Tak wyglądał Wrocław sprzed dwóch wieków. Zniknęły całe fragmenty miasta

Wrocław z początku XIX wieku nie przypomina dzisiejszego miasta. Na cyfrowych planszach Muzeum Narodowego widać ulice, mosty i bramy, których już nie ma, a znane dziś miejsca ogląda się jak z innego świata. To nie jest zwykła galeria archiwalnych ilustracji, lecz zapis miasta sprzed wielkich przekształceń. W tle pojawiają się wozy, konie, fosy i zabudowa, którą współczesny spacerowicz musi dopiero odszukać na mapie.
- Miasto zapisane zanim zniknęły bramy i fosy
- Rysunki Heinricha Mützla pokazują Wrocław bez współczesnej zabudowy
- Album był czymś więcej niż zbiorem ładnych widoków
Miasto zapisane zanim zniknęły bramy i fosy
W Muzeum Cyfrowym Muzeum Narodowego we Wrocławiu pokazano 17 grafik z albumu „Dawny Wrocław”. To obrazy, które powstały z myślą o dokumentacji miasta, jeszcze zanim wiele jego elementów zniknęło z krajobrazu albo zostało mocno przekształconych. Dla dzisiejszego odbiorcy mają wartość podwójną: są i pamiątką po dawnym Wrocławiu, i precyzyjnym tropem, jak wyglądało centrum, gdy miasto żyło w rytmie dorożek, pieszych i mostów nad fosą.
„W Muzeum Cyfrowym publikujemy cały album »Dawny Wrocław«” – wyjaśnia Aurelia Zduńczyk z Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
Album, wydany w 1910 roku, składa się z heliograwiur, spisu tablic i tekstu wprowadzającego autorstwa Roberta Beckera. W zbiorze znalazły się również płyty graficzne, z których wykonywano odbitki. Po wojnie część tych obiektów trafiła do Muzeum Narodowego we Wrocławiu, a dziś można je oglądać bez wychodzenia z domu. To ważne szczególnie dla tych, którzy chcą porównać dawny układ ulic z obecnym i zobaczyć, gdzie miasto straciło stare warstwy, a gdzie zachowało ciągłość.
Rysunki Heinricha Mützla pokazują Wrocław bez współczesnej zabudowy
Za podstawę całego przedsięwzięcia posłużyły rysunki Heinricha Mützla wykonane w latach 1823–1828 na zamówienie Carla Daniela Davida Friedricha Bacha, pierwszego dyrektora wrocławskiej Prowincjalnej Szkoły Sztuk Pięknych. Mützel był rysownikiem, litografem i malarzem, ale też człowiekiem, który przeszedł długą drogę zanim trafił do świata sztuki. Urodził się w Brzegu, uczył się stolarstwa i lakiernictwa, pracował jako nauczyciel domowy i urzędnik w cukrowni, a dopiero później rozpoczął naukę rysunku we Wrocławiu.
Na jego planszach widać miejsca, które dziś ogląda się już zupełnie inaczej:
– kościół św. Elżbiety,
– katedrę na Ostrowie Tumskim,
– Ratusz w Rynku,
– ul. Świdnicką z przechodniami i dorożkami,
– narożnik ul. Ruskiej i św. Mikołaja,
– kładkę Białoskórników,
– most Pod Zielonym Drzewem przy dawnej fosie,
– Widok nadodrzański z Młynem Średnim i Młynem Przednim na Kępie Mieszczańskiej.
Są też sceny z miejsc, których ślad trzeba dziś odczytywać z historii miasta: Wielka Waga Miejska, wodociągi przy Kacerskiej Górce, Brama Świdnicka, kościół św. Mikołaja na Szczepinie czy most przy Bramie Mikołajskiej. Wiele z tych punktów już nie istnieje, inne zmieniły funkcję, a część zachowała się tylko w nazwie albo w układzie ulic.
Album był czymś więcej niż zbiorem ładnych widoków
Całe przedsięwzięcie nie powstało z czystej ciekawości artystycznej. Carl Daniel David Friedrich Bach zainicjował szeroką inwentaryzację wrocławskich zabytków, obejmującą budowle, malowidła, rzeźby i inne osobliwości. To był rodzaj miejskiego spisu z natury, zanim fotografia stała się powszechna i zanim niektóre miejsca zostały bezpowrotnie przebudowane.
Bach był malarzem, rysownikiem, litografem i projektantem ceramiki. W 1791 roku objął stanowisko dyrektora i nauczyciela rysunku we wrocławskiej Kunstschule. Mützel z kolei pracował pod jego kierunkiem i, jak podaje Muzeum Narodowe, był nie tylko uczniem, ale także powiernikiem i sekretarzem Bacha. To właśnie z tego układu zależności narodził się zbiór niemal 200 rysunków tuszem, pokazujących zabytki Wrocławia w czasie, gdy ich los nie był jeszcze przesądzony.
Na końcu tej historii pojawia się Ludwig Angerer, wydawca albumu. Założona przez niego w Berlinie oficyna specjalizowała się w odbitkach wklęsłodrukowych, a sam album „Dawny Wrocław” stał się jednym z najcenniejszych wizualnych świadectw miasta. Dziś, oglądając te grafiki, łatwo zrozumieć, że nie chodzi tylko o dawną estetykę. Chodzi o pamięć o miejscu, które zmieniało się warstwa po warstwie i które wciąż można czytać właśnie z takich obrazów.
na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.
Ostatnie Artykuły

Rower skradziony rano odzyskany tego samego dnia. Policja namierzyła go na Nadodrzu

Remont mostu w Dobromierzu wchodzi w kolejny etap. Objazd nadal obowiązuje

Słowa wychodzą ze strony i zaczynają rysować - wystawa we Wrocławiu

Wrocław ogląda pamięć Podhala - rzeźby z pustką w środku

Wrocławskie firmy IT mają szansę na międzynarodowy rozgłos

Bóbr pod stałą kontrolą służb. Woda w kranach nadal bezpieczna

Wrocławskie uczelnie włączają się w system ochrony ludności. Powstaje DAKOL

Deski przy drzewach w Parku Szczytnickim. To początek większych prac

Siedem pojazdów zderzyło się na A4. Jeden pas jest zablokowany

Dwie linie na lotnisko przechodzą na prąd. MPK Wrocław ma nowe autobusy

Rolki, muzyka i konkursy. Letnia noc na Stadionie Sportowym

Wałbrzyscy policjanci odebrali awanse. Wyróżniono też pracowników cywilnych

Bach wraca do Kościoła Pokoju - Festiwal Bachowski w Świdnicy

Grecka wyprawa bez walizki - dzieci zbudują własne antyczne świątynie
Przydatne dane teleadresowe
- Oddział Celny Towarowy Port Lotniczy Wrocław-Strachowice - kontakt i siedziba
- Branżowe Centrum Umiejętności nr 1 we Wrocławiu - kursy automatyki, zapisy, kontakt
- Centrum Kultury Agora we Wrocławiu - kontakt, zajęcia, wynajem sal
- Ośrodek Dziecięcych Porażeń Mózgowych „Puchatek” we Wrocławiu - kontakt, rejestracja, poradnie
- Komenda Wojewódzka PSP we Wrocławiu - kontakt, wydziały, godziny
- Parafia św. Kazimierza we Wrocławiu - msze, kancelaria, sakramenty
