[PIŁKA NOŻNA] Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław 2:1. Gospodarze odwrócili losy meczu w PKO BP Ekstraklasie

[PIŁKA NOŻNA] Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław 2:1. Gospodarze odwrócili losy meczu w PKO BP Ekstraklasie

Śląsk Wrocław długo prowadził w Zabrzu , ale wraca do domu bez punktów. W pierwszej kolejce PKO BP Ekstraklasy wrocławianie przegrali z Górnikiem Zabrze 1:2, choć po golu Przemysława Banaszaka schodzili na przerwę z przewagą. Gospodarze odwrócili losy spotkania po przerwie, a decydujące trafienie padło w 79. minucie.

Mecz na Stadionie im. Ernesta Pohla rozpoczął się dla Śląska bardzo dobrze. Goście ustawieni przez Ante Simundžę w systemie 5–3–2 objęli prowadzenie już w 7. minucie. Na listę strzelców wpisał się Przemysław Banaszak, dając wrocławianom wymarzony początek inauguracji sezonu.

Górnik Michala Gašparíka grał w ustawieniu 4–3–3 i próbował odpowiedzieć przede wszystkim przez dłuższe utrzymywanie się przy piłce. Do przerwy zabrzanie nie zdołali jednak doprowadzić do wyrównania. Śląsk skutecznie bronił korzystnego wyniku i po pierwszych 45 minutach prowadził 1:0.

Po przerwie Górnik przejął inicjatywę

W przerwie trener Górnika zdecydował się na dwie zmiany. Na boisku pojawili się Maximilian Dietz oraz Patryk Warczak, którzy zastąpili odpowiednio Siverta Guttorma Lisetha i Raffaele Massimo. Gospodarze po zmianie stron zaczęli grać odważniej, a ich przewaga z czasem rosła.

W 63. minucie żółtą kartkę obejrzał Josema, cztery minuty później ukarany został R. Massimo. Śląsk również dokonywał korekt. W 64. minucie Michała Mokrzyckiego zmienił G. Tomasiewicz, a chwilę później z boiska zszedł Banaszak, autor jedynego gola dla wrocławian. Jego miejsce zajął P. M. Dembele.

Właśnie wtedy mecz zaczął wymykać się Śląskowi. W 65. minucie Yegor Matsenko skierował piłkę do własnej bramki i Górnik doprowadził do remisu 1:1. Zabrzanie poczuli, że mogą sięgnąć po pełną pulę. W 64. minucie na murawie pojawił się także Maksym Khlan, który zmienił T. Ismaheela.

Górnik miał więcej z gry i lepiej wykorzystywał końcową fazę spotkania. Gospodarze oddali cztery celne strzały przy dwóch próbach Śląska, częściej wykonywali też rzuty rożne, choć różnica nie była duża – 8 do 6. Wrocławianie popełnili 15 fauli, zabrzanie 12.

Decydująca akcja nastąpiła w 79. minucie. Yvan Ikia Dimi trafił do siatki i Górnik wyszedł na prowadzenie 2:1. Śląsk próbował jeszcze odwrócić wynik, ale nie znalazł już odpowiedzi. W końcówce na boisku pojawili się jeszcze L. Marjanac, E. Shabani, E. Prekop oraz Y. Ikia Dimi został zmieniony przez O. Zmrzlego. Żółtą kartkę zobaczył również Lamine Ba.

Górnik utrzymał przewagę do ostatniego gwizdka sędziego Marcina Szczerbowicza. Zabrzanie rozpoczęli sezon od zwycięstwa i po pierwszej kolejce zajmują pierwsze miejsce w tabeli z trzema punktami. Śląsk jest piętnasty, bez zdobyczy punktowej.

Dla wrocławskiej drużyny to bolesny początek, bo prowadzenie utrzymało się tylko do przerwy, a o porażce przesądził gol w końcówce. Śląsk będzie miał okazję odpowiedzieć już 2 sierpnia, gdy u siebie zmierzy się z Rakowem Częstochowa . Początek spotkania zaplanowano na 15:30.

Górnik ZabrzeStatystykaŚląsk Wrocław
2Gole1
58%Posiadanie42%
4Strzały celne2
8Strzały niecelne7
12Strzały łącznie14
0Strzały zablokowane5
6Strzały w polu karnym9
6Strzały spoza pola5
8Rzuty rożne6
12Faule15
0Spalone1
2Żółte kartki1
1Interwencje bramkarza3
469Liczba podań354
399Podania celne267
85%Skuteczność podań75%