Trzy tygrysy kończą dwa lata. Czwarty wyjechał po nową rodzinę

Trzy tygrysy kończą dwa lata. Czwarty wyjechał po nową rodzinę

FOT. Urząd Miasta Wrocław

Jeszcze niedawno były maleńkimi kociakami, które przyciągały uwagę ludzi na całym świecie. Dziś trzy z wrocławskich tygrysów sumatrzańskich są już potężnymi drapieżnikami, a ich brat rozwija hodowlę w Lizbonie. Drugie urodziny czworaczków przypominają nie tylko o wyjątkowym sukcesie zoo, lecz także o trudnej sytuacji całego gatunku.

  • Narodziny czworaczków stały się wydarzeniem w europejskiej hodowli
  • Hari, Kampar i Indera zostały we Wrocławiu
  • Ochrona tygrysów obejmuje także działania na Sumatrze

Narodziny czworaczków stały się wydarzeniem w europejskiej hodowli

Cztery tygrysy sumatrzańskie – trzy samce i samica – urodziły się 22 lipca 2024 roku. Taki miot był ogromnym wydarzeniem, ponieważ w ogrodach zoologicznych niezwykle rzadko udaje się odchować aż cztery młode osobniki tego podgatunku.

Odchowanie miotu liczącego aż cztery osobniki to w przypadku tygrysa sumatrzańskiego absolutny ewenement i jeden z najważniejszych sukcesów w historii europejskiej hodowli zachowawczej.

Tak mówił lek. wet. Tomasz Jóźwik, prezes Zarządu ZOO Wrocław. Każdy młody tygrys ma znaczenie dla programu ochrony gatunku, którego dzika populacja liczy około 400 osobników.

Tygrysy sumatrzańskie są krytycznie zagrożone wyginięciem. W Europie ich hodowlę zachowawczą prowadzi około 50 ogrodów zoologicznych. W Polsce zajmuje się tym wyłącznie wrocławski ogród, który ma tradycję hodowli tych zwierząt sięgającą lat 60. XX wieku. Przodkinią czworaczków była Abra, urodzona właśnie we Wrocławiu.

Rodzicami młodych są Nuri i Tengah. Samiec wyróżniał się nietypowym zachowaniem – po narodzinach cierpliwie znosił obecność maluchów, które wspinały się na niego i traktowały go jak część swojej zabawy. Opiekunka tygrysów ocenia, że odpowiedzialność za ochronę tych zwierząt spoczywa dziś przede wszystkim na ogrodach zoologicznych.

Hari, Kampar i Indera zostały we Wrocławiu

Po dwóch latach trzy tygrysy nadal można oglądać we wrocławskim zoo. To Hari, Kampar i Indera. Z małych kociaków wyrosły na duże, silne koty, które korzystają z wybiegu wyposażonego między innymi w kłody i basen.

Opiekunowie przygotowali dla nich także platformy. Jedna z nich cieszy się szczególnym zainteresowaniem, ponieważ pozwala obserwować kapibary. Przygotowane z myślą o tygrysach konstrukcje urozmaicają im przestrzeń i dają możliwość wyboru miejsca odpoczynku oraz obserwacji otoczenia.

Z okazji drugich urodzin zwierzęta otrzymały swoje ulubione przysmaki – przepiórki i gryzonie. Rok wcześniej uhonorowano je w inny sposób, nadając jednemu z miejsc na terenie zoo nazwę Skwer Czterech Tygrysów.

Czwarty z rodzeństwa, Musi, opuścił Wrocław w maju ubiegłego roku i trafił do ogrodu zoologicznego w Lizbonie. Pożegnanie zgromadziło przy wybiegu wielu ludzi, a wydarzenie relacjonowali fotoreporterzy i telewizja.

Będzie go nam brakowało, bo pożegnania nigdy nie są łatwe. Pamiętajmy jednak o najważniejszej misji ogrodów zoologicznych, czyli wymianie osobników po to, by tworzyły pary, mogły doczekać się potomstwa i przyczynić do wzrostu swojej populacji.

Paweł Sroka, kierownik sekcji ssaków drapieżnych, wyjaśniał, że przeprowadzka Musiego nie była zwykłą zmianą miejsca. W ramach Europejskiego Programu Ochrony Gatunków samiec ma pomóc w stworzeniu nowej linii hodowlanej. Zgodnie z planami w przyszłości poza Wrocław wyjadą jeszcze dwa tygrysy.

Ochrona tygrysów obejmuje także działania na Sumatrze

Hodowla w ogrodach zoologicznych to tylko jedna część ochrony tygrysów sumatrzańskich. ZOO Wrocław razem z fundacją DODO wspiera działania prowadzone na Sumatrze, przede wszystkim w Parku Narodowym Kerinci Seblat. Żyje tam około jednej trzeciej wszystkich dzikich przedstawicieli tego podgatunku.

Dzięki temu wsparciu prowadzone są między innymi:

  • patrole przeciwkłusownicze,
  • usuwanie sideł i wnyków,
  • edukacja mieszkańców.

Największym zagrożeniem dla tygrysów pozostaje działalność człowieka. Wycinanie lasów deszczowych ogranicza ich siedliska, kłusownicy zastawiają pułapki, a części ciała tych zwierząt nadal trafiają do pseudomedycyny w Azji. Oznacza to, że narodziny każdego młodego tygrysa oraz skuteczna ochrona jego krewnych żyjących na wolności są elementami tego samego systemu.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Wrocław). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.