Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Pływające laboratoria na wrocławskich akwenach badają aż 21 parametrów

Pływające laboratoria na wrocławskich akwenach badają aż 21 parametrów

FOT. UM Wrocław

Na powierzchni Odry, fosy miejskiej i stawów pojawiły się urządzenia, które nie przypominają zwykłych bojek. Każda autonomiczna stacja zbiera dane o stanie wody i przekazuje je zdalnie, także wtedy, gdy pogoda nie sprzyja pomiarom. We Wrocławiu monitoring obejmuje teraz sześć lokalizacji, a wyniki mają pomóc szybciej wychwytywać zagrożenia dla ryb i całych ekosystemów.

  • Sześć stacji zastąpiło wcześniejszy pilotaż na Odrze
  • Czujniki sprawdzają tlen, zasolenie i ryzyko zakwitu sinic
  • Dane z bojek uzupełnią codzienną ochronę miejskich stawów

Sześć stacji zastąpiło wcześniejszy pilotaż na Odrze

Urząd Miejski Wrocławia rozszerzył współpracę ze startupem WaterSense. Wcześniej, od 2023 roku, dwie analityczne bojki kontrolowały jakość wody w Odrze. Obecny etap obejmuje sześć autonomicznych stacji rozmieszczonych w różnych akwenach:

  • Odrę,
  • fosę miejską,
  • staw w Ogrodzie Japońskim,
  • Jezioro Pawłowickie.

Urządzenia prowadzą pomiary do 18 grudnia, również w miesiącach zimowych. Dzięki temu dane będą zbierane niezależnie od warunków atmosferycznych, a nie tylko podczas cieplejszej części roku.

– W ten sposób będziemy mogli chronić nasze zbiorniki wodne, skuteczniej monitorując ich stan i szybciej reagując na pojawiające się zagrożenia. Nowe urządzenia to prawdziwe pływające laboratoria – mówi Robert Bednarski, dyrektor ds. SmartCity z Wydziału Promocji Miasta i Turystyki Urzędu Miejskiego Wrocławia.

Informacje trafią między innymi do Zarządu Zieleni Miejskiej. Posłużą do bieżącej oceny akwenów oraz planowania działań ochronnych. Po zakończeniu kalibracji stacji, na początku sierpnia, wyniki mają zostać udostępnione publicznie na portalu miejskim.

Czujniki sprawdzają tlen, zasolenie i ryzyko zakwitu sinic

Każda stacja analizuje 21 parametrów. To znacznie szerszy zakres niż w przypadku urządzeń używanych w poprzednim sezonie, które kontrolowały siedem wskaźników. Monitoring obejmuje między innymi:

  • temperaturę wody i powietrza,
  • pH,
  • przewodność,
  • tlen rozpuszczony i natlenienie,
  • całkowitą ilość rozpuszczonych substancji TDS,
  • zasolenie,
  • azotany i azot azotanowy,
  • ChZT, czyli chemiczne zapotrzebowanie na tlen,
  • BOD – BZT, czyli biochemiczne zapotrzebowanie na tlen,
  • OWO – ogólny węgiel organiczny,
  • liczebność sinic określaną na podstawie fluorescencji fikocyjaniny,
  • absorbancję z sensora COD,
  • mętność,
  • chlorki,
  • substancje ropopochodne,
  • głębokość,
  • ciśnienie atmosferyczne,
  • wilgotność powietrza.

Szczególne znaczenie ma pomiar tlenu rozpuszczonego. Jego długotrwale niski poziom może doprowadzić do śnięcia ryb i pogorszenia stanu całego ekosystemu. Z kolei wzrost fikocyjaniny może sygnalizować ryzyko zakwitu sinic. W takiej sytuacji Zarząd Zieleni Miejskiej może rozważyć działania zapobiegawcze, w tym wystąpienie o zgodę na odcięcie połączenia Odry z fosą.

Technologia WaterSense wykorzystuje sensory oraz zdalną transmisję danych. Zakres pomiarów dostosowano do charakterystyki poszczególnych miejsc, dlatego stacje nie pełnią wyłącznie funkcji jednego, identycznego dla wszystkich akwenów miernika.

Technologię WaterSense stworzyliśmy po to, aby przyczynić się do ochrony i poprawy stanu wód śródlądowych na całym świecie. Cieszymy się, że do grona naszych partnerów, z którymi wspólnie możemy realizować ten cel, dołączył Wrocław – mówi Filip Budny, założyciel startupu WaterSense.

Rozwiązanie powstało w Polsce. W 2025 roku zostało uznane w konkursie James Dyson Award za najlepszy projekt na świecie w kategorii „Zrównoważony rozwój”.

Dane z bojek uzupełnią codzienną ochronę miejskich stawów

Sam automatyczny pomiar nie zastępuje prac wykonywanych przez Zarząd Zieleni Miejskiej. Pracownicy usuwają z wody liście i zanieczyszczenia, a w razie potrzeby oczyszczają także dno. Jednym ze stałych działań profilaktycznych jest napowietrzanie, które ma ograniczać ryzyko niedoboru tlenu.

W wyjątkowych sytuacjach stosowano również glinkę bentonitową do oczyszczania wody. Takie rozwiązanie sprawdzono na Jeziorze Pawłowickim. Dane z nowych stacji pozwolą ocenić, czy podejmowane działania przynoszą oczekiwany efekt, a także szybciej zauważyć niepokojące zmiany.

Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim dostęp do bardziej szczegółowych informacji o stanie miejskich akwenów. Dla służb i zarządców zbiorników – możliwość wcześniejszego rozpoczęcia działań, zanim problem z tlenem, sinicami lub zanieczyszczeniem stanie się widoczny w postaci szkód w środowisku.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Wrocław). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.