Na Placu Solnym seniorzy mówili wprost, czego brakuje im we Wrocławiu

Na Placu Solnym seniorzy mówili wprost, czego brakuje im we Wrocławiu

FOT. UM Wrocław

Kolorowe kapelusze, tańce i rozmowy przy stoisku Wroclaw.pl wypełniły Plac Solny podczas Wrocławskich Dni Seniora. Starsi mieszkańcy opowiadali nie tylko o klubach, wycieczkach i wydarzeniach, ale też o sprawach, które wciąż wymagają poprawy. Wśród postulatów pojawiły się dodatkowe ławki nad Odrą, częstsze autobusy na Kowale i bliższy dostęp do biblioteki na Wojszycach.

  • Seniorzy pokazali, że we Wrocławiu nie brakuje im zajęć
  • Ławki nad Odrą, autobusy na Kowale i biblioteka na Wojszycach
  • Kluby seniora łączą mieszkańców różnych pokoleń

Seniorzy pokazali, że we Wrocławiu nie brakuje im zajęć

Na placu spotkali się seniorzy z różnych części Wrocławia, a także osoby, które przyjechały z zagranicy. Były tańce, wybory króla i królowej oraz Marsz Kapeluszy. Przy stoiskach informacyjno-edukacyjnych można było porozmawiać o wydarzeniach, zajęciach i codziennych sprawach mieszkańców.

Pani Krystyna, mająca 80 lat, korzysta z oferty dwóch klubów seniora – przy Radzie Osiedla Przedmieście Świdnickie i przy ul. Zawalnej. Śpiewa w dwóch chórach, ćwiczy, chodzi z kijkami, pracuje na działce i jeździ na wycieczki. Razem z mężem rozwiązuje krzyżówki.

Przez 10 lat poważnie chorowałam i doskonale wiem, że nie wolno narzekać, że trzeba cieszyć się każdym dniem, wychodzić z domu, spotykać się z ludźmi, bawić.

Pani Krystyna mówiła, że w mieście działa wiele klubów seniora, a w kalendarzu można znaleźć potańcówki i koncerty. Jej zdaniem najważniejsze jest utrzymywanie kontaktu z ludźmi i aktywne spędzanie czasu.

Na wydarzenie przyjechała również pani Maria, od 45 lat mieszkająca w Bazylei. Wspominała, że po wyjeździe Wrocław wydawał jej się szary i smutny. Teraz odwiedza rodzinne strony razem z koleżankami i z uznaniem mówi o zmianach, które zauważa podczas kolejnych wizyt.

Pani Danuta z Ołbina ma 90 lat. Nie korzysta z internetu, a informacje o zmianach tras tramwajowych i objazdach znajduje w biuletynie Wroclaw.pl. Nadal sama robi zakupy i gotuje. Przyznała jednak, że coraz trudniej pilnuje terminów wizyt oraz badań lekarskich i przydałaby się jej pomoc wolontariusza.

Ławki nad Odrą, autobusy na Kowale i biblioteka na Wojszycach

Rozmowy przy stoisku dotyczyły także konkretnych potrzeb osiedli. Pani Jadwiga z Nowego Dworu zwracała uwagę na wygodniejszy dojazd do centrum po uruchomieniu trasy autobusowo-tramwajowej na Nowy Dwór.

Kiedyś mieliśmy problem z szybkim dojazdem do centrum, ale odkąd ruszył TAT na Nowy Dwór, jest luksus. Dwadzieścia minut i jestem w Rynku.

Pani Ula z Karłowic opowiadała o spacerach z kijkami po wałach nad Odrą. Wskazała też miejsce, w którym przydałaby się poprawa infrastruktury.

Przydałoby się więcej ławek na wałach między Mostem Trzebnickim a Aleją Kromera, żeby było gdzie po drodze odsapnąć.

Pan Marek z Kowali, który pojawił się na placu w kowbojskim kapeluszu, mówił o potrzebie częstszych wizyt urzędników na osiedlu. Wśród spraw wymagających uwagi wymienił czyszczenie Widawy, większą liczbę autobusów i korki.

Także pani Irena z Wojszyc łączyła pozytywne zmiany z tym, czego nadal brakuje w najbliższej okolicy. Cieszy ją powstanie Klinu Wojszyckiego i remont ul. Pawiej. Chciałaby jednak mieć bliżej do biblioteki.

Dzięki Wroclaw.pl dowiedziałam się np. o planowanym spotkaniu z Olgą Tokarczuk z okazji premiery jej nowej książki. Czytałam też o szkoleniach w ramach Bezpiecznego Wrocławia, mam nadzieję, że będę mogła w nich wziąć udział.

Rozmowy pokazały też, że część seniorów nadal potrzebuje informacji dostępnych poza internetem. Biuletyn i wydarzenia organizowane przez kluby seniora pozostają dla nich ważnym sposobem poznawania zmian w komunikacji oraz oferty kulturalnej.

Kluby seniora łączą mieszkańców różnych pokoleń

Pani Wiesława ze Skarbowców mieszka we Wrocławiu od 15 lat. Do miasta przyjechała z myślą o odwiedzinach u wnuków, ale została na stałe. Jak mówiła, w domu spędza niewiele czasu. Korzysta z oferty Klubu Seniora przy ul. Powstańców Śląskich, uczestniczyła w Marszu Kapeluszy w Parku Południowym i świętowała pięciolecie CAL-u Borek. W planach ma wycieczkę do Berlina.

O wydarzeniach kulturalnych czytają także pani Barbara i pan Ryszard ze Starego Miasta. Na co dzień spacerują między Rynkiem, Placem Solnym i ul. Świdnicką, a także odwiedzają Bastion Sakwowy.

Jesteśmy dumni z Wrocławia, to miasto, które liczy się w Europie.

Pani Barbara przyznała, że mieszkańcom centrum brakuje ciszy. Pan Ryszard dodał z uśmiechem, że jemu najbardziej brakuje pamięci, choć – jak zaznaczył – o żonie zawsze pamięta.

W wydarzeniu uczestniczyli również szóstoklasiści ze Szkoły Podstawowej nr 2 przy ul. Komuny Paryskiej. Uczniowie własnoręcznie przygotowali nakrycia głowy i przeszli w Marszu Kapeluszy razem z seniorami. Ich wychowawczyni tłumaczyła, że chodziło o spotkanie i wspólną zabawę różnych pokoleń.

Wypowiedzi zebrane na Placu Solnym pokazują dwa oblicza życia seniorów we Wrocławiu. Z jednej strony są kluby, koncerty, zajęcia, wycieczki i wydarzenia dostępne w wielu częściach miasta. Z drugiej – pozostają codzienne potrzeby związane z transportem, odpoczynkiem podczas spaceru, dostępem do biblioteki oraz pomocą w pilnowaniu terminów medycznych.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Wrocław). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły