Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Średniowieczny Śląsk wraca do Pawilonu Czterech Kopuł

Średniowieczny Śląsk wraca do Pawilonu Czterech Kopuł

FOT. UM Wrocław

W Pawilonie Czterech Kopuł średniowieczne rzeźby i obrazy spotykają się z muzyką, światłem oraz zapachem przygotowanym specjalnie dla ekspozycji. Wystawa „Stulecie” nawiązuje do wydarzenia, które przed stu laty zmieniło sposób prezentowania dawnej sztuki we Wrocławiu. Około 150 zabytków pokazuje nie tylko religijny świat epoki, lecz także twarze, gesty i emocje ludzi przedstawianych przez artystów. To pierwsza część dużego projektu poświęconego gotykowi w Polsce.

  • Pawilon Czterech Kopuł przypomina wystawę, która wyprzedziła swoją epokę
  • 150 zabytków pokazuje średniowiecze poza muzealną gablotą
  • „Gotyk w Polsce” połączy trzy muzea i trzy spojrzenia na epokę

Pawilon Czterech Kopuł przypomina wystawę, która wyprzedziła swoją epokę

Wystawa „Stulecie. W rocznicę wielkiej wystawy śląskiej sztuki średniowiecznej” zostanie udostępniona zwiedzającym 31 lipca. Jej tytuł odsyła do ekspozycji „Śląskie malarstwo i rzeźba doby średniowiecza”, otwartej w tym samym miejscu 1 sierpnia 1926 roku.

Tamta prezentacja trwała zaledwie dwa i pół miesiąca, ale zapisała się w historii XX-wiecznego muzealnictwa we Wrocławiu. Zamiast odtwarzać dawne wnętrza, organizatorzy pokazali średniowieczne dzieła w modernistycznej przestrzeni, bez historyzujących dekoracji, mocnych kolorów i przygaszonego oświetlenia.

– Wystawa trwała tylko dwa i pół miesiąca, ale okazała się jedną z najważniejszych, jakie zorganizowano w XX wieku w tym mieście, wówczas Breslau – podkreśla prof. Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Jak zaznacza dyrektor, za przygotowanie ekspozycji odpowiadali kustosz Erich Wiese oraz Hans Braune, ówczesny dyrektor Śląskiego Muzeum Sztuk Pięknych. Obaj zajmowali się także promocją i prezentowaniem sztuki nowoczesnej. Historyczna wystawa była więc nie tylko pokazem zabytków, ale również próbą spojrzenia na sztukę dawną za pomocą współczesnych metod.

150 zabytków pokazuje średniowiecze poza muzealną gablotą

Wystawa w Pawilonie Czterech Kopuł zgromadzi około 150 obiektów. Wśród nich znajdą się rzeźby z kręgu Madonn na Lwach, dzieła Mistrza Poliptyku z Gościszowic, Mistrza Tyńskiego Ukrzyżowania oraz prace Wilhelma Kalteysena von Oche. Ten ostatni artysta był wcześniej rozpoznawany jako Mistrz Poliptyku św. Barbary. Ekspozycję uzupełnią dzieła Mistrza Lat 1486–1487.

W 1926 roku sprowadzenie na jedną wystawę ponad 280 średniowiecznych zabytków, w tym malarstwa, rzeźby i monumentalnych nastaw ołtarzowych, było przedsięwzięciem na ogromną skalę. Współczesna ekspozycja korzysta z podobnego rozmachu, ale poszerza odbiór dzieł o dodatkowe bodźce.

– Naszym celem było wprowadzenie zwiedzających do przestrzeni, którą będą w stanie odczuć wieloma zmysłami – mówi dr Agata Stasińska, kuratorka wystawy.

Obok oglądania obrazów i rzeźb pojawią się muzyka, światło oraz zapach łączący elementy kojarzone ze sztuką dawną i nowoczesnością. Dzięki temu osoby odwiedzające wystawę mogą zwrócić uwagę nie tylko na autorstwo i datowanie obiektów, ale także na sposób, w jaki dzieła oddziaływały na odbiorców w kościołach i innych miejscach kultu.

Kuratorka przekonuje, że średniowieczna sztuka nadal pozostaje niedoceniana. Jej znaczenie wykracza poza sam wygląd przedstawień, ponieważ obrazy i rzeźby były częścią religijnych praktyk, lokalnego kultu oraz życia wspólnot skupionych wokół kościołów.

– Ludzie okresu średniowiecza to tacy sami ludzie jak my, tylko w innym stroju i z innymi możliwościami – zauważa dr Agata Stasińska.

Warto więc przyjrzeć się szczegółom: mimice postaci, układowi dłoni, gestom i spojrzeniom. To właśnie te elementy pozwalają odczytywać dawne dzieła nie tylko jako obiekty sakralne, lecz także jako zapis ludzkich emocji i relacji.

Wystawa została poświęcona pamięci dr Anny Ziomeckiej, jednej z najbardziej zasłużonych polskich mediewistek. Z wrocławskim muzeum związała się w 1950 roku i przez cztery dekady współtworzyła kolekcję sztuki średniowiecznej.

„Gotyk w Polsce” połączy trzy muzea i trzy spojrzenia na epokę

„Stulecie” jest pierwszą odsłoną projektu wystawienniczo-naukowego „Gotyk w Polsce”. Jego kolejne części przygotują Muzeum Narodowe w Poznaniu oraz Zamek Królewski na Wawelu.

W Poznaniu od listopada zostanie pokazana wystawa poświęcona sztuce Wielkopolski. Krakowska ekspozycja, planowana od kwietnia do lipca 2027 roku, otrzyma tytuł „Sztuka odrodzonego królestwa”. Jej twórcy skupią się na innym ujęciu gotyku, a prezentacja obejmie ponad 350 obiektów. Wśród najważniejszych artystów znajdą się Wit Stwosz oraz Jan Wielki, malarz określany przez prof. Andrzeja Betleja jako wyjątkowa postać sztuki zachodnioeuropejskiej.

– W poszczególnych trzech muzeach chcieliśmy zorganizować odrębne, choć w jakiś sposób sprzężone, wystawy dedykowane sztuce czasów średniowiecza – wyjaśnia prof. Piotr Oszczanowski.

Taki układ pozwoli oglądać gotyk przez pryzmat różnych regionów i tematów, zamiast ograniczać go do jednej kolekcji. Wrocławska wystawa koncentruje się na Śląsku, poznańska na Wielkopolsce, a krakowska podejmie temat sztuki odrodzonego państwa.

Na dziedzińcu Pawilonu Czterech Kopuł pojawi się również „Sub Rosa” – rzeźbiarska instalacja Anny Bujak. To pierwsza praca site-specific wykonana przez kobietę w tej przestrzeni, przygotowana specjalnie z myślą o dziedzińcu i wystawie „Stulecie”.

Forma instalacji przywołuje skojarzenia z gotycką budowlą. Iwona Dorota Bigos, kierowniczka Pawilonu Czterech Kopuł, wskazuje jednak, że można ją odczytywać zarówno jako konstrukcję powstającej katedry, jak i jako dekonstrukcję takiego obiektu. „Sub Rosa” została wykonana z aluminium – materiału lekkiego, ale wymagającego podczas obróbki.

Wystawa „Stulecie” będzie dostępna w Pawilonie Czterech Kopuł do końca grudnia.

na podstawie: UM Wrocław.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Wrocław). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.