Bluzki, bielizna i spodnie najczęściej trafiają do odpadów tekstylnych

Bluzki, bielizna i spodnie najczęściej trafiają do odpadów tekstylnych

Wśród tekstyliów oddawanych podczas pilotażowej zbiórki we Wrocławiu dominowały ubrania, choć część z nich wciąż nadawała się do noszenia. Wyniki badania Politechniki Wrocławskiej pokazują, że problemem nie jest wyłącznie sposób zagospodarowania odzieży, lecz także zbyt szybkie pozbywanie się rzeczy. Dla wielu ubrań droga do kontenera lub samochodu SZOT nie musi być końcem – mogą zostać ponownie użyte albo przetworzone.

  • Badanie odpadów pokazało, co najczęściej znika z szaf
  • Produkcja ubrań obciąża środowisko na długo przed wyrzuceniem
  • SZOT-y przyjmują także zniszczone tekstylia i obuwie

Badanie odpadów pokazało, co najczęściej znika z szaf

Analiza powstała na podstawie pilotażowej zbiórki prowadzonej przez spółkę Ekosystem z wykorzystaniem Samochodu Zbierającego Odzież i Tekstylia. Wśród przebadanych materiałów 70 proc. stanowiły ubrania damskie, męskie i dziecięce. Pozostałą część tworzyły przede wszystkim tekstylia domowe.

Najczęściej oddawano:

  • bluzki i koszulki,
  • bieliznę,
  • spodnie,
  • getry i legginsy.

Ocena stanu odzieży przyniosła jeszcze jeden wniosek. Część rzeczy nie była zniszczona ani poplamiona, więc mogła trafić do ponownego użycia:

  • ponad 42 proc. odzieży damskiej,
  • 32,5 proc. odzieży męskiej,
  • 27,7 proc. odzieży dziecięcej.

To oznacza, że przed wyrzuceniem warto sprawdzić, czy ubranie rzeczywiście nie nadaje się już do noszenia. Sprzedaż, wymiana lub przekazanie rzeczy innej osobie może wydłużyć jej życie bardziej niż sama zbiórka odpadów.

Produkcja ubrań obciąża środowisko na długo przed wyrzuceniem

Problem zaczyna się wcześniej niż w momencie, gdy niepotrzebna koszulka trafia do worka. Wytwarzanie odzieży wymaga surowców i energii – od uprawy bawełny po produkcję włókien syntetycznych z surowców ropopochodnych.

Według danych przywołanych w badaniu branża tekstylna odpowiada za około 10 proc. światowej emisji gazów cieplarnianych. Do produkcji jednej koszulki może być potrzebne nawet 2,7 tys. litrów wody. Dodatkowym obciążeniem są chemikalia stosowane między innymi przy barwieniu tkanin.

Podczas prania ubrań z włókien syntetycznych uwalniają się mikrowłókna polimerowe. Szacunki mówią, że w samej Europie każdego roku do wód powierzchniowych trafia około 13 tys. ton takich włókien. Dlatego ograniczenie zakupów, wybór trwalszej odzieży i przekazywanie używanych rzeczy do dalszego wykorzystania mają znaczenie nie tylko dla domowego budżetu, lecz także dla ilości odpadów.

SZOT-y przyjmują także zniszczone tekstylia i obuwie

Samochody Zbierające Odzież i Tekstylia rozpoczęły działanie 5 lutego 2025 roku. W ten sposób Wrocław realizuje obowiązek selektywnej zbiórki odzieży i innych tekstyliów, który od początku 2025 roku wyklucza wrzucanie takich odpadów do pojemników na odpady zmieszane.

Do SZOT-a można przekazać:

  • zużytą odzież i bieliznę,
  • obuwie,
  • pościel,
  • zasłony i firany,
  • ręczniki,
  • obrusy,
  • koce i kapy,
  • torebki oraz plecaki,
  • portfele, paski i inną galanterię skórzaną,
  • pluszowe zabawki.

Do samochodu mogą trafić również rzeczy poplamione, uszkodzone lub nienadające się do dalszego noszenia. Takie materiały mogą zostać przetworzone, na przykład na czyściwo przemysłowe. W pierwszym półroczu 2026 roku mieszkańcy oddali SZOT-om niemal tyle tekstyliów, ile przez cały poprzedni rok. Wśród przekazywanych rzeczy były między innymi stare zasłony, obrusy, buty i pluszaki.

Harmonogram postoju samochodów oraz regulamin zbiórki publikuje Ekosystem. Tekstylia należy przekazać kierowcy SZOT-a – nie powinno się zostawiać worków w miejscu postoju. Informacje można uzyskać także w Biurze Obsługi Klienta pod numerem 71 75 86 911.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji