Oporowska pomieściła tysiące kibiców. Rekord padł po porażce Śląska

Oporowska pomieściła tysiące kibiców. Rekord padł po porażce Śląska

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Na stadionie przy Oporowskiej odbywały się mecze o stawkę, spotkania reprezentacji i wielkie piłkarskie powroty. Największą frekwencję przyniósł jednak mecz, którego Śląsk nie wygrał. W archiwalnych relacjach z tego spotkania pojawiają się liczby sięgające nawet 27 tysięcy widzów.

  • Od przedwojennego kompleksu do stadionu Śląska
  • Rekord frekwencji padł przy wyniku 0:3
  • Reprezentacje, pożegnanie i powrót na Oporowską
  • Co pozostało po dawnej konfiguracji stadionu

Od przedwojennego kompleksu do stadionu Śląska

Historia obiektu zaczęła się w latach 1926–1927. Za przedwojenną koncepcję odpowiadał Richard Konwiarz, architekt związany także z projektem Stadionu Olimpijskiego. Plan był znacznie szerszy niż samo boisko. Zakładał budowę bieżni, boisk treningowych, kortów tenisowych, hali sportowej, restauracji, placów zabaw i promenad. Rozważano nawet amfiteatr oraz pętlę tramwajową.

W 1936 roku na stadion przeniósł się Breslauer SpVg 02. Po zakończeniu II wojny światowej obiekt otrzymał nową sportową tożsamość. Na przełomie lat 50. i 60. powstał stadion Śląska Wrocław, którego trybuny mogły pomieścić około 20 tysięcy osób. Wraz z nim działały między innymi boisko treningowe, budynek klubowy, hotel i klubowa kawiarnia.

Śląsk po raz pierwszy awansował do najwyższej klasy rozgrywkowej w 1964 roku. Po spadku w 1969 roku wrócił do elity cztery lata później i pozostał w niej przez następne dwie dekady. Najlepszy okres przyszedł w drugiej połowie lat 70. W sezonie 1975/76 klub zdobył pierwszy Puchar Polski, a wiosną 1977 roku sięgnął po mistrzostwo kraju. Rok później wrocławianie zostali wicemistrzami Polski. W 1979 roku klubowe mistrzostwo Polski wywalczyli juniorzy.

Rekord frekwencji padł przy wyniku 0:3

Najczęściej przywoływany rekord Oporowskiej pochodzi z 21 sierpnia 1983 roku. Śląsk podejmował wtedy Górnika Wałbrzych, a na trybunach miało znaleźć się od około 25 do 27 tysięcy kibiców. Dokładnej liczby nie da się dziś potwierdzić, bo zachowane relacje podają różne szacunki. Pewne pozostaje jedno – stadion był niemal całkowicie wypełniony.

Tłum nie zobaczył jednak zwycięstwa gospodarzy. Górnik wygrał 3:0 po bramkach Leszka Kosowskiego, Włodzimierza Ciołka i Zbigniewa Stelmasiaka. To właśnie ten szczegół najlepiej pokazuje skalę zainteresowania Śląskiem. Do zapełnienia trybun nie był potrzebny finał ani mecz o mistrzostwo Polski.

Ważnym wydarzeniem był także finał Pucharu Polski rozegrany 19 maja 1982 roku. Lech Poznań pokonał wówczas Pogoń Szczecin 1:0 po golu Mirosława Okońskiego. Według oficjalnych danych Polskiego Związku Piłki Nożnej mecz oglądało 15 tysięcy osób. Jak przypomina serwis Łączy Nas Piłka, poznańscy kibice przyjechali do Wrocławia dwoma pociągami, a ich przemarsz z Dworca Głównego na stadion miał liczyć około sześciu tysięcy uczestników. Finał pierwotnie planowano w Warszawie, lecz z powodu sytuacji politycznej i obaw władz przeniesiono go na Dolny Śląsk.

Najważniejsze mecze nie zawsze odbywały się przy Oporowskiej. Przy większym zainteresowaniu Śląsk korzystał ze Stadionu Olimpijskiego. W 1975 roku rozegrał tam spotkanie z Liverpoolem, a dwa lata później rewanż z Lewskim-Spartakiem Sofia w Pucharze Europy. Ten drugi mecz zgromadził około 30 tysięcy widzów. Stadion przy Oporowskiej służył natomiast przede wszystkim do codziennych spotkań ligowych i treningów.

Reprezentacje, pożegnanie i powrót na Oporowską

Z obiektem wiążą się również wspomnienia zawodników. Tadeusz Pawłowski wskazywał mecz ze Startem Łódź jako jedno z wydarzeń, które zbudowały jego więź ze Śląskiem. Zygfryd Blaut zdobył wtedy głową bramkę przypieczętowującą awans wrocławskiego klubu do pierwszej ligi. Później Pawłowski sam strzelał gole przy Oporowskiej jako jeden z najważniejszych piłkarzy w historii WKS-u.

W 2008 roku stadion przyjął mecz reprezentacji Polski ze Słowenią w eliminacjach mistrzostw świata 2010. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a obejrzało je około 8400 kibiców. Pięć lat później reprezentacja Polski kobiet wygrała tutaj z Wyspami Owczymi 6:0 w kwalifikacjach mistrzostw świata 2015. Na trybunach pojawiły się 3874 osoby.

Ostatni ligowy mecz Śląska przed przeprowadzką na stadion wybudowany z myślą o Euro 2012 odbył się przy Oporowskiej w 2011 roku. Gospodarze pokonali Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0, a jedynego gola strzelił Piotr Celeban. Rok później zespół wrócił na dawny stadion na spotkanie z GKS-em Bełchatów i ponownie wygrał 1:0 – tym razem po rzucie karnym wykorzystanym przez Cristiana Diaza.

Podczas Euro 2012 obiekt służył jako baza treningowa reprezentacji Czech. 9 czerwca czescy piłkarze trenowali tutaj dzień po porażce z Rosją 1:4. Według danych UEFA zajęcia obserwowało ponad 2500 osób. W 2016 roku na Oporowskiej rozegrano także Final Four Ligi Mistrzów IFAF Europe w futbolu amerykańskim. Panthers Wrocław wygrali finał z Milan Seamen 40:37.

Co pozostało po dawnej konfiguracji stadionu

W historycznym układzie stadion miał 8346 miejsc. Trybuna odkryta mieściła 3982 osoby, kryta 2784, północna 1104, a sektor gości 476. Trybuna północna nie istnieje już w obecnej konfiguracji, dlatego podawanej liczby 8346 miejsc nie należy traktować jako aktualnej pojemności obiektu.

Boisko główne ma 105 na 68 metrów i podgrzewaną murawę. Na terenie kompleksu znajduje się również boisko boczne o wymiarach 100 na 70 metrów. W 2006 roku zamontowano cztery maszty oświetleniowe o wysokości 46 metrów. Instalacja zapewniała natężenie światła na poziomie 1400 luksów.

Od przedwojennych planów z promenadami i pętlą tramwajową po mecze reprezentacji oraz rekordową frekwencję – historia stadionu przy Oporowskiej obejmuje niemal sto lat sportowych zmian. Dla Śląska Wrocław był miejscem codziennej rywalizacji, zanim najważniejsze spotkania przeniesiono na większy obiekt. Dawne trybuny nie zachowały się w całości, ale liczby z rekordowych meczów pokazują, jak dużą rolę stadion odegrał w sportowej historii Wrocławia.

na podstawie: MCS Wrocław.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły