[PIŁKA NOŻNA] Puchar Polski: Odra Opole – Śląsk Wrocław 2:1 (po dogrywce). Prowadzenie Tomasiewicza nie wystarczyło

[PIŁKA NOŻNA] Puchar Polski: Odra Opole – Śląsk Wrocław 2:1 (po dogrywce). Prowadzenie Tomasiewicza nie wystarczyło

Dziewięć minut dzieliło trafienie G. Tomasiewicza od wyrównania, które odebrało wrocławianom szansę na awans w regulaminowym czasie. Śląsk Wrocław przegrał na wyjeździe z Odrą Opole 1:2 w 1/16 finału Pucharu Polski – po 90 minutach było 1:1, a rozstrzygnięcie przyniosła dogrywka i bramka M. Nalepy w 100. minucie.

Dla kibiców z Wrocławia to bolesny zwrot wydarzeń. Ich zespół objął prowadzenie w 81. minucie, lecz w 90. stracił gola po uderzeniu P. Szysza. Zamiast zamknąć pucharowy wieczór awansem, goście musieli rozegrać dodatkowe pół godziny. Z tej próby zwycięsko wyszli opolanie, a Śląsk zakończył udział w rozgrywkach.

Czwartkowy mecz, rozegrany 29 października na Itaka Arenie w Opolu, miał dla wrocławian także znaczenie po niedawnym ligowym przełamaniu. Cztery dni wcześniej wygrali 2:0 z Wieczystą Kraków i zakończyli serię pięciu porażek w lidze. Puchar dawał okazję, by do tamtego wyniku dołożyć następny sukces. Tak się jednak nie stało, choć jeszcze w 90. minucie to przyjezdni byli na prowadzeniu.

Tomasiewicz dał nadzieję, Szysz wymusił dogrywkę

Pierwsza połowa zakończyła się bez bramek. Wynik 0:0 oznaczał, że żadna ze stron nie wypracowała sobie zaliczki przed dalszą częścią spotkania. Na pierwsze trafienie trzeba było poczekać aż do 81. minuty, a wcześniej obie drużyny dokonały szeregu zmian.

W Śląsku w 58. minucie M. Malec zastąpił Y. Matsenkę. Następnie A. Timossi wszedł za J. Jurceca, a P. Banaszak za P. M. Dembele. Najbardziej wymierny efekt przyniosła jednak jedna z dwóch roszad z 80. minuty. Obok L. Marjanca, który zastąpił Ieltsina Camoesa, do gry wszedł Tomasiewicz, zmieniając P. Samca-Talara.

Już minutę później Tomasiewicz zdobył bramkę na 0:1. Rezerwowy dał Śląskowi prowadzenie niemal natychmiast po wejściu, a wraz z nim bardzo konkretną perspektywę awansu. Wrocławianie potrzebowali teraz przede wszystkim uniknąć straty gola. Właśnie tego zadania nie udało się wykonać.

Gospodarzom również pomógł zawodnik wprowadzony z ławki. Szysz zastąpił M. Stasia w 55. minucie, a w 90. doprowadził do remisu 1:1. Dla Śląska był to moment, który całkowicie zmienił sytuację: prowadzenie zniknęło, regulaminowy czas nie wyłonił zwycięzcy i o miejscu w kolejnej rundzie musiała rozstrzygnąć dogrywka.

Jeszcze przed tymi bramkami sędzia P. Lasyk pokazał dwie żółte kartki. W 76. minucie upomniany został D. Szala ze Śląska, a dwie minuty później M. Feliks z Odry. Najistotniejsze wydarzenia tej części spotkania przyszły jednak później – wraz z trafieniami rezerwowych obu zespołów.

Więcej aktualności z Wrocławia znajdziesz na stronie głównej faktywroclaw.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na faktywroclaw.pl/wydarzenie.

Nalepa odwrócił wynik w dodatkowym czasie

W 100. minucie Nalepa zdobył bramkę na 2:1 dla opolan. On także rozpoczął spotkanie poza wyjściowym składem i wszedł w 67. minucie za S. Gierobę. Tym samym każdy z trzech goli tego wieczoru był dziełem zawodnika wprowadzonego podczas meczu. Dla wrocławian różnica była zasadnicza: ich trafienie dało prowadzenie, ale dwa gole zmienników Odry oznaczały odpadnięcie z pucharu.

Śląsk nie odpowiedział już bramką. W dogrywce żółte kartki otrzymali jeszcze Banaszak w 111. minucie oraz M. Llinares w 115. minucie. Ostateczne 2:1 dało awans gospodarzom, którzy przystępowali do tego spotkania w szczególnych okolicznościach.

Po porażce 0:1 z Pogonią Siedlce i słabych wynikach Odra 26 października rozwiązała kontrakt z Łukaszem Tomczykiem. Od następnego dnia drużynę prowadzi Piotr Plewnia. Po 12 ligowych kolejkach opolanie mieli 12 punktów i znajdowali się w strefie spadkowej. Pucharowy sukces przyszedł więc tuż po zmianie trenera, na tle trudnej sytuacji w lidze.

Wrocławianom pozostaje powrót do ligowych obowiązków. 2 listopada zagrają na wyjeździe z Radomiakiem Radom, a 7 listopada podejmą Piasta Gliwice. Z Opola wracają jednak z rozczarowaniem: po golu Tomasiewicza mieli korzystny wynik, lecz nie zdołali zamienić go w awans. Remis stracili dopiero w dogrywce, ale prowadzenie – już w 90. minucie. To właśnie ta kolejność najlepiej oddaje ciężar tego pucharowego wieczoru dla Śląska.

Odra OpoleStatystykaŚląsk Wrocław
2Gole1
1Dogrywka0
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły