[PIŁKA NOŻNA] Śląsk Wrocław II – Zawisza Bydgoszcz 0:2. Trudna seria wrocławian trwa w Betclic 2. lidze

[PIŁKA NOŻNA] Śląsk Wrocław II – Zawisza Bydgoszcz 0:2. Trudna seria wrocławian trwa w Betclic 2. lidze

Cztery porażki i remis w pięciu ostatnich spotkaniach nie dawały wrocławskim kibicom wielu powodów do optymizmu. Sobotni mecz nie przyniósł oczekiwanego przełamania – Śląsk Wrocław II przegrał u siebie z Zawiszą Bydgoszcz 0:2 w 14. kolejce Betclic 2. ligi. Do zakończenia pierwszej połowy gospodarze zachowywali czyste konto, ale gole Bartosza Kuśmierczyka i Macieja Kony sprawiły, że znów zostali bez punktów.

Spotkanie rozegrane 31 października było kolejnym rozdziałem trudnej jesieni zespołu Michała Hetela. Jeszcze 18 października, po porażce z Avią 1:2, szkoleniowiec mówił o problemach drużyny i konieczności poprawy gry. Pięć dni później przyszła przegrana 2:4 z Sokołem Kleczew, szczególnie bolesna ze względu na bezpośrednią rywalizację zespołów walczących o utrzymanie. Starcie z bydgoszczanami miało więc dla gospodarzy znaczenie wykraczające poza sam wynik jednej kolejki.

Goście przyjechali z innym bagażem ostatnich doświadczeń. Oni także mieli za sobą trudny okres, ale 23 października pokonali Świt Szczecin 4:2. Tym zwycięstwem beniaminek zakończył serię sześciu ligowych spotkań bez wygranej, obejmującą trzy kolejne porażki. We Wrocławiu drużyna Adriana Stawskiego mogła zatem pójść za ciosem. Dla miejscowych stawką było natomiast zatrzymanie własnej niekorzystnej serii.

Bezbramkowe 45 minut nie wystarczyło Śląskowi

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0. W 15. minucie żółtą kartkę otrzymał W. Szumilas, a w 41. takim samym upomnieniem ukarany został Maciej Kona. Żaden z zespołów nie zdobył bramki, więc przed drugą częścią wszystko pozostawało otwarte. Z perspektywy wrocławian najistotniejsze było to, że rywal wciąż nie miał przewagi w wyniku.

Hetel zdecydował się na ustawienie z trzema stoperami. Jak później tłumaczył, była to odpowiedź na serię porażek oraz problemy z traceniem bramek, również po stałych fragmentach. Nie uznawał jednak samego systemu za przyczynę sobotniej przegranej. To istotne rozróżnienie: zmiana organizacji gry miała pomóc zespołowi, ale o ocenie występu ponownie przesądziły niewykorzystane okazje i gole stracone przez gospodarzy.

Bezbramkowy wynik utrzymał się do 51. minuty. Wtedy Bartosz Kuśmierczyk dał Zawiszy prowadzenie 1:0, zdobywając swojego pierwszego gola dla bydgoskiego klubu. Dla Śląska II oznaczało to konieczność odrabiania strat. Dotychczasowy rezultat pozwalał jeszcze myśleć o przełamaniu bez gonienia przeciwnika; od tego momentu wrocławianie potrzebowali już bramkowej odpowiedzi.

W 61. minucie żółtą kartkę zobaczył H. Muszynski. Niedługo później obaj trenerzy zaczęli korzystać z ławki: Zawisza dokonał dwóch zmian w 64. minucie, a gospodarze pierwszej w 65. Korekty personalne nie przyniosły jednak Śląskowi wyrównania. Następne zdarzenie bramkowe znów należało do przyjezdnych.

Codziennie nowe informacje z Wrocławia publikujemy na faktywroclaw.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na faktywroclaw.pl/wydarzenie.

Karny Kony i gorzka ocena Hetela

W 70. minucie Maciej Kona wykorzystał rzut karny i podwyższył na 2:0 dla Zawiszy. Wrocławianie musieli już odrobić dwa gole, a czasu pozostawało coraz mniej. Hetel odpowiedział trzema zmianami w 74. minucie i kolejną w 77. Wynik nie uległ jednak zmianie. Bydgoszczanie również sięgali po rezerwowych, dokonując jednej roszady w 79. minucie oraz dwóch w 88.

Po spotkaniu trener gospodarzy wskazywał, że jego piłkarze mieli dogodne sytuacje, ale ich nie wykorzystali. Ta ocena dobrze pokazuje, gdzie wrocławski szkoleniowiec widział jedną z przyczyn porażki. Jeszcze mocniej zabrzmiało jego podsumowanie całego dorobku: po dziesięciu przegranych w czternastu kolejkach przyznał, że na ten moment drużyna nie prezentuje poziomu II ligi. To gorzkie słowa, ale też jasno postawiona diagnoza.

Ligowe zestawienie pokazuje skalę wyzwania: przy Śląsku II widnieją 16. miejsce i 10 punktów, przy Zawiszy – czwarta pozycja oraz 22 punkty. Wrocławianie kolejnej szansy poszukają 7 listopada na wyjeździe ze Świtem Skolwin. Następnie czekają ich domowy mecz z Lechią Zielona Góra i wyjazd do Rekordu Bielsko-Biała. Dla kibiców we Wrocławiu najważniejsze będzie teraz nie samo zapowiadanie poprawy, lecz jej przełożenie na wynik. Sobotnie 0:2 tej odpowiedzi jeszcze nie przyniosło.

Śląsk Wrocław IIStatystykaZawisza Bydgoszcz
0Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły