Monidła wracają do galerii – ślubne portrety z kredensów pojawią się w MiserArt

We Wrocławiu pojawi się wystawa, która zbiera porozrzucane po domach i strychach ślubne portrety – te charakterystyczne „monidła” znów staną twarzą w twarz z publicznością, a otwarciu towarzyszyć będzie potańcówka przy muzyce sprzed dekad. To okazja, by zobaczyć fotografie‑obrazy, które przez lata były pamiątkami rodzin i materialnym zapisem pamięci.
- Monidła jako zapis rodzinnej pamięci i estetycznych korekt
- Galeria MiserArt zaprasza na wernisaż i przegląd portretów ślubnych – najważniejsze informacje
- We Wrocławiu inicjatywa Franciszka Sowy łączy kolekcjonerstwo z archiwizacją
Monidła jako zapis rodzinnej pamięci i estetycznych korekt
Monidła nie powstały jako samodzielny gatunek malarski, lecz wyrosły z fotografii – często z tych do dokumentów – które artyści poprawiali i upiększali, nadając im odświętny wygląd. Te prace to nie tylko portrety par młodych; to świadectwa praktyk estetycznych i sposobów, w jakie rodziny chciały utrwalić siebie na obrazach. Organizatorzy podkreślają, że te prace intensyfikują spojrzenia i dodają „rumieńców” twarzom, a razem tworzą opowieść o potrzebie zatrzymania czasu.
“Na tych obrazach spojrzenia stają się bardziej intensywne, policzki nabierają rumieńców, a stroje – odświętnego blasku.”
– Organizatorzy wystawy
Galeria MiserArt zaprasza na wernisaż i przegląd portretów ślubnych – najważniejsze informacje
Wernisaż wystawy „Monidła – portret ślubny” odbędzie się w Galerii MiserArt. Kluczowe dane dla osób planujących przyjść:
- Otwarcie wystawy – 13 marca, początek o godz. 17.
- Miejsce – Galeria MiserArt, ul. Cybulskiego 35A, osiedle Nadodrze.
- Wstęp jest bezpłatny; po wernisażu zaplanowano potańcówkę z DJ, grającym muzykę sprzed kilku dekad.
- Wystawę będzie można oglądać do 12 kwietnia.
Ekspozycja pokazuje zarówno prace wypożyczone z prywatnych zbiorów, jak i portrety z prywatnej kolekcji pomysłodawcy. To sposób na przedstawienie bardziej zbiorowej perspektywy – portrety różnych rodzin układają się w jeden wspólny obraz doświadczeń.
We Wrocławiu inicjatywa Franciszka Sowy łączy kolekcjonerstwo z archiwizacją
Pomysłodawcą wystawy jest Franciszek Sowa – działacz kulturalny znany m.in. z założenia Fundacji Blues Country i pracy przy neonach regionu. Sowa podkreśla, że celem jest ratowanie tych prac przed zapomnieniem i niechcianą utylizacją.
“Chcę ocalić monidła od zapomnienia.”
– Franciszek Sowa
Działa szerzej niż tylko poprzez tę jedną wystawę – gromadzi portrety ze strychów, targów i od znajomych oraz tworzy bazę danych obejmującą zbiory z różnych części Polski. Na Facebooku powstała też grupa zrzeszająca osoby zainteresowane tematem – nazwę grupy można znaleźć pod hasłem MONIDŁA‑portrety (zdjęcia) ślubne z lat 50,60,i starsze.
Dla mieszkańców i osób z rodzinami posiadającymi takie pamiątki to dobry moment, by sprawdzić rodzinne pudła i rozważyć wypożyczenie lub udostępnienie portretu do kolejnych pokazów. Organizatorzy zapowiadają kolejne wystawy i kontynuację zbiorów, więc warto wcześniej skontaktować się z kuratorami, jeśli ktoś myśli o użyczeniu materiałów.
na podstawie: UM Wrocław.
Autor: krystian

