[KOSZYKÓWKA] King Szczecin – WKS Śląsk Wrocław w Orlen Basket Lidze – lider nie dał szans gościom, 90:81
![[KOSZYKÓWKA] King Szczecin – WKS Śląsk Wrocław w Orlen Basket Lidze – lider nie dał szans gościom, 90:81](/images/mecz/king-szczecin-wks-slask-wroclaw-16032026-9081.webp)
King Szczecin 90–WKS Śląsk Wrocław 81 – po emocjonującej potyczce w kolejce 22 Orlen Basket Ligi gospodarze utrzymali fotel lidera, mając teraz 38 punktów, podczas gdy my, jako goście z Wrocławia, pozostajemy na trzecim miejscu z dorobkiem 36 punktów.
Pierwsza kwarta rozpoczęła się obiecująco dla przyjezdnych – po dziesięciu minutach to WKS prowadził 20:19 i wyglądało na to, że możemy dyktować tempo. Drugie dziesięć minut okazało się jednak kluczowe dla losów spotkania – King odpowiedział serią punktową i wygrał kwartę 32:21, wychodząc na prowadzenie 51:41 do przerwy. Po zmianie stron rywalizacja wróciła do ostrzejszego rytmu; trzecia kwarta należała do nas (28:21 na korzyść WKS), co sprawiło, że po 30 minutach różnica stopniała do trzech punktów (72:69) i wszystko zapowiadało emocjonujące końcówki. W czwartej odsłonie to jednak szczecinianie kontrolowali grę – wygrali 18:12 i przypieczętowali zwycięstwo 90:81.
Druga kwarta – moment przechyłu meczu
To właśnie druga kwarta zdecydowała o losach spotkania. Po prowadzeniu 20:19 po pierwszych dziesięciu minutach, King wpadł na pomysł, jak odciąć nam napływ punktów: skuteczniejsza obrona i kilka szybkich odpowiedzi w ataku dały im 11-punktowy zapas do przerwy. Mimo że w trzeciej kwarcie potrafiliśmy odpowiedzieć i zbliżyć się na trzy oczka, to tamta seria zadecydowała, że musieliśmy odrabiać zamiast spokojnie zarządzać spotkaniem. W statystykach widać to wyraźnie – gospodarze zebrali 36 piłek przy naszych 27 i rozdali 17 asyst wobec naszych 13, a przy tym mniej tracili (7 do 10), co przełożyło się na decydujące posiadania.
Walczyliśmy do końca, ale zabrakło detali
Skuteczność rzutów w liczbach była bliska – 61% do 63% na korzyść gospodarzy w praktyce oznacza, że prędzej niż celność zawiodła nas przewaga w zbiórkach i zarządzaniu piłką. Jako goście pokazaliśmy charakter, odrobiliśmy w trzeciej kwarcie część strat i próbowaliśmy wywrzeć presję, ale to King lepiej kończył kluczowe posiadania i lepiej kontrolował grę w ostatniej części spotkania. Końcowy wynik 90:81 pozostawia nas z poczuciem, że punktów w tabeli zabrakło, ale sama walka i reakcja zespołu dają powody do optymizmu przed kolejnymi starciami.
Dla Kinga to ważne zwycięstwo umacniające prowadzenie w tabeli Orlen Basket Ligi, dla nas sygnał, że drobne korekty – szczególnie przy zbiórkach i ograniczaniu strat – mogą szybko przynieść efekty, bo liga nie odpuszcza, a różnice w tabeli są niewielkie.
| King Szczecin | Statystyka | WKS Śląsk Wrocław |
|---|---|---|
| 90 | Punkty | 81 |
| Zolnierewicz Przemyslaw (25) | Najlepiej punktujący | Kirkwood Noah (18) |
| 36 | Zbiórki | 27 |
| Gielo Tomazs (11) | Top zbiórki | Penava Ajdin (6) |
| 17 | Asysty | 13 |
| J. Novak (5) | Top asysty | Niziol Jakub (5) |
| 7 | Straty | 10 |
| 16 | 3PT % | 23 |
| Gielo Tomazs (1) | Top 3PT | Kulikowski Blazej (3) |
| 38 | Punkty w tabeli | 36 |
| WWWLW | Forma | LWWLW |
Autor: redakcja sportowa faktywroclaw.pl
