[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Śląsk Wrocław II – Resovia Rzeszów 5:0. Gospodarze dali pokaz skuteczności na Oporowskiej
![[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga – Śląsk Wrocław II – Resovia Rzeszów 5:0. Gospodarze dali pokaz skuteczności na Oporowskiej](/images/mecz/slask-wroclaw-ii-resovia-rzeszow-22032026-50.webp)
Śląsk Wrocław II wygrał z Resovią Rzeszów 5:0 i zrobił to w sposób, który na Oporowskiej musiał zrobić wrażenie. Wynik został praktycznie ustawiony już do przerwy, bo po 45 minutach było 4:0, a wrocławianie od początku do końca mieli ten mecz pod kontrolą.
Mecz w Wrocławiu zaczął się jeszcze dość spokojnie, choć już pierwsze minuty pokazały, że gospodarze są dobrze ustawieni i czekają na moment, by uderzyć. Resovia częściej utrzymywała się przy piłce, jednak z tej optycznej przewagi niewiele wynikało. Przyjezdni długo nie potrafili zagrozić bramce Śląska, a w pierwszej połowie nie oddali ani jednego celnego strzału. To mówi o tym spotkaniu bardzo dużo.
Piorunujący fragment przed przerwą
Przełom nastąpił w 28. minucie, gdy A. Ciucka otworzył wynik i uruchomił prawdziwy worek z bramkami. Od tego momentu Śląsk Wrocław II zaczął grać z jeszcze większą swobodą, a Resovia kompletnie się posypała. W 36. minucie trafił M. Milewski, trzy minuty później H. Muszyński podwyższył na 3:0, a tuż przed przerwą ten sam M. Milewski dołożył jeszcze czwarte trafienie.
To był dla zespołu z Rzeszowa fragment wręcz katastrofalny. Cztery gole stracone w ciągu kwadransa, brak odpowiedzi i brak celnych prób z przodu sprawiły, że obraz gry był jednoznaczny. Resovia próbowała reagować zmianami już w 13. minucie, a po przerwie poszły kolejne roszady, ale na samą jakość gry gości to nie przełożyło się w sposób widoczny.
Wrocławianie z kolei mogli pozwolić sobie na większy spokój. Zespół z 7. miejsca w tabeli, mający przed tym spotkaniem 36 punktów, wyglądał na drużynę pewną siebie i bardzo skuteczną. Po serii pięciu meczów bez porażki widać było, że gospodarze są w dobrej dyspozycji, a na Oporowskiej potrafią to potwierdzić nie tylko stylem, ale też wynikiem.
Po przerwie kontrola i jeszcze jedno uderzenie
Po zmianie stron tempo wyraźnie spadło, ale Śląsk nadal miał mecz pod pełną kontrolą. Resovia próbowała ograniczyć straty, natomiast gospodarze cierpliwie czekali na kolejny moment i znaleźli go w 65. minucie. K. Rostek ustalił rezultat na 5:0, pieczętując bardzo efektowne zwycięstwo wrocławian.
Dla Resovii to bardzo bolesny wieczór, bo porażka nie tylko była wysoka, ale też sprowadziła zespół do strefy barażowej o utrzymanie. Przyjezdni zakończyli mecz bez choćby jednego celnego strzału w pierwszej połowie, a to przy takim obrazie gry trudno traktować inaczej niż jako sygnał alarmowy.
Śląsk Wrocław II zrobił natomiast dokładnie to, czego oczekuje się od drużyny grającej u siebie w takiej sytuacji: był konkretny, skuteczny i bezlitośnie wykorzystał słabszy moment rywala. W tabeli to zwycięstwo może mieć duże znaczenie, bo pozwala wrocławianom utrzymać dobre miejsce i z optymizmem patrzeć na najbliższe tygodnie. Kolejny test już 28 marca, na wyjeździe z Wartą Poznań .
| Śląsk Wrocław II | Statystyka | Resovia Rzeszów |
|---|---|---|
| 5 | Gole | 0 |
Autor: redakcja sportowa faktywroclaw.pl
