Uczniowskie eseje weszły na scenę i pokazały Wrocław z zupełnie innej strony

W sali przy Braniborskiej słowa napisane przez uczniów nagle przestały być tylko szkolnym zadaniem. Zamieniły się w teatralną opowieść o mieście, pamięci i powrotach, które potrafią wywołać więcej emocji niż niejeden klasyczny dramat. To właśnie tam Wrocław zobaczył własne ulice oczami młodych autorów, a potem usłyszał je w interpretacji studentów Akademii Sztuk Teatralnych.
- Na Braniborskiej uczniowskie eseje dostały drugie życie
- Esej, który okazał się trudniejszy niż zwykłe szkolne zadanie
- Kolejna edycja już szuka nowych dźwięków Wrocławia
Na Braniborskiej uczniowskie eseje dostały drugie życie
Spektakl „Zaczynając od moich ulic. Przechadzka po mieście jako pretekst do snucia refleksji” powstał we wrocławskiej filii Akademii Sztuk Teatralnych im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie i wyrósł z wyróżnionych prac IV edycji Międzyszkolnego Konkursu na Esej. Konkurs zorganizowały Wrocławskie Centrum Rozwoju Społecznego oraz Liceum Ogólnokształcące nr IX im. Juliusza Słowackiego.
Na scenie studenci połączyli fragmenty esejów w jedną historię o grupie przyjaciół rozproszonych po świecie, którzy po latach wracają do Wrocławia. To nie była tylko opowieść o spotkaniu. W tle cały czas pulsowały dawne relacje, niezałatwione sprawy, lęki i ambicje, a także pytanie, jak miasto zmienia się razem z ludźmi, którzy w nim dorastali.
W przedstawieniu wystąpili:
- Jagoda Bednarek-Mocarska
- Aleksandra Kołodziej
- Jacek Lis
- Eryk Walkowiak
Reżyserią zajęła się Zofia Grzywacz, a muzykę przygotowała Karolina Kułaga. Całość zyskała formę, która nie przypominała szkolnego czytania na scenie, lecz pełnoprawny spektakl z własnym rytmem i emocją.
„Wrocław jest miastem spotkań, a Akademia Sztuk Teatralnych stała się dziś miejscem spotkań” – powiedziała Anna Guzik, dziekan Wydziału Lalkarskiego we wrocławskiej filii AST.
Z kolei Magdalena Wdowiak-Urbańczyk, dyrektorka Departamentu Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia, zwróciła uwagę na wrażliwość młodych autorów.
„Patrzą na miasto z wielką miłością” – podkreśliła, mówiąc o uczniowskich esejach.
Esej, który okazał się trudniejszy niż zwykłe szkolne zadanie
Temat konkursu od początku wymagał czegoś więcej niż opisu spaceru. Uczestnicy mieli zacząć od przechadzki po mieście, a potem poprowadzić tekst w stronę wspomnień, pytań o teraźniejszość i myśli o przyszłości. To właśnie ten ruch – od ulicy do refleksji – sprawił, że powstały teksty nieoczywiste, dojrzałe i mocno osadzone w mieście.
Wyróżnione eseje napisali uczniowie i uczennice kilku wrocławskich szkół ponadpodstawowych:
- Akademickiego Liceum Ogólnokształcącego
- Ogólnokształcącego Liceum Kreatywności nr XVI
- Liceum Ogólnokształcącego nr IX
- Liceum Ogólnokształcącego nr I
- Autorskiego Liceum Navigo
Pracom przyglądało się jury pod przewodnictwem dr Dobrawy Lisak, badaczki eseistyki z Instytutu Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Nad całością czuwała Renata Madejska, polonistka z LO nr IX i koordynatorka konkursu.
Dorota Feliks, dyrektorka Wrocławskiego Centrum Rozwoju Społecznego, nie ukrywała uznania dla poziomu prac.
„Esej to bardzo trudna forma wypowiedzi” – zaznaczyła, dodając, że autorzy poradzili sobie znakomicie.
W jej ocenie tomik z esejami zyskał na sile dopiero wtedy, gdy teksty trafiły na scenę. Dzięki współpracy z Akademią Sztuk Teatralnych młodzi autorzy mogli zobaczyć własne myśli i słowa w zupełnie nowej formie, a to dla nich często ważniejsze niż sama nagroda.
Renata Madejska również podkreślała, że poziom konkursu był wyjątkowo wysoki. Jak mówiła, dr Dobrawa Lisak oceniła te prace na tyle wysoko, że można je porównywać z tekstami studentów polonistyki, a miejscami nawet lepszymi.
Kolejna edycja już szuka nowych dźwięków Wrocławia
Międzyszkolny Konkurs na Esej trwa już od sześciu lat, a po spektaklu wręczono nagrody uczestnikom V edycji. Organizatorzy nie zamykają jednak projektu na tej jednej formule. Przed nimi finał VI edycji, w której młodzi autorzy zostali poproszeni o teksty zakorzenione w Wrocławiu, ale tym razem skupione na dźwiękach.
Chodzi o odgłosy miejskie, codzienne, zapamiętane albo wyobrażone. To pomysł, który może otworzyć kolejny rozdział tej inicjatywy – bo jeśli ulice potrafią stać się literaturą, to dźwięki miasta mogą stać się równie mocnym pretekstem do opowieści.
na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Remont w urzędzie wojewódzkim. Obsługa interesantów przenosi się do sali A

Nowy serial SkyShowtime powstaje we Wrocławiu. W obsadzie Szyc i Witkowski

Pola Osobowickie mają odzyskać wodę. Powstanie zbiornik i wyspa dla ptaków

Uszkodzone rogatki na Zwycięskiej. Przejazd już otwarty

Skatepark krócej otwarty przed zawodami BMX Contest 2026

23 tysiące papierosów bez akcyzy na wrocławskim targowisku - zarzut dla 43-latka

Policyjna eskorta przez korek. Ciężarna kobieta szybko dotarła do szpitala we Wrocławiu

Jedyny taki zabytek w Polsce i panorama z wysokości 42 metrów

Ossolineum wydaje książki noblistki. Od której Anne Carson zacząć?

Wrocławski instrument działa na orbicie. Teleskop może wykrywać metan

Muzyka zabrzmi w „Węgielku”. Nietypowe wydarzenie na Politechnice Wrocławskiej

Nocna sprzedaż alkoholu w całej Polsce od 2027 roku? Sejm przegłosował zmiany

Dolnośląskie samorządy chcą 650 mln zł. Wrocław złożył wnioski na 268 mln

Dwa poradniki dla uczniów o bezpieczeństwie. Pomagają ćwiczyć właściwe reakcje
Przydatne dane teleadresowe
- Specjalistyczna Poradnia Terapeutyczna we Wrocławiu - kontakt, oferta, zapisy
- WIOŚ Wrocław - kontakt, zgłoszenia interwencyjne i zakres działań
- Oddział Celny Towarowy Port Lotniczy Wrocław-Strachowice - kontakt i siedziba
- Instytut im. Jerzego Grotowskiego we Wrocławiu - kontakt, bilety, warsztaty i dojazd
- Parafia Bożego Ciała we Wrocławiu - msze, kancelaria, zasięg parafii
- Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 11 im. Józefy Joteyko we Wrocławiu - kontakt, oferta, zapisy
