Po dachowaniu na trasie Strzelin-Górzec policjantka z Wrocławia błyskawicznie działała

Po dachowaniu na trasie Strzelin-Górzec policjantka z Wrocławia błyskawicznie działała

FOT. KMP Wrocław

Samochód wpadł do rowu i dachował późnym wieczorem na trasie Strzelin-Górzec. Wtedy zareagowała sierżant sztabowy Patrycja Wójcik z Komisariatu Policji Wrocław-Śródmieście, choć była poza służbą. Jej szybka reakcja pomogła zatrzymać kierowcę i odtworzyć prawdziwy przebieg zdarzenia.

Do wypadku doszło 28 marca 2026 roku. Według przekazanych informacji kierujący osobowym autem najpierw zjechał do rowu, a potem dachował. Świadkiem zdarzenia była policjantka z Wrocławia, która natychmiast podjęła działania i nie ograniczyła się do samego wezwania pomocy.

Funkcjonariuszka chciała udzielić pomocy medycznej kierowcy i pasażerce. W trakcie czynności ustaliła jednak, że mężczyzna spożywał alkohol. To właśnie ona wezwała patrol Policji i przekazała interweniującym funkcjonariuszom istotne informacje, które okazały się później bardzo ważne dla wyjaśnienia sprawy.

Jak podaje Policja, dzięki jej postawie możliwe było szybkie zatrzymanie sprawcy zdarzenia. Mężczyzna prowadził samochód w stanie nietrzeźwości i miał obowiązujący podwójny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Policjanci ustalali też faktyczne okoliczności wypadku, bo po przewiezieniu do szpitala kierowca przedstawił inną wersję zdarzeń.

Komenda Miejska Policji we Wrocławiu podkreśliła, że sierż. szt. Patrycja Wójcik zareagowała tak, jak powinien reagować policjant - także po godzinach służby. Jej zachowanie miało znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa uczestników wypadku, ale też dla zabezpieczenia dowodów i ustalenia prawdy o tym, co wydarzyło się na drodze.

To był dokładnie ten moment, w którym jedna szybka decyzja mogła rozbić próbę zatarcia śladów. Gdyby nie czujność policjantki, sprawa mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej.

na podstawie: KMP Wrocław.