Świąteczny pośpiech bywa bezlitosny. Policja ostrzega przed drogami, sklepami i domami

Świąteczny pośpiech bywa bezlitosny. Policja ostrzega przed drogami, sklepami i domami

Na drogach i parkingach zaczyna się właśnie ten moment roku, gdy chwila nieuwagi może zamienić rodzinny wyjazd w kłopot. Po czwartkowych zdarzeniach 2 kwietnia policja z Wrocławia i Dolnego Śląska przypomina, że świąteczny spokój łatwo rozbija pośpiech, tłok i zmienna pogoda. Funkcjonariusze zapowiadają kontrole trzeźwości, stanu technicznego aut i fotelików dziecięcych, a w domach radzą nie zostawiać niczego na próbę dla złodzieja. Równie ważna jest rozmowa z seniorami, bo w święta oszuści nie zwalniają.

  • Czwartkowy wieczór przypomniał, jak szybko może zrobić się niebezpiecznie
  • Pogoda dorzuca własne ryzyko do świątecznych powrotów
  • W pustym mieszkaniu zostaje więcej niż tylko cisza
  • Przy świątecznym stole warto jeszcze raz porozmawiać z seniorami

Czwartkowy wieczór przypomniał, jak szybko może zrobić się niebezpiecznie

Wystarczyło kilka godzin przedświątecznego ruchu, by znów zobaczyć, że na drogach nie ma miejsca na brawurę. Policja zwraca uwagę na to, że w takich dniach kierowcy częściej jadą nerwowo, spieszą się na spotkania albo wracają zmęczeni po zakupach i przygotowaniach.

Właśnie dlatego dolnośląscy funkcjonariusze zapowiadają intensywne działania na drogach całego województwa. Sprawdzą nie tylko trzeźwość kierowców, ale też stan techniczny pojazdów i to, czy dzieci są przewożone tak, jak wymaga tego bezpieczeństwo. Fotelik ma spełniać europejskie normy i być dobrze zamontowany, bo w świątecznym pośpiechu nawet drobny błąd może mieć poważne skutki.

W praktyce policjanci będą przyglądać się także naruszeniom zasad ruchu. To ważne zwłaszcza teraz, gdy na ulicach, w galeriach handlowych i na dojazdach do miasta robi się tłoczno, a każdy gwałtowny manewr od razu zwiększa ryzyko zdarzenia.

Pogoda dorzuca własne ryzyko do świątecznych powrotów

Do przedświątecznego ruchu dochodzi jeszcze pogoda, która nie zamierza ułatwiać jazdy. Deszcz, spadek temperatury i silniejszy wiatr potrafią zmienić dobrze znaną trasę w odcinek wymagający większej koncentracji niż zwykle.

Policja przypomina też o przymrozkach zapowiadanych z poniedziałku na wtorek. To szczególnie istotne dla osób, które w tym czasie będą wracać do domu albo wyjeżdżać po świętach wcześniej niż reszta rodziny. Mokra nawierzchnia i niższa temperatura oznaczają dłuższą drogę hamowania, a przy większym ruchu każda taka różnica ma znaczenie.

Świąteczny plan podróży lepiej więc ułożyć bez presji. Chodzi nie tylko o dojazd do celu, ale o to, by wrócić spokojnie i bez nerwów, zamiast nadrabiać minuty tam, gdzie łatwo stracić o wiele więcej.

W pustym mieszkaniu zostaje więcej niż tylko cisza

Policja zwraca uwagę, że święta to również dogodny czas dla włamywaczy. Gdy jedni wyjeżdżają, inni liczą na to, że w mieszkaniach zostaną uchylone okna, niezamknięte drzwi albo cenne przedmioty widoczne z zewnątrz.

Dlatego przed wyjściem warto sprawdzić kilka rzeczy bez pośpiechu:

  • czy wszystkie okna i drzwi są zamknięte,
  • czy działa alarm, jeśli mieszkanie jest w niego wyposażone,
  • czy zaufany sąsiad może zerknąć na mieszkanie od czasu do czasu,
  • czy wartościowe rzeczy nie leżą na widoku,
  • czy klucze są bezpiecznie schowane.

„Sprawdźmy, czy zamknęliśmy wszystkie okna i drzwi, uruchomiliśmy alarm, jeśli takowy posiadamy. Uczulmy życzliwego sąsiada, by od czasu do czasu zwrócił uwagę na nasz dobytek” – przypominają funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

To proste działania, ale właśnie one często decydują o tym, czy po powrocie czeka jedynie świąteczny stół, czy także nieprzyjemna wizyta policji i strata, której dało się uniknąć.

Przy świątecznym stole warto jeszcze raz porozmawiać z seniorami

Policjanci szczególnie mocno akcentują też bezpieczeństwo starszych osób. Święta sprzyjają spotkaniom rodzinnym, a więc są dobrą okazją, by bez pośpiechu przypomnieć babciom, dziadkom i rodzicom o oszustwach, które od miesięcy krążą po telefonach i sieci.

Chodzi między innymi o próby wyłudzeń „na policjanta”, „na urzędnika”, „na prawnika” czy „na pracownika MPK”. Oszuści wykorzystują zaufanie i presję czasu, dlatego seniorzy powinni wiedzieć, że wiadomość w komunikatorze albo telefon z prośbą o szybki przelew nie oznacza jeszcze, że naprawdę dzwoni ktoś z rodziny.

Funkcjonariusze podkreślają, że wystarczy kilka minut rozmowy przy świątecznym stole, by ktoś starszy nie stracił oszczędności przez jeden nieostrożny klik. W tym samym duchu warto przypominać, by nie podawać kodów BLIK i zawsze sprawdzać, kto naprawdę prosi o pieniądze.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.