Wrocław zostawia rywali w tyle i umacnia się jako miasto innowacji

Wrocław zostawia rywali w tyle i umacnia się jako miasto innowacji

W tym rankingu nie chodziło o hasła z folderów, tylko o to, gdzie naprawdę najlepiej rosną pomysły, firmy i nauka. Wrocław wyszedł z tego porównania najmocniej, zostawiając za sobą Gdańsk, Katowice, Kraków, Poznań i Łódź w ogólnopolskim badaniu „Potencjał miast”. Wynik dobrze pokazuje, dlaczego stolica Dolnego Śląska coraz częściej trafia do rozmów o nowoczesnych inwestycjach i technologii.

  • Wrocław wygrywa tam, gdzie liczą się laboratoria, startupy i odważne projekty
  • Młodzi badani i studenci dokładnie wiedzą, gdzie nauka spotyka się z przyszłością
  • Biznesowy wynik Wrocławia układa się w większą opowieść o mieście

Wrocław wygrywa tam, gdzie liczą się laboratoria, startupy i odważne projekty

W ogólnopolskim sondażu, przeprowadzonym przez Ogólnopolską Grupę Badawczą na zlecenie Łukasiewicz – PORT, pytano tysiąc pełnoletnich osób o sześć dużych miast rywalizujących o przyszłe Centrum Technologiczne Europejskiej Agencji Kosmicznej. Oceniano innowacyjność, rozwój biznesu, potencjał edukacyjny oraz badawczo-rozwojowy. W takim zestawieniu Wrocław nie tylko znalazł się na czele, ale też wyraźnie odjechał konkurencji.

Najmocniej widać to w kategorii innowacyjności. Wrocław wskazało 34,37 proc. badanych, a więc niemal dwa razy więcej niż Gdańsk , który zajął drugie miejsce z wynikiem 18,95 proc. Dalej znalazły się:

  • Katowice – 14,11 proc.
  • Kraków – 13,99 proc.
  • Poznań – 11,61 proc.
  • Łódź – 6,97 proc.

Na ten sam obraz składają się też odpowiedzi ludzi, którzy na co dzień patrzą na gospodarkę z bliska. Wrocław wskazało prawie 41 proc. osób prowadzących własną firmę oraz 44 proc. pracowników sfery budżetowej. To ważny sygnał, bo pokazuje, że o przewadze miasta nie decyduje wyłącznie jego wizerunek, lecz także zaufanie tych, którzy widzą rynek od środka.

„Rozwój i innowacyjność są wpisane w DNA naszego miasta”.

Tak prezydent Jacek Sutryk odczytuje wynik badania, dodając, że jego zdaniem potwierdza go codzienność Wrocławia – od firm technologicznych po uczelnie. Samorządowiec przypomniał też, że Dolny Śląsk jest dziś bazą dla znacznej części polskich startupów, a samo miasto przyciąga około 110 tysięcy studentów.

Młodzi badani i studenci dokładnie wiedzą, gdzie nauka spotyka się z przyszłością

Wrocław bardzo dobrze wypada także tam, gdzie oceniany był potencjał badawczo-rozwojowy. Ponad połowa uczestników sondażu – 52,13 proc. – uznała, że jest on raczej większy albo zdecydowanie większy niż w innych dużych polskich miastach. Tylko 8,11 proc. badanych wskazało odwrotną odpowiedź. W praktyce oznacza to, że stolica Dolnego Śląska jest dziś postrzegana jako miejsce zdolne unieść projekty bardziej wymagające niż zwykły rozwój usług czy handlu.

Jeszcze ciekawiej wygląda ocena potencjału edukacyjnego. W tym zestawieniu pierwsze miejsce zajął Kraków, który zebrał 40,18 proc. wskazań, ale Wrocław był tu tuż za nim – z wynikiem 22,72 proc. Gdańsk uzyskał 12,63 proc. To ważny wynik, bo pokazuje, że miasto nie jest odbierane jedynie jako ośrodek biznesowy. Jest też widziane jako miejsce, w którym uczelnie i środowisko akademickie realnie wspierają rozwój nowych technologii.

Najmocniej widać to w grupie ludzi w wieku 18–29 lat. Właśnie oni najczęściej wskazywali Wrocław jako miasto o największym potencjale edukacyjnym – zrobiło tak 28,38 proc. badanych z tej grupy. To sygnał, że młodsi respondenci dostrzegają w mieście coś więcej niż tradycyjny akademicki prestiż. Liczy się dla nich także to, czy wiedza przekłada się na konkret: startup, laboratorium, badania, wdrożenie.

Biznesowy wynik Wrocławia układa się w większą opowieść o mieście

W kategorii rozwoju biznesu Wrocław również wypadł najlepiej, wyprzedzając Kraków. To nie jest osobny sukces z tabelki, tylko element szerszej układanki, w której nauka, przedsiębiorczość i administracja coraz częściej działają obok siebie, a nie osobno. Taki układ od lat przewija się w kolejnych analizach o mieście.

„Wrocław jest rozpoznawalnym liderem w tworzeniu innowacji poprzez synergię między nauką, biznesem i samorządem”.

Tak wynik odczytuje Radosław Michalski, dyrektor Departamentu Marki Miasta Urzędu Miejskiego Wrocławia. Zwraca uwagę, że badanie nie jest odosobnione – podobnie miasto pozycjonowały wcześniej także opracowania Oxford Economics, fDi Intelligence, IBIMS i raporty środowisk startupowych. To ważne, bo zamiast jednego entuzjastycznego sondażu widać powtarzalny trend.

W tym samym duchu warto odczytać również wcześniejszy ranking IBIMS „Wizerunek Wrocławia – październik 2025”, w którym Wrocław był najczęściej wskazywany jako potencjalne miejsce do życia. Dla miasta to układ spójny: mieszkańcy, studenci, firmy i inwestorzy widzą tu nie tylko wygodne miejsce do działania, ale też przestrzeń do rozwoju.

Na końcu zostaje jeszcze jedna liczba, mocno osadzająca Wrocław w europejskim wyścigu. Według Oxford Economics jest on jednym z trzech najbardziej dynamicznie rozwijających się miast w Europie w latach 2010–2025, obok Dublina i Valetty. Do tego dochodzi wynik fDi Intelligence „European Cities & Regions of the Future 2025”, gdzie Wrocław zajął pierwsze miejsce w trzech kategoriach: jako europejskie miasto średniej wielkości, przyjazna lokalizacja dla biznesu oraz miejsce z największym potencjałem ludzkim i najlepsze miejsce do życia. Wrocław nie musi więc udowadniać, że ma ambicje. Coraz częściej pokazuje po prostu, że umie je przekuć w twarde dane.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.