Ciężarówka wjechała pod pociąg pod Sobótką i zatrzymała ruch na torach

Ciężarówka wjechała pod pociąg pod Sobótką i zatrzymała ruch na torach

Na przejeździe kolejowym w Michałowicach wszystko zmieniło się w jednej chwili. Ciężarówka wjechała pod pociąg Kolei Dolnośląskich, a ruch na torach i okolicznych drogach stanął w miejscu. Pod Sobótką pracują służby, kursuje komunikacja zastępcza, a pasażerowie muszą liczyć się z opóźnieniami i korkami po obu stronach przejazdu.

  • Przejazd ze znakiem stop, na którym doszło do zderzenia
  • Pasażerka trafiła do szpitala, a kierowca może stracić uprawnienia
  • Autobusy przejęły kursy, a przejazd stanął w korkach

Przejazd ze znakiem stop, na którym doszło do zderzenia

Do wypadku doszło 13 kwietnia około godziny 10.04 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym przy ul. Mirosławickiej w Michałowicach, nieopodal Rogowa Sobóckiego. Jak podaje policja, na tory wjechała Scania i zderzyła się z pociągiem Kolei Dolnośląskich jadącym w relacji Świdnica Miasto – Wrocław Główny.

To właśnie na takim przejeździe, ze znakiem STOP i bez rogatek, chwila nieuwagi może natychmiast przerwać ruch kolejowy. Tego dnia skutki były odczuwalne nie tylko na torach, ale też na dojazdach w okolicy.

Pasażerka trafiła do szpitala, a kierowca może stracić uprawnienia

W zdarzeniu ucierpiała 55-letnia pasażerka pociągu. Z urazem oka została przewieziona do szpitala, gdzie ma przejść dalszą diagnostykę.

Policja informuje również, że wobec 27-letniego kierowcy ciężarówki zostanie skierowany do sądu wniosek o zatrzymanie uprawnień do prowadzenia pojazdu. Wyjaśnianiem okoliczności zajęła się już Państwowa Komisja Badania Wypadków Kolejowych, która ma ustalić dokładny przebieg całego zdarzenia.

Autobusy przejęły kursy, a przejazd stanął w korkach

Na odcinku Sobótka Zachodnia – Kobierzyce wprowadzono komunikację zastępczą. Pociągi na tym fragmencie nie kursowały, a część połączeń miała spore opóźnienia lub została odwołana.

Na miejscu działały straż pożarna i policja, które zabezpieczały przejazd i kierowały ruchem w rejonie zdarzenia. Po obu stronach torów tworzyły się zatory, więc kierowcy i pasażerowie musieli uzbroić się w cierpliwość. Policja zakładała, że utrudnienia powinny zakończyć się do godziny 12.00.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.