Na Strachocinie ruszyło mieszkanie, które uczy codziennej samodzielności

Na Strachocinie ruszyło mieszkanie, które uczy codziennej samodzielności

Na wrocławskiej Strachocinie otwarto miejsce, które nie wygląda jak instytucja, tylko jak zwykły dom. W środku pięć osób z niepełnosprawnościami intelektualnymi ma uczyć się życia krok po kroku – od gotowania po porządkowanie dnia. To właśnie tu, przy ul. Smoczej 4, samodzielność ma nabierać realnego kształtu, a nie pozostawać tylko hasłem.

  • Na Smoczej 4 domowa przestrzeń zamienia się w trening życia
  • Trzy miesiące nauki, która ma przełożyć się na zwykłe życie
  • Pieniądze, które tworzą system, a nie jednorazowy gest

Na Smoczej 4 domowa przestrzeń zamienia się w trening życia

Nowe mieszkanie treningowe powstało we współpracy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i Fundacji im. Brata Alberta. Tego dnia jego otwarciu towarzyszyło jeszcze wielkanocne spotkanie społeczności warsztatów terapii zajęciowej „Wspólnota” i „Muminki”, więc zamiast oficjalnego chłodu była też zwykła, ciepła codzienność.

Lokal ma około 90 m² i został urządzony tak, by był jednocześnie wygodny i bezpieczny. Są w nim trzy sypialnie, salon z aneksem kuchennym oraz dwie łazienki. Mieszkanie jest w pełni wyposażone, a każdy element ma służyć temu samemu celowi – przygotowaniu mieszkańców do możliwie niezależnego funkcjonowania.

„To doświadczeni, kompetentni ludzie, którzy od lat wspierają osoby z niepełnosprawnościami” – mówiła Magdalena Wdowiak-Urbańczyk, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych.

Trzy miesiące nauki, która ma przełożyć się na zwykłe życie

Pobyt w mieszkaniu jest czasowy i trwa około trzech miesięcy. To intensywny trening samodzielności, w którym uczestnicy mają wsparcie trenerów przez całą dobę oraz pomoc psychologiczną. Chodzi nie tylko o techniczne czynności, ale też o nabieranie pewności siebie i uczenie się codziennych decyzji bez stałego oparcia w rodzinie czy placówce.

W programie są między innymi:

  • prowadzenie gospodarstwa domowego,
  • gotowanie i planowanie posiłków,
  • dbanie o higienę i porządek,
  • zarządzanie budżetem,
  • organizowanie czasu wolnego.

Natalia Siekierka, zastępczyni dyrektora MOPS, zwracała uwagę, że takie miejsca są potrzebne i mają w sobie coś więcej niż samą funkcję użytkową.

„To miejsce jest przepiękne, atmosfera jest rodzinna i ciepła” – powiedziała, podkreślając, że miejski ośrodek prowadzi i wspiera kolejne projekty mieszkaniowe.

Pieniądze, które tworzą system, a nie jednorazowy gest

Inwestycję zrealizowało miasto za pośrednictwem MOPS. Na uruchomienie projektu pozyskano ponad 380 tysięcy złotych z budżetu państwa, co pokryło 80 procent kosztów. Miasto dołożyło jeszcze blisko 500 tysięcy złotych, by dokończyć inwestycję i uruchomić mieszkanie. Roczne utrzymanie placówki ma kosztować około 380 tysięcy złotych.

Dla Fundacji im. Brata Alberta to pierwsze mieszkanie treningowe, ale nie pierwszy krok w stronę takiego wsparcia. Małgorzata Urbanik, prezeska fundacji, mówiła o tym miejscu jak o przestrzeni bezpieczeństwa i rozwoju.

„Mieszkanie treningowe to miejsce, gdzie mieszkańcy mogą czuć się bezpieczni i zaopiekowani, a jednocześnie uczyć się samodzielności” – zaznaczyła.

Grzegorz Krzykwa, kierownik WTZ „Wspólnota”, przypomniał z kolei, że zainteresowanie podobnymi formami pomocy nie słabnie.

„Zapotrzebowanie na tego typu wsparcie jest duże i wciąż rośnie” – ocenił.

Mieszkanie przy Smoczej wpisuje się w szerszą sieć prowadzoną przez MOPS. We Wrocławiu działa około 200 mieszkań różnego typu dla osób z niepełnosprawnościami, seniorów, wychowanków pieczy zastępczej i osób wychodzących z kryzysu bezdomności. To właśnie z takich punktów składa się miejski system, w którym samodzielność nie zaczyna się od wielkich deklaracji, tylko od zamknięcia drzwi własnego mieszkania i pierwszego samodzielnie ugotowanego posiłku.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.