Ognisko, auta w lesie i psy na szlakach - służby ruszyły na turystów

Ognisko, auta w lesie i psy na szlakach - służby ruszyły na turystów

Dzień wcześniej w Ślężańskim Parku Krajobrazowym policjanci i Straż Leśna ponownie wyszli w teren, gdy liczba odwiedzających zaczęła rosnąć wraz z wiosenno-letnim sezonem. Mundurowi prowadzili rozmowy z turystami, rozdawali materiały informacyjne i reagowali pouczeniami tam, gdzie kończyła się zwykła nieuwaga, a zaczynało naruszenie przepisów. W tle pozostaje świeży pożar sprzed dwóch tygodni, wywołany przez ognisko rozpalone w miejscu niedozwolonym.

Akcja była kolejną odsłoną kampanii prewencyjnej prowadzonej na rzecz ochrony przyrody w rezerwatach Ślężańskiego Parku Krajobrazowego. Jej celem było nie tylko przypominanie zasad, ale też podnoszenie świadomości osób, które odwiedzają Masyw Ślęży i korzystają ze szlaków bez znajomości ograniczeń obowiązujących na terenach chronionych.

Najczęściej powtarzający się problem pozostaje ten sam - parkowanie w miejscach niedozwolonych, wjazdy do lasu i zostawianie aut na drogach dojazdowych do szlaków turystycznych. Takie zachowania utrudniają swobodny przejazd innym służbom, gdy dochodzi do zdarzenia i liczy się każda minuta. Do tego dochodzi ogień, bo rozpalanie ognisk na terenie parku i rezerwatów jest surowo zabronione. Właśnie takie lekceważenie zasad dwa tygodnie temu doprowadziło do pożaru.

Strażnicy przypominają też o zakazie wprowadzania psów na teren rezerwatów. Zwierzęta mogą płoszyć dziką faunę i zakłócać okres lęgowy ptaków. Jednocześnie trwają działania nad zmianą przepisów, które miałyby dopuścić psy na jednym ze szlaków prowadzących do Rezerwatu Ślęży.

Podczas tej akcji stosowano przede wszystkim pouczenia, ale w przypadku świadomego lekceważenia przepisów mundurowi zapowiadają mandaty i wnioski do sądu. Za te wykroczenia grożą mandaty do 500 zł, przy skierowaniu sprawy do sądu grzywna do 5 tys. zł, a jeśli dojdzie do stworzenia zagrożenia pożarowego - nawet 30 tys. zł. Ta akcja pokazuje, że w górach i lasach najdrożej kosztuje zwykła beztroska, a jeden nierozważny ruch może skończyć się nie tylko mandatem, ale i pożarem.

na podstawie: KMP Wrocław.