Wrocław 2050 bez biznesu nie ruszy. Padły mocne słowa

FOT. UM Wrocław
Na jednym stole spotkały się dwa światy, które zwykle patrzą na miasto z różnych stron – urzędnicy i przedsiębiorcy. Podczas rozmowy o Wrocławiu 2050 nie chodziło o grzeczną wymianę uprzejmości, tylko o pytanie, kto naprawdę będzie współtworzył przyszłość miasta. W tle pojawił się też Berlin, gdzie podobny dokument od lat jest sprawdzany w codziennym działaniu. Z dyskusji wybrzmiało jedno: sama strategia nie wystarczy, jeśli nie pójdą za nią ludzie, projekty i partnerstwa.
- Strategia ma sens tylko wtedy, gdy zaczyna żyć poza papierem
- Biznes chce metropolii, miasto pilnuje lokalnego rytmu
- Lotnisko, nauka i bezpieczeństwo mają utrzymać tempo rozwoju
Strategia ma sens tylko wtedy, gdy zaczyna żyć poza papierem
Podczas spotkania 23 kwietnia przedstawiciele Biura Strategii Miasta rozmawiali z wrocławskimi przedsiębiorcami w formule przygotowanej przez Stowarzyszenie Europa Forum. W centrum była strategia Wrocław 2050, ale w praktyce rozmowa dotyczyła czegoś więcej – tego, czy miasto potrafi budować przyszłość razem z biznesem, a nie obok niego.
Michał Wiącek z Biura Strategii Wrocławia mówił wprost, że bez współpracy trudno liczyć na dobrą przyszłość miasta.
„Wrocław nie ma przyszłości, jeśli nie zaczniemy współpracować, wymieniać się poglądami, a także konstruktywnie spierać.”
Wiącek przypomniał też, że dokument przyjęto uchwałą Rady Miejskiej Wrocławia w październiku 2025 roku, po latach analiz, konsultacji i warsztatów. To nie jest zamknięty rozdział, raczej początek dłuższego procesu, w którym zapisane cele mają dopiero zamieniać się w decyzje, inwestycje i konkretne działania.
Dla porównania głos zabrał również Philipp Heiduk, urbanista z Berlina. Opowiadał o strategii swojego miasta z 2021 roku i o tym, jak stopniowo przekładano ją na codzienne zarządzanie. Ten wątek dobrze wybrzmiał we Wrocławiu – bo pokazuje, że miejska strategia bez konsekwencji szybko staje się tylko eleganckim dokumentem.
Biznes chce metropolii, miasto pilnuje lokalnego rytmu
Iwona Makowiecka, koordynatorka prac Biura Łącznikowego AHK Polska, patrzyła na strategię z dwóch stron naraz. Z jednej – jako mieszkanka, z drugiej – jako przedstawicielka biznesu. Jej zdaniem dokument wyznacza kierunek, ale najważniejsze dopiero przed Wrocławiem: konkretne projekty i partnerstwa, które nadadzą mu ciężar.
„O jej wartości zadecyduje to, co wydarzy się dalej.”
To dobrze pasuje do napięcia, które pobrzmiewało w rozmowie. Marzena Horak, dyrektorka Biura Strategii Miasta Urzędu Miejskiego Wrocławia, mówiła, że środowiska gospodarcze wskazywały na potrzebę metropolitalności, większych obiektów i dużych inwestycji. Z kolei strona społeczna mocniej akcentowała lokalność i codzienną dostępność miasta.
„Staraliśmy się to pogodzić ze stroną społeczną, której z kolei zależało na lokalności.”
Horak zwróciła też uwagę, że nowy dokument zawiera wiele wątków ważnych właśnie dla przedsiębiorców. To nie jest więc plan napisany wyłącznie urzędowym językiem. Ma być mapą, ale mapą z miejscami, w których trzeba jeszcze wytyczyć drogę. I właśnie tam, między ambicją a codziennością, rozstrzygnie się jego realna siła.
Lotnisko, nauka i bezpieczeństwo mają utrzymać tempo rozwoju
W końcowej części dyskusji mocno wybrzmiał temat odporności miasta. Katarzyna Turkiewicz, prezes zarządu HP, przypomniała, że za ćwierć wieku Wrocław może mierzyć się z bardzo przyziemnymi, ale decydującymi problemami – dostępem do wody, żywności czy energii. Do tego dochodzi klimat, środowisko oraz potrzeba podnoszenia jakości życia.
„To może być problem z dostawą wody, żywności lub energii. Trzeba je wkalkulować.”
Jej zdaniem, jeśli Wrocław chce przyciągać wysoko wyspecjalizowany biznes, musi równolegle wzmacniać naukę, rozwijać zasoby ludzkie i budować współpracę między gospodarką a uczelniami. Bez tego nawet najlepsze hasła strategiczne pozostaną tylko deklaracją.
Swoje miejsce w tej układance ma też Port Lotniczy Wrocław. Karol Przywara, prezes lotniska, podkreślał, że port wspiera rozwój gospodarczy regionu i bierze udział w spotkaniach z inwestorami, którzy rozważają ulokowanie tu działalności.
„Jesteśmy obiektem, który wspiera rozwój gospodarczy regionu.”
Przywara zaznaczył też, że wokół lotniska planowana jest rozwijająca się infrastruktura, dlatego port chce aktywnie uczestniczyć w jej tworzeniu. W strategii Wrocław 2050 lotnisko nie jest więc dodatkiem na marginesie, ale jednym z elementów większego układu, który ma decydować o pozycji miasta i całego regionu.
na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Wrocław). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Jaki parking wybrać blisko lotniska Wrocław? Podpowiadamy!

Benzo(a)piren znów na radarze – Wrocław i region pod obserwacją

Wrocławski Śląsk zagrał jak huragan w Turcji. Marsylia nie miała szans

W Hali Stulecia ćwiczono spokój przed kryzysem. Tłum chciał znać procedury

Wrocławscy studenci zbudowali najlepszy bezzałogowiec na świecie

Wrocław 2050 bez biznesu nie ruszy. Padły mocne słowa

Wielki dzień kominiarzy we Wrocławiu. Na Rynku pojawią się czarne cylindry

Młoda nauka zjedzie do Wrocławia. Padnie manifest i ważna nagroda

Kosmiczne dane i woda. Wrocławski hackathon wyłonił trzy najlepsze zespoły

Wrocławskie pomniki z bliska - wykład, który odsłania ukryte historie miasta

Wrocławska Policja otworzyła drzwi maturzystom z klas mundurowych

Na Olimpijskim szykuje się mecz o nerwy i trzeci ligowy triumf

Za nazwiskiem ulicy w centrum Wrocławia stoi historia buntu i pracy

