Wrocławscy studenci zbudowali najlepszy bezzałogowiec na świecie

W Teksasie nie wystarczyło dobrze mówić o konstrukcji. Trzeba było ją jeszcze obronić w locie, w raportach i przed sędziami, którzy nie odpuszczali ani na chwilę. Studenci Politechniki Wrocławskiej wrócili z zawodów SAE Aero Design West z wynikiem, który mocno wybrzmiewa w świecie akademickiej inżynierii. Najmocniej – w klasie Advanced, gdzie ich bezzałogowiec okazał się najlepszy na świecie.
- Jak wygląda rywalizacja, w której liczy się każdy gram
- Najmocniejszy wynik padł tam, gdzie maszyna musiała działać sama
Jak wygląda rywalizacja, w której liczy się każdy gram
Zawody w Fort Worth należą do najważniejszych studenckich sprawdzianów z inżynierii lotniczej. W tegorocznej edycji stanęły tam 73 drużyny z dziewięciu krajów, a każda z nich przywiozła własny pomysł na samolot, który miał wykonać ściśle określone zadanie. To nie była pokazówka dla publiczności, tylko precyzyjny test wiedzy, odporności na stres i umiejętności współpracy pod presją.
Wrocławski Akademicki Klub Lotniczy wystartował we wszystkich trzech klasach. Każda wymagała innego myślenia i innego zestawu kompetencji, dlatego w zespołach musieli spotkać się specjaliści od aerodynamiki, konstrukcji, elektroniki, programowania i materiałów. Sam regulamin nie zostawiał wiele miejsca na improwizację.
W zawodach trzeba było nie tylko zbudować maszynę, lecz także przygotować raport techniczny i obronić projekt przed pytaniami sędziów. Jak podkreślił Akademicki Klub Lotniczy Politechniki Wrocławskiej:
„To sprawdzian nie tylko umiejętności konstruktorskich, ale też zdolności analitycznych, komunikacyjnych i pracy zespołowej”.
Najmocniejszy wynik padł tam, gdzie maszyna musiała działać sama
Największe wrażenie zrobił start w klasie Advanced. To właśnie tam liczyła się konstrukcja bezzałogowego samolotu o masie nieprzekraczającej 1,6 kg, zdolnego do przeniesienia jak najcięższego ładunku, dostarczenia go do wyznaczonej strefy i ponownego podjęcia misji. W końcowej fazie szczególnie punktowano pełną autonomię, kiedy cały lot prowadził program komputerowy.
Wrocławianie poradzili sobie na tyle dobrze, że zdobyli:
- miejsce w klasyfikacji generalnej klasy Advanced
- miejsce za wykonanie misji w klasie Advanced
- miejsce za prezentację techniczną klasy Micro
- miejsce za prezentację techniczną klasy Advanced
W komunikacie klubu najmocniej wybrzmiało to, że ich bezzałogowy system okazał się najlepszy na świecie w swojej klasie. Zespół pokonał rywali ze Stanów Zjednoczonych, Chin i Kanady, a jego konstrukcja dwukrotnie wykonała w pełni autonomiczny lot z dostarczeniem ładunku bez ingerencji operatora. To wynik, który nie bierze się z jednego dobrego pomysłu, lecz z miesięcy testów, korekt i doświadczenia zbieranego także podczas wcześniejszych edycji.
W tle całej rywalizacji pozostaje jeszcze jedna ważna rzecz – takie sukcesy budują markę Politechniki Wrocławskiej daleko poza granicami kraju. A przy okazji pokazują, że wrocławscy studenci potrafią wejść do światowej czołówki nie deklaracjami, lecz konstrukcją, która naprawdę lata.
na podstawie: UM Wrocław.
Ostatnie Artykuły

Jaki parking wybrać blisko lotniska Wrocław? Podpowiadamy!

Benzo(a)piren znów na radarze – Wrocław i region pod obserwacją

Wrocławski Śląsk zagrał jak huragan w Turcji. Marsylia nie miała szans

W Hali Stulecia ćwiczono spokój przed kryzysem. Tłum chciał znać procedury

Wrocławscy studenci zbudowali najlepszy bezzałogowiec na świecie

Wrocław 2050 bez biznesu nie ruszy. Padły mocne słowa

Wielki dzień kominiarzy we Wrocławiu. Na Rynku pojawią się czarne cylindry

Młoda nauka zjedzie do Wrocławia. Padnie manifest i ważna nagroda

Kosmiczne dane i woda. Wrocławski hackathon wyłonił trzy najlepsze zespoły

Wrocławskie pomniki z bliska - wykład, który odsłania ukryte historie miasta

Wrocławska Policja otworzyła drzwi maturzystom z klas mundurowych

Na Olimpijskim szykuje się mecz o nerwy i trzeci ligowy triumf

Za nazwiskiem ulicy w centrum Wrocławia stoi historia buntu i pracy

