Ceny bez tabliczek i z błędnymi promocjami. Kontrola ujawniła skalę problemu

Ceny bez tabliczek i z błędnymi promocjami. Kontrola ujawniła skalę problemu

FOT. Urząd Wojewódzki we Wrocławiu

Na sklepowych półkach i przy kasach wciąż trafiają się miejsca, w których klient musi zgadywać, ile naprawdę zapłaci. Na Dolnym Śląsku inspektorzy znaleźli ponad 100 przedsiębiorców, którzy nieprawidłowo oznaczali ceny towarów i usług. Sprawdzane punkty były bardzo różne – od sklepów i stacji paliw po hotele, parkingi oraz salony fryzjerskie czy warsztaty. Wśród nich znalazły się też adresy we Wrocławiu i kilku innych dolnośląskich miejscowościach.

  • Kontrole objęły nie tylko sklepy, ale też usługi codziennego użytku
  • Najczęściej brakowało cenników i danych o promocjach
  • Kary poszły w setki tysięcy złotych

Kontrole objęły nie tylko sklepy, ale też usługi codziennego użytku

Podczas ogólnopolskiej akcji prowadzonej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz wojewódzkie inspektoraty Inspekcji Handlowej sprawdzono ponad 460 tys. produktów i około 3 tys. przedsiębiorców. Tu chodzi o miejsca, w których konsument podejmuje decyzję często w pośpiechu – przy dystrybutorze, w recepcji hotelu, przy ladzie usługowej.

Na Dolnym Śląsku nieprawidłowości pojawiły się m.in. w takich miejscach:

– Wrocławiu
– Bielanach Wrocławskich
– Brzegu Dolnym
– Kobierzycach
Jeleniej Górze
– Gryfowie Śląskim
– Szklarskiej Porębie
Legnicy

Taki rozkład kontroli pokazuje, że problem nie ogranicza się do jednego typu punktu sprzedaży ani do jednej części regionu. Dotyczy zwykłych zakupów, ale też usług, w których brak jasnego cennika potrafi zmienić pozornie prostą transakcję w nieprzyjemną niespodziankę.

Najczęściej brakowało cenników i danych o promocjach

Inspektorzy najczęściej natrafiali na brak ceny przy produkcie albo usłudze, brak cennika oraz błędy w oznaczaniu obniżek. Szczególnie ważny okazał się brak informacji o najniższej cenie z 30 dni przed promocją, bo to właśnie ten zapis pozwala ocenić, czy rabat jest rzeczywisty, czy tylko dobrze opisany.

Dla kupującego to sygnał prosty, ale istotny: cena ma być widoczna zanim padnie decyzja o zakupie. Nie po pytaniu przy kasie, nie po dopytywaniu sprzedawcy, nie dopiero wtedy, gdy usługa została już wykonana.

Kary poszły w setki tysięcy złotych

Większość przedsiębiorców usuwała uchybienia jeszcze w trakcie kontroli, ale nie wszyscy zdążyli naprawić błędy bez konsekwencji. W skali kraju Inspekcja Handlowa nałożyła kary na 899 przedsiębiorców, a łączna wartość sankcji przekroczyła 1,2 mln zł.

To pokazuje, że przepisy o informowaniu o cenach nie są formalnością na papierze. Dla mieszkańców oznaczają coś bardzo konkretnego – możliwość porównania ofert i uniknięcia rachunku, który różni się od tego, co sugerowała promocja albo brak cennika. Właśnie dlatego kontrola cen w sklepach i punktach usługowych pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi ochrony klienta.

na podstawie: Urząd Wojewódzk.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Wojewódzki we Wrocławiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.