Dwa nowe krasnale stanęły we Wrocławiu. Niosą pamięć o wyborczej mobilizacji

Dwa nowe krasnale stanęły we Wrocławiu. Niosą pamięć o wyborczej mobilizacji

Na skwerku przy ul. św. Wincentego pojawiły się figurki, które nie są tylko kolejnym miejskim żartem. To małe pomniki akcji profrekwencyjnej, która z internetu wyszła na ulice i podbiła rozmowy o wyborach w całym kraju. We Wrocławiu domknęły jedną z najbardziej rozpoznawalnych obywatelskich historii ostatnich lat. A przy okazji wpasowały się w to, co mieszkańcy znają najlepiej – krasnalowy język miasta, lekki, przewrotny i bardzo czytelny.

  • Akcja z internetu trafiła na skwer przy św. Wincentego
  • Dwa krasnale i dwa charakterystyczne detale
  • Wrocławska tradycja dopisała kolejny rozdział

Akcja z internetu trafiła na skwer przy św. Wincentego

We Wrocławiu odsłonięto dwa nowe krasnale, które przypominają o głośnej kampanii zachęcającej do głosowania. Jej twarzami byli twórcy internetowi związani z profilem Make Life Harder oraz Michał Marszał, a sama inicjatywa szybko wyszła poza media społecznościowe. W krótkim czasie zaczęły się do niej dołączać kolejne miasta, a rozmowa o frekwencji zamieniła się w ogólnopolską mobilizację.

Wszystko miało swój finał po wyborach, kiedy okazało się, że rekord frekwencji padł w Krynicy Morskiej. Po rozmowach z tamtejszym samorządem i z poszanowaniem wszystkich stron ustalono jednak, że krasnale nie trafią do zwycięskiego miasta, lecz do inicjatorów akcji. Ostatecznie powstały cztery figurki – dwie przekazano na licytacje Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, a dwie stanęły we Wrocławiu.

„Wrocławskie krasnale od lat opowiadają historie ważne dla miasta i jego mieszkańców. Tym razem upamiętniają coś wyjątkowego – oddolną energię obywatelską” – powiedział Radosław Michalski, dyrektor Departamentu Marki Miasta w Urzędzie Miejskim Wrocławia.

Dwa krasnale i dwa charakterystyczne detale

Nowe figurki nie są przypadkowe. Każda nawiązuje do rozpoznawalnych elementów związanych z twórcami akcji i ma własny, dobrze odczytywalny detal. Krasnal inspirowany Make Life Harder ma krótki sweterek i worek na śmieci, a ten odnoszący się do Michała Marszała trzyma miniaturowy wóz strażacki.

To właśnie taki rodzaj miejskiego komentarza Wrocław od lat potrafi robić najlepiej. Mały, ale czytelny znak na chodniku albo skwerze bywa tu nośnikiem historii większej niż sama figurka. W tym przypadku chodzi nie o ozdobę, lecz o ślad po akcji, która wywołała realny odzew i pokazała, że internetowy pomysł może przełożyć się na bardzo konkretne zachowanie przy urnie.

„Kocham Wrocław (…) cieszę się, że idea, która miała zachęcić jak największą liczbę osób do udziału w wyborach, znalazła swoje ucieleśnienie właśnie w tych krasnalach” – powiedział Michał Marszał.

Wrocławska tradycja dopisała kolejny rozdział

Nowe krasnale wpisują się w dłuższą historię miasta, która zaczęła się od Pomarańczowej Alternatywy. To właśnie z tamtych happeningów wyrósł symbol, który dziś jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych wizytówek Wrocławia. Dawniej służył ironii wobec absurdów PRL, dziś równie dobrze mieści w sobie miejską pamięć, humor i obywatelski gest.

W mieście stoi już kilkaset figurek, a każda z nich odnosi się do ludzi, miejsc albo wydarzeń ważnych dla Wrocławia. Najnowsze krasnale dopisują do tej mapy coś szczególnego – opowieść o zaangażowaniu, które zaczęło się w internecie, a skończyło w przestrzeni publicznej. Dla przechodniów to zaledwie kilka centymetrów brązu. Dla miasta – kolejny znak, że historia Wrocławia lubi mówić małymi formami, ale z dużym ciężarem znaczeń.

Nowe figurki można oglądać na skwerze przy ul. św. Wincentego 41.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.