Studenci weszli w cudze buty. Na AWF ćwiczą empatię bez taryfy ulgowej

Na salach i korytarzach AWF we Wrocławiu zwykłe ruchy nagle stają się próbą. Zapięcie guzika, skręt wózka, utrzymanie równowagi czy przygotowanie posiłku przestają być drobiazgiem, kiedy ciało dostaje narzucone ograniczenia. W tygodniowych warsztatach „In someone’s shoes” studenci sprawdzają, jak wygląda codzienność osób z niepełnosprawnościami, starszych i z chorobami neurodegeneracyjnymi. To zajęcia, które nie zostawiają obojętnych, bo szybko zamieniają teorię w bardzo osobiste doświadczenie.
- Na wózkach i z ograniczonym wzrokiem zwykłe ruchy stają się próbą
- Studenci z kilku krajów sprawdzają, gdzie kończy się teoria
Na wózkach i z ograniczonym wzrokiem zwykłe ruchy stają się próbą
Tygodniowy cykl na wrocławskiej Akademii Wychowania Fizycznego rozpisano na kilka bloków. Każdy z nich uderza w inny rodzaj bariery, ale wspólny cel pozostaje ten sam – pokazać, jak wiele energii kosztują czynności, które dla większości osób są odruchem.
Studenci siadali do wózków inwalidzkich i próbowali przejechać przez przeszkody, które dobrze zna każda wielkomiejska ulica. Potem przyszła kolej na ćwiczenia związane z brakiem wzroku. W innym bloku sprawdzali, jak wyglądają codzienne trudności osób starszych oraz tych, które zmagają się z chorobami neurodegeneracyjnymi.
Wśród zadań pojawiały się też pozornie banalne czynności, ale właśnie one najmocniej obnażały skalę problemu. Zapięcie guzika w rękawicach spawalniczych wymagało już kombinacji i cierpliwości. Ortezy na dłoniach i nogach ograniczały ruch, a kamizelka z obciążnikami sprawiała, że nawet prosty gest kosztował wyraźnie więcej wysiłku.
Było też ćwiczenie z objawami Parkinsona. Dzięki specjalnym urządzeniom uczestnicy mogli poczuć drżenie rąk i spróbować przygotować posiłek w warunkach, które z góry utrudniały opanowanie najprostszych ruchów.
Studenci z kilku krajów sprawdzają, gdzie kończy się teoria
Warsztaty odbywają się w ramach programu Erasmus Intensywnego Programu Mieszanego, czyli BIP. Gospodarzem jest wrocławska AWF, a do miasta przyjechali studenci i wykładowcy z Hiszpanii, Czech, Portugalii, Chorwacji i Belgii. To międzynarodowe spotkanie nie ogranicza się do wykładu ani do suchej prezentacji. Tu chodzi o zderzenie wyobrażeń z doświadczeniem.
Amanda Wais, studentka kierunku menadżer sportu na AWF Wrocław, podkreślała, że właśnie ta część warsztatów miała dla uczestników największą wartość.
„Przekazały trochę teorii, ale najcenniejsze były doświadczenia praktyczne” – mówi Amanda Wais.
Takie spotkanie robi rzecz ważną i rzadko osiąganą jednocześnie: oswaja z tematem niepełnosprawności, ale bez protekcjonalnego tonu. Zamiast dystansu pojawia się uważność. Zamiast schematów – prostsze zrozumienie, jak pomagać i dlaczego nie trzeba bać się zwykłego kontaktu.
Monika Ilecka-Folcik z Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu wskazała, że właśnie temu służy cały cykl.
„Celem warsztatów jest rozwijanie empatii, zwiększenie świadomości społecznej oraz przełamywanie barier w kontaktach z osobami z niepełnosprawnościami”.
I w tym zdaniu mieści się sedno całego przedsięwzięcia. Nie chodzi wyłącznie o ćwiczenie scenariuszy zajęć. Chodzi o to, by po wyjściu z sali łatwiej było zauważyć człowieka, a nie tylko jego ograniczenie.
na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.
Ostatnie Artykuły

Japoński kryminał wchodzi do Wrocławia i pokazuje swoje ciemne oblicze

A4 jakiej zwykle nie widać. Wystawa odsłania jej dolnośląską historię

Wrocławskie policjantki zamknęły IPA Games 2026 z serią medali

Imasleep z Wrocławia na podium. Jury nie kryło zachwytu

Dwa nowe krasnale stanęły we Wrocławiu. Niosą pamięć o wyborczej mobilizacji

SPLOTKI wracają do Wrocławia z szydełkiem, które zwalnia tempo dnia

Na Popowickiej rusza weekendowe zwężenie. Kierowcy pojadą inaczej

Studenci weszli w cudze buty. Na AWF ćwiczą empatię bez taryfy ulgowej

Wilki i Chylińska na jednej scenie. Pod Wrocławiem szykuje się darmowy weekend

Zwrotnice na Rondzie Reagana do wymiany. Tramwaje pojadą objazdami

Na Grunwaldzie szykuje się finał święta osiedla i rodzinny piknik

Krasnoludki z Bielawy trafiły pod Ślężę. Legenda o złotym podarunku

Po służbie ruszyli na kolizję - zatrzymali pijanego kierowcę i ugasili auto

