Imasleep z Wrocławia na podium. Jury nie kryło zachwytu

Imasleep z Wrocławia na podium. Jury nie kryło zachwytu

FOT. Urząd Miasta we Wrocławiu

Finał „Must Be The Music” przyniósł emocje do ostatnich sekund, ale dla Wrocławia najgłośniejszy był jeden moment. Imasleep weszło do ścisłej trójki i zakończyło wieczór na 3. miejscu, a po ich występie jurorzy nie szukali już ostrożnych słów. To był pokaz muzyki, który zostawił po sobie wyraźny ślad. Dla zespołu z Wrocławia to wynik, ale też mocny sygnał, że ich brzmienie przebiło się szerzej niż lokalna scena.

  • W finale padły słowa, których nie mówi się bez przekonania
  • Trójka przyjaciół z Wrocławia i muzyka z własnym charakterem
  • Wielki finał i stawka, która przyciągnęła tysiące

W finale padły słowa, których nie mówi się bez przekonania

W trzynastej edycji programu o zwycięstwo walczyło ośmioro półfinalistów, a do ścisłego finału po głosowaniu widzów weszły trzy nazwy: Imasleep z Wrocławia, Piotr Odoszewski z Warszawy i Marcycha z Nowych Bielic. Ostatecznie wygrała Marcycha, drugie miejsce zajął Piotr Odoszewski, a wrocławski zespół stanął na trzecim stopniu podium.

To jednak nie wynik był najbardziej wymowny, lecz reakcja jury. Po występie Imasleep padły słowa, które dobrze pokazują skalę uznania.

„Podczas tego programu mieliście okazję zaprezentować cztery utwory. I każdy był perełką. Gratuluję!” – powiedział Dawid Kwiatkowski.

„Jesteście wspaniałym połączeniem wszystkiego, co dobre w muzyce” – ocenił Miuosh.

„Jest w waszej muzyce coś hipnotyzującego. Takie zespoły się pamięta” – dodał Sebastian Karpiel-Bułecka.

Jurorzy podkreślali też, że grupa wnosi do programu wyraźny, nieoczywisty koloryt. To ważne nie tylko dla samych muzyków. Taki finał pokazuje, że publiczność i jury coraz chętniej słuchają projektów, które nie idą najprostszą ścieżką, ale budują własny język.

Trójka przyjaciół z Wrocławia i muzyka z własnym charakterem

Imasleep działa od 2022 roku. To trio przyjaciół, które od początku stawiało na mieszankę instrumentów akustycznych i elektroniki, bez uciekania w jednowymiarowe, przewidywalne granie. Ich utwory łączą cinematic pop, art pop, art folk i art elektro, a całość opiera się na emocjach i wewnętrznych przemianach.

W skład zespołu wchodzą:

  • Aleksandra Fikus – skrzypce, altówka, instrumenty klawiszowe,
  • Karol Kułakowski – wokal, gitara, sample i klawisze,
  • Filip Kazimierczak – gitara akustyczna, gitara elektryczna i instrumenty klawiszowe.

Ta różnorodność słychać też w repertuarze, który Imasleep pokazało w programie. Zespół wykonał autorskie utwory „lepiej” i „Bies”, a wcześniejsze występy tylko umocniły wrażenie, że to formacja dobrze czuje scenę i równie dobrze radzi sobie z budowaniem napięcia.

Muzycy mają już debiutancki album „cobalt”, wydany w 2024 roku. Pracują nad kolejną płytą, „vermilion”, która ma opowiadać o próbie odnalezienia siebie. To brzmi jak naturalna kontynuacja tego, co pokazali w telewizyjnym finale – muzyki osobistej, dopracowanej i nastawionej na opowieść, a nie tylko na efekt.

Wielki finał i stawka, która przyciągnęła tysiące

Tegoroczna edycja „Must Be The Music” zgromadziła kilka tysięcy chętnych, w tym blisko pięćset zespołów. Castingi odbyły się w Białymstoku , Wrocławiu, Katowicach, Sopocie oraz dwukrotnie w Warszawie. To dobrze pokazuje, jak szeroko rozlana jest dziś scena niezależna i jak mocna konkurencja czekała na finalistów.

Zwyciężczyni, Marcycha, otrzymała 250 tys. zł oraz przepustkę do udziału w Polsat Hit Festiwal organizowanym przez Telewizję Polsat Sp. z o.o. Dla Imasleep podium też ma swoją wagę. W programie, gdzie o uwagę walczyli wykonawcy z różnych części kraju, wrocławska grupa nie zniknęła w tle. Zostawiła po sobie występ, o którym mówiło jury i który z pewnością otwiera przed nią kolejne sceniczne drzwi.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta we Wrocławiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.