Wrocławskie głosy w filmie Pawlikowskiego. Czternaścioro chórzystów na ekranie

Wrocławskie głosy w filmie Pawlikowskiego. Czternaścioro chórzystów na ekranie

Na planie „Ojczyzny” Pawła Pawlikowskiego pojawił się wrocławski chór, a jego młodzi członkowie zostali zapamiętani nie tylko przez ekipę filmu. Czternaścioro wokalistów z dwóch zespołów NFM trafiło do produkcji, która wróciła z Cannes z nagrodą za reżyserię. W jednej scenie ich śpiew staje się częścią opowieści o powojennych Niemczech i rodzinnej podróży Thomasa Manna. Dla widzów z Wrocławia to jeden z tych momentów, gdy lokalny akcent przebija się do dużego kina bez fanfar, ale z wyraźnym efektem.

  • W Kliczkowie szukano nie tylko głosów, lecz także filmowej wiarygodności
  • Hymn NRD i wrocławski chór w scenie z Thomasem Mannem

W Kliczkowie szukano nie tylko głosów, lecz także filmowej wiarygodności

Do obsady muzycznej weszli młodzi wykonawcy z Chóru Dziewczęcego NFM i Chóru Chłopięcego NFM, prowadzonych przez Małgorzatę Podzielny. Wybrano czternaścioro chórzystów, bo poza umiejętnościami liczyły się też wzrost i wygląd pasujące do założeń historycznego filmu.

Zdjęcia z udziałem młodych wokalistów powstawały przez dwa dni w czerwcu 2025 roku, w sali teatralnej Zamku Kliczków. To tam rozgrywa się scena z Thomasem Mannem i jego córką Eriką, którzy w filmie trafiają do Wschodnich Niemiec i zostają zaproszeni przez rosyjskich gospodarzy na obiad.

– W tej scenie filmu wybrani chórzyści śpiewają dla Thomasa Manna i gości hymn NRD.

Małgorzata Podzielny wspomina tę pracę z wyraźnym sentymentem. Jak podkreśla, Paweł Pawlikowski prowadził plan spokojnie, profesjonalnie i z dużym szacunkiem dla wszystkich zaangażowanych. To właśnie ten rodzaj pracy, cichy i precyzyjny, sprawia potem, że w gotowym filmie krótki epizod zostaje w pamięci na dłużej.

Hymn NRD i wrocławski chór w scenie z Thomasem Mannem

„Ojczyzna” opowiada o podróży Thomasa Manna z 1949 roku przez Niemcy już podzielone na dwie części. Pisarz noblista odwiedza Frankfurt nad Menem i Weimar, a impulsem do wyjazdu jest 200. rocznica urodzin Johanna Wolfganga von Goethe. W filmie towarzyszy mu córka Erika, grana przez Sandrę Hüller, a Manna odtwarza Hanns Zischler.

Za scenariusz odpowiadał Pawlikowski wraz z Henkem Handloegtenem, zdjęcia zrealizował Łukasz Żal, a muzykę napisał Marcin Masecki. Sam film ma też wyraźny dolnośląski ślad – widzowie odnajdą w nim kadry z Wałbrzycha , Legnicy i Ludwikowic Kłodzkich. Dla mieszkańców regionu to dodatkowy trop, który łączy kino z miejscami znanymi z codzienności.

Na ekranach polskich kin „Ojczyzna” pojawi się 19 czerwca. Wśród dużych nazwisk i historycznych wątków zostaje jeszcze jeden, bardzo lokalny detal: głosy młodych chórzystów z NFM, które wchodzą do filmu pewnie i bez zbędnego rozgłosu.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.