Na czwarte piętro po plakat. W Podwalu działa pracownia z charakterem

Na czwarte piętro po plakat. W Podwalu działa pracownia z charakterem

FOT. Urząd Miasta we Wrocławiu

Najpierw można trafić tu z lumpeksu, po sok albo z ciekawości, a potem zostać na dłużej przy plakatach. Na czwartym piętrze Domu Handlowego Podwale Jakub Zasada prowadzi sklep i pracownię, w której można kupić nieoczywistą pamiątkę z Wrocławia, porozmawiać o mieście i obejrzeć projekty z bliska. Na półkach są między innymi pocztówki, plakaty, książki i torby. To miejsce dla tych, którzy wolą zobaczyć papier, fakturę i typografię na żywo, zamiast wybierać wyłącznie przez internet.

  • Plakaty, które prowadzą na czwarte piętro Domu Handlowego Podwale
  • Stary dom handlowy i pomysł na spotkanie z miastem
  • Od językowych żartów do okładek powieści
  • Komputer zamiast pracowni pełnej narzędzi

Plakaty, które prowadzą na czwarte piętro Domu Handlowego Podwale

Do pracowni Jakuba Zasady przychodzą zarówno osoby zainteresowane jego twórczością, jak i klienci Domu Handlowego Podwale, którzy wcześniej odwiedzili inne punkty budynku. Zaglądają tu także turyści szukający pamiątki innej niż typowy magnes czy pocztówka z najbardziej znanym widokiem.

Dla nich artysta przygotował między innymi małe plakaty i serię pocztówek z Wrocławiem. Kompaktowe formaty łatwiej spakować do bagażu podręcznego, co ma znaczenie dla osób wracających samolotem. Na miejscu można też znaleźć projekty związane z Dolnym Śląskiem.

Zasada jest mieszkańcem Księża Małego i autorem pocztówek z płaskorzeźbami z tej części Wrocławia. Projektuje plakaty, okładki książek oraz nadruki. Wśród jego prac znalazł się między innymi wzór na torbę z zegarem z Centrum Historii Zajezdnia. W Domu Handlowym Podwale pracuje od trzech lat.

Wcześniej sprzedawał swoje projekty przede wszystkim przez internet i prezentował je na Instagramie. Sklep stacjonarny miał być dla niego odskocznią od ciągłej obecności w sieci.

Chciałem odciąć się od tego internetowego szaleństwa, dlatego sklep-pracownia w Podwalu to moja offline’owa miejscówka.

Na miejscu można nie tylko obejrzeć plakat przed zakupem. Artysta chciał stworzyć przestrzeń do rozmowy i spokojnego przeglądania prac. W planach ma również abonament, w ramach którego po pewnym czasie można byłoby wymienić kupiony plakat na inny.

Stary dom handlowy i pomysł na spotkanie z miastem

Dom Handlowy Podwale nie jest dla Zasady przypadkowym adresem. Artysta pamięta działający tu dawniej sklep muzyczny, kino „Klub Dziennikarza” oraz wystawy plastyczne prezentowane w dużych witrynach na parterze. Właśnie ta historia i nieco mniej oczywista droga na czwarte piętro są częścią charakteru pracowni.

Do sklepu można wejść schodami albo wjechać windą. Warto uwzględnić położenie punktu, jeśli ktoś planuje szybki zakup – pracownia znajduje się wysoko w budynku, a nie przy głównym wejściu. Jednocześnie to właśnie oddalenie od ulicznego ruchu pozwala przeznaczyć więcej czasu na oglądanie projektów.

Doceniam takie miejsca we Wrocławiu i lubię moją pracownię na 4. piętrze, bo aby tu dotrzeć, trzeba się trochę natrudzić.

Wśród prac są plakaty filmowe i muzyczne, projekty z dowcipnym komentarzem, seria „Starzy ludzie w barach” oraz cykl demotywacyjny. Do tej ostatniej grupy należą między innymi „Syf”, „Memento Mori” z łukami McDonald’sa i „Znajdź swój niż”.

Zasada nie ukrywa, że te prace wynikają z jego bardziej pesymistycznego spojrzenia. Jednym z projektów, który znalazł swoich odbiorców, jest plakat „Będzie gorzej”. Artysta łączy jego sens z przemijaniem, starzeniem się i nieuchronnym brakiem. Odwołuje się także do piosenki Mieczysława Fogga, choć zaznacza, że po oderwaniu od muzycznego kontekstu hasło zyskuje kolejne znaczenia.

Od językowych żartów do okładek powieści

Zabawa polszczyzną pojawia się nie tylko na plakatach. Na paczkach z zamówieniami artysta umieszcza naklejki z hasłami „Bardzo dobrze stracone pieniądze” i „Mon cheri”. Językowe gry są jednym z rozpoznawalnych elementów jego projektów.

Z wykształcenia Zasada jest nauczycielem. W rozmowie o słowach wskazuje na Wojciecha Młynarskiego, a także na współczesnych autorów tekstów – Spiętego z Lao Che i Pablopavo. Ceni u nich wychwytywanie z ulicznego języka zdań, które później mogą stać się częścią piosenki.

Jego projekty trafiają również na okładki książek. Państwowy Instytut Wydawniczy opublikował w serii „Polskie prozy” wznowienie powieści Heleny Boguszewskiej „Całe życie Sabiny” z okładką inspirowaną estetyką lat 60. Do kupienia jest także torba z tym projektem.

Wśród zapowiadanych publikacji znalazły się:

  • „Michael Kohlhaas” Heinricha von Kleista z okładką Zasady,
  • „Tunel” Ernesta Sabato wydany przez Cyrankę,
  • kolejne książki Wydawnictwa Warstwy z serii eseistycznej.

Artysta podkreśla, że okładkę projektuje dopiero po przeczytaniu książki albo przynajmniej większych fragmentów. Choć myśli plakatem, praca dla wydawnictwa wymaga szerszego namysłu nad treścią i formą.

Okładki robię, przyznaję, intuicyjnie, zawsze po lekturze książki lub chociaż większych jej fragmentach.

Komputer zamiast pracowni pełnej narzędzi

Projekty Zasady powstają cyfrowo. Czasem skanuje kartkę papieru, żeby uzyskać określoną fakturę, ale później materiał trafia do programu graficznego. To tam powstaje ostateczna kompozycja.

Traktuję ten program jak stół montażowy, bo moje prace powstają stuprocentowo na komputerze.

Gotowe plakaty są drukowane i trafiają do sklepu w Domu Handlowym Podwale albo do klientów zamawiających je z innych części świata. Wysyłki docierają między innymi do Stanów Zjednoczonych i Kanady.

Dla autora ważne jest nie tylko zaprojektowanie pracy, lecz także to, co dzieje się z nią później. Plakat może trafić na ścianę prywatnego mieszkania, do innego kraju i do odbiorcy, którego artysta nigdy nie spotkał. Stacjonarna pracownia daje jednak możliwość rozmowy z częścią klientów twarzą w twarz – dokładnie tego brakowało mu w sprzedaży internetowej.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta we Wrocławiu). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji