Wrocławskie kamienice — Heliasz i Maciej Łagiewski odkrywają piękno klatek

Wrocław kryje w sobie nie tylko rynki i mosty — za frontami kamienic znajdują się prawdziwe skarby: bajeczne klatki schodowe, secesyjne sztukaterie i marmurowe okładziny. Poznajcie ludzi, którzy je odnajdują, i adresy, które warto zapisać — od Podwala po Lelewela, Kołłątaja i Rejtana.
- Zobacz, jak Wrocław odkrywają doktor historii i młody fotograf
- Sprawdź, co mówią wnętrza kamienic i dlaczego to ważne dla mieszkańców Wrocławia
Zobacz, jak Wrocław odkrywają doktor historii i młody fotograf
Dwóch pasjonatów różnych pokoleń połączyła fascynacja wrocławską zabudową czynszową. Dr Maciej Łagiewski (rocznik 1955), dyrektor Muzeum Miejskiego Wrocławia i Honorowy Obywatel Wrocławia, od lat przybliża mieszkańcom historię Breslau i architekturę miasta. Potrafi godzinami opowiadać o przedwojennych mieszczańskich kamienicach i o tym, co się za nimi kryje.
W internetowej przestrzeni miasto dokumentuje młodsze pokolenie—Filip Heliasz (rocznik 1998). Prowadzi fanpage „Wrocław – Inwestycje budowlane” na Facebooku, ma konto na Instagramie i kanał YouTube. Zdjęcia Filipa pokazują wnętrza kamienic: oryginalne kafle, secesyjne detaliki i bogate klatki schodowe. W 2025 roku został uhonorowany w plebiscycie 30 Kreatywnych Wrocławia organizowanym przez portal wroclaw.pl.
Filip ma swój prywatny ranking i wśród elewacji wyróżnia kamienicę przy Podwalu 73-74. Jego TOP 11 klatek schodowych obejmuje kamienice przy ulicach: Lelewela, Kołłątaja, Rejtana, Kościuszki, Jagiellończyka, Paulińskiej, placu Powstańców Wielkopolskich, Chemicznej, Piastowskiej, Norwida oraz Smoluchowskiego.
Fanpage Filipa śledzą ludzie z całej Polski, także dawni mieszkańcy Breslau. Czytelnicy pytają o dokładne adresy fotografowanych wnętrz — autor nie ujawnia ich precyzyjnie z obawy przed dewastacją.
Sprawdź, co mówią wnętrza kamienic i dlaczego to ważne dla mieszkańców Wrocławia
Wrocławskie kamienice z przełomu XIX i XX wieku wyróżniają się bogactwem form i dekoracji. W architekturze czynszowej tego okresu dominowały style historyzujące oraz secesja, co wpływało zarówno na wygląd fasad, jak i na detale wewnętrzne. Warto też zwrócić uwagę na budynki modernistyczne — powstało ich stosunkowo niewiele, ale stanowią ciekawe przykłady ówczesnych trendów.
„Moda, jaka panował w architekturze czynszowej przełomu XIX i XX wieku, oscylowała wokół stylów historyzujących, ze szczególnym natężeniem form nawiązujących do antyku, a w końcu stulecia bardzo popularnych wówczas dekoracji secesyjnych.”
Klatka schodowa pełniła funkcję reprezentacyjną i informacyjną. Nawet skromniejsze budynki miały jakieś zdobienia: prosty relief, malowidło czy ozdobną poręcz. W bogatszych kamienicach pojawiały się ceramiczne płytki, okładziny z drewna lub marmuru oraz wielobarwne witraże. Im bardziej imponujące wnętrze, tym wyższa była cena mieszkania na rynku.
„W wersji bogatszej pojawiała się ceramika, w tym kolorowe płytki lub okładziny z drewna czy marmuru. Na klatkach schodowych umieszczano też wielobarwne witraże. Im zdobniejsza klatka schodowa tym lepszą cenę można było uzyskać ze sprzedaży mieszkań. Warto dodać, że dekoracje klatki schodowej, ale również fasady czasem informowały o zawodzie inwestora czy jego zainteresowaniach”
Maciej Łagiewski szczególnie docenia kamienice wokół placu Powstańców Śląskich — ich elewacje i szerokie pasy zieleni robią wrażenie, a wnętrza zachowane z oryginalnymi sztukateriami czy okładzinami z marmuru lub drewna potrafią zapierać dech. Jak podkreśla, wszystkie kamienice miasta zasługują na uwagę.
„Zawsze zachwycają mnie kamienice ulokowane wokół placu Powstańców Śląskich. Mają bardzo ciekawe dekoracje elewacji i poprzedzające je szerokie pasy zieleni. Ale chyba największe wrażenie robią wnętrza niektórych z nich, z zachowanymi sztukateriami, okładzinami z marmuru czy drewna. Muszę tu jednak zaznaczyć, ze doceniam wszystkie kamienice we Wrocławiu.”
Dla mieszkańców dziś kamienice to nie tylko ładne fasady — to lokalizacja, duże podwórka, naturalne materiały i wysokie, świetnie doświetlone wnętrza dające możliwości aranżacyjne, których często brakuje w nowym budownictwie mieszkaniowym.
Jeżeli chcesz przyjrzeć się wnętrzom z bliska, warto śledzić profile pasjonatów takich jak Filip Heliasz oraz wystawy i publikacje Muzeum Miejskiego Wrocławia, gdzie można pogłębić wiedzę o historii lokalnej zabudowy i znaczeniu architektonicznych detali.
Na podst. UM Wrocław
Autor: krystian