Auto wpadło do Odry przy Kępie Mieszczańskiej - kierowca dopłynął do brzegu

2 min czytania
Auto wpadło do Odry przy Kępie Mieszczańskiej - kierowca dopłynął do brzegu

Tłum gapiów i ratowników zebrał się nad rzeką tej wieczornej niedzieli we Wrocławiu. Na nabrzeżu panował półmrok, woda spokojnie obijała się o kamienny brzeg, a strażacy i policjanci organizowali akcję, która trwała kilka godzin. Z brodzika wyłonił się samotny samochód, a mężczyzna, który z niego wyszedł, już po chwili był na brzegu.

  • Na ul. Zyndrama z Maszkowic - jak doszło do wpadnięcia samochodu
  • Kępa Mieszczańska - sonary, dźwig i wydobycie taksówki

Na ul. Zyndrama z Maszkowic - jak doszło do wpadnięcia samochodu

Wczesnym wieczorem na ul. Zyndrama z Maszkowic samochód osobowy marki Toyota przejechał przez nabrzeże i wpadł do Odry w rejonie hotelu Campanille. Do wypadku doszło wskutek poślizgu - kierujący, 28-letni mężczyzna, stracił panowanie nad autem. Z relacji służb wynika, że sam wydostał się z pojazdu i dopłynął do brzegu; był trzeźwy, a inne osoby nie ucierpiały.

  • Najważniejsze momenty i komunikaty:
    • około godz. 18:10 - pojazd wpadł do rzeki.
    • 18:47 - na miejscu trwały działania służb ratowniczych.
    • 19:31 - policja przekazała wiek kierowcy i informację o stanie trzeźwości.

Podczas akcji strażacy przygotowali nurka, który miał sprawdzić, czy w aucie nie było innych osób. Sprawę skomentował rzecznik straży pożarnej.

“Nasz nurek będzie schodził pod wodę, żeby sprawdzić, czy w samochodzie nie było innych osób, chociaż mężczyzna twierdzi, że jechał sam”

  • Damian Górka, oficer prasowy wrocławskiej straży pożarnej

Kępa Mieszczańska - sonary, dźwig i wydobycie taksówki

Po potwierdzeniu, że pojazd jest pusty, ratownicy użyli sonaru, by dokładnie skontrolować dno. Operacja wydobycia wymagała wykorzystania specjalistycznego sprzętu - na miejscu pojawił się dźwig z grupy ratownictwa technicznego. Aby zapewnić bezpieczne manewrowanie, strażacy musieli przyciąć część drzew rosnących na nabrzeżu.

  • Dalsze istotne momenty:
    • 20:21 - płetwonurek sprawdził wnętrze auta i potwierdził, że nikogo w nim nie ma.
    • przed godz. 22:00 - strażacy wydobyli z rzeki samochód; okazał się być taksówką sieci Bolt.

W czasie operacji możliwe były utrudnienia w ruchu - prace dźwigu i obecność ciężkiego sprzętu mogły wymagać zajęcia jezdni.

Mieszkańcy i kierowcy powinni pamiętać, że zimowe warunki zwiększają ryzyko poślizgu przy nabrzeżach i w rejonach o wąskich jezdniach. Jeśli planują przejazd w pobliżu Kępy Mieszczańskiej, warto liczyć się z krótkotrwałymi ograniczeniami oraz zachować ostrożność - służby mogą w każdej chwili potrzebować swobodnego dostępu do miejsca zdarzenia. Straż i policja kontynuują czynności wyjaśniające przebieg zdarzenia.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.

Autor: krystian