[PIŁKA NOŻNA] Miedź Legnica – Śląsk Wrocław 3:1 – zwycięstwo Miedzi w 21. kolejce Betclic 1. ligi
![[PIŁKA NOŻNA] Miedź Legnica – Śląsk Wrocław 3:1 – zwycięstwo Miedzi w 21. kolejce Betclic 1. ligi](/images/mecz/miedz-legnica-slask-wroclaw-14022026-31.webp)
Byliśmy gośćmi na Stadionie im. Orła Białego i widzieliśmy, jak Miedź Legnica – Śląsk Wrocław 3:1 zakończyło się w sposób, który jeszcze długo będzie komentować Dolny Śląsk. Do przerwy było 2:1, potem gospodarzom udało się utrzymać prowadzenie i przypieczętować zwycięstwo późnym trafieniem.
Pierwsza połowa była szybka i konkretna. Już w 18. minucie D. Stanclik otworzył wynik, wykorzystując niedokładność w defensywie gości i posyłając piłkę do siatki. Chwilę później, w 23. minucie, Z. Petrovic podwyższył na 2:0 i wydawało się, że Miedź kontroluje przebieg gry. Śląsk jednak nie oddał pola bez walki — w doliczonym czasie pierwszej połowy P. Banaszak wykorzystał rzut karny i zbliżył wrocławian do wyrównania tuż przed zejściem do szatni, co nadawało drugiej połowie bardziej nerwowy ton.
Pierwsza połowa – szybkie prowadzenie gospodarzy i karny Śląska
Mecz ogłoszono “przyjaźni”, ale boisko nie pamięta takich etykiet. Legniczanie narzucili swoje tempo, grali pewnie w środku pola i szukali wertykalnych podań za linię obrony. Bramki Stanclika i Petrovicia to efekt konkretnej gry ofensywnej, a przy trafieniu drugiego gola goście zostali skarceni za brak koncentracji przy kryciu. Sytuacja zmieniła się dopiero w doliczonym czasie, kiedy sędzia M. Kochanek podyktował rzut karny dla Śląska — egzekucja Banaszaka tchnęła nowe życie w wrocławską ekipę.
Po przerwie tempo wzrosło, ale konkret przyniosła dopiero zmiana gospodarzy. Trener Janusz Niedzwiedz sięgnął po świeże siły i to one rozstrzygnęły losy spotkania. Śląsk, pod wodzą Ante Simundzy, próbował grać odważniej, niemniej brakowało klarowności przy ostatnim podaniu. Dodatkowo trzy żółte kartki dla wrocławian – J. Yriarte (68’), M. Rosiak (73’) i L. Ba (77’) – pokazały, że mecz stawał się coraz bardziej fizyczny, co nie pomogło w prowadzeniu konstruktywnej ofensywy.
Decydująca zmiana – Kwiecien kończy emocje
Kluczowa była zmiana w 80. minucie, kiedy na boisko weszli B. Kwiecien i G. Kuchko za P. Stepińskiego i O. Szymoniaka. To akurat ta korekta odmieniła obraz gry — Kwiecien, w 88. minucie, dopełnił formalności i ustalił wynik na 3:1. Gol ten praktycznie zakończył sprawę i przypieczętował pierwsze ligowe zwycięstwo Miedzi w 2026 roku. Dla miejscowych to niewątpliwie ważny oddech: Stadion im. Orła Białego znów pokazał, że jest twierdzą nie do zdobycia, a seria meczów bez porażki u siebie została przedłużona.
Dla kibiców ze stolicy Dolnego Śląska były to bolesne walentynki — Śląsk Wrocław wraca do Wrocławia bez punktów i z pytaniami o stabilność formy. Po tej porażce przeciwnicy w tabeli też nie oddalili się na bezpieczną odległość: Miedź awansuje do 8. miejsca z 34 punktami, Śląsk pozostaje 10. z 31 oczkami, więc wciąż wszystko może się zdarzyć.
Sędziował M. Kochanek, a tempo spotkania i kilka ostrzejszych starć sprawiły, że kibice oglądali mecz z żywą reakcją. Dla nas, gości z Wrocławia, wyjazd do Legnicy był mieszanką ładnych akcji i bolesnych lekcji defensywy.
W kolejce ligowej Miedź pojedzie/zmierzy się z Chrobrym Głogów już w kolejny weekend, a Śląsk ma w terminarzu spotkanie z Odrą Opole. Oba zespoły będą miały teraz tydzień, by poprawić to, co dziś zawiodło — jedni żeby podtrzymać dobrą passę u siebie, drudzy żeby znaleźć sposób na wyjazdowe problemy.
| Miedź Legnica | Statystyka | Śląsk Wrocław |
|---|---|---|
| 3 | Gole | 1 |
Autor: redakcja sportowa faktywroclaw.pl

