Wnętrze kina Lwów ujawnia ślady przeszłości – miasto przejęło gmach przy Hallera

Wnętrze kina Lwów ujawnia ślady przeszłości – miasto przejęło gmach przy Hallera

W zabytkowym budynku przy ul. Hallera scena przeszłości jest jeszcze czytelna — od masońskich symboli po wyblakłe sale kinowe. We Wrocławiu miasto właśnie przejęło dawny kompleks, który kiedyś był jednocześnie lożą i kinem. Wnętrza mówią o kilku warstwach historii, a przyszłość miejsca wciąż jest przedmiotem dyskusji.

  • Wrocław odzyskuje fragment międzywojennej architektury przy ul. Hallera
  • Wnętrze kina Lwów – co jeszcze widać po dawnej loży i salach projekcyjnych
  • Co może powstać i jak miasto podejdzie do decyzji

Wrocław odzyskuje fragment międzywojennej architektury przy ul. Hallera

Modernistyczny gmach zaprojektowany przez Adolfa Radinga ma za sobą nietypową genezę — początkowo służył jako siedziba angielskiej loży wolnomularskiej Odd Fellows, a jego pierwotne role w kolejnych dekadach przekształcały się zgodnie z burzliwą historią regionu. Po delegalizacji organizacji w 1936 budynek stopniowo stał się miejscem projekcji filmowych pod szyldami takimi jak Roxy Filmplast i Rex, by w latach powojennych funkcjonować jako kino Przodownik. Dalsze przekształcenia doprowadziły do nazwy Lwów, której część sali zachowała pamięć o dawnych seansach.

Miasto podjęło decyzję o przejęciu obiektu, podkreślając jego wartość dla miejskiej historii. W tej chwili kładzie się nacisk na zabezpieczenie i ograniczenie dostępu, tak by gmach nie ulegał dalszej degradacji.

Wnętrze kina Lwów – co jeszcze widać po dawnej loży i salach projekcyjnych

Wnętrza nadal noszą ślady kolejnych funkcji — na ścianach można dostrzec elementy związane z działalnością masońską oraz ślady po adaptacjach kinowych. Jedna z sal wciąż nosi nazwę Lwów, pamiątkę po ostatniej dłużej funkcjonującej nazwie kinowej, a ostateczne zamknięcie działalności kinowej nastąpiło po uruchomieniu nowego ośrodka filmowego w 2011.

Miasto zapowiada, że przed decyzją o ostatecznym przeznaczeniu budynku przeprowadzi prace zabezpieczające i konsultacje. Jak mówił podczas wizji lokalnej prezydent Jacek Sutryk, miasto nie chce dopuścić do dalszego niszczenia obiektu.

“Zabezpieczymy ten budynek aby nie niszczał. Będziemy chcieli wspólnie z Wrocławianami zastanowić się co tu powinno być.”
Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia

Prezydent dodał również, że remont będzie znaczącym przedsięwzięciem finansowym — mówił o konieczności przygotowania budżetu, który może sięgnąć dziesiątek milionów złotych.

  • Lokalizacja: ul. Hallera
  • Architektura: projekt Adolfa Radinga
  • Loża Odd Fellows – działalność od ok. 1925 do 1936
  • Kino Przodownik – start działalności w 1950
  • Zamknięcie kinowej działalności po powstaniu DCF – 2011
  • Aktualne działania miasta – zabezpieczenie, ogrodzenie, konsultacje i planowanie remontu
  • Orientacyjny koszt modernizacji – dziesiątki milionów złotych

Mieszkańcy mogą mieć wpływ na ostateczny kształt funkcji budynku – wstępne sygnały władz sugerują odejście od wyłącznie kinowej roli na rzecz szerzej pojętych funkcji kulturalnych i społecznych. Z punktu widzenia użytkowego warto zwrócić uwagę na kilka praktycznych kwestii: zapewnienie dostępności dla osób z niepełnosprawnościami, programy kulturalne dopasowane do okolicznych potrzeb, oraz trwałe źródła finansowania konserwacji zabytkowych elementów. Takie podejście zwiększy szanse, że odbudowany obiekt stanie się miejscem rzeczywiście użytecznym na długie lata.

Co może powstać i jak miasto podejdzie do decyzji

Na razie miasto nie przesądza o nowej funkcji – ogłoszone są prace przygotowawcze i plany konsultacji. Gdy zapadną decyzje programowe, kolejnym krokiem będą ekspertyzy konserwatorskie i kosztorysy, które określą harmonogram i skalę prac. Jeśli projekt ma łączyć historię z nowoczesną funkcją użytkową, kluczowe będą środki finansowe i model zarządzania obiektem – czy będzie to jednostka miejska, partnerstwo publiczno-prywatne, czy przestrzeń z udziałem organizacji społecznych i kulturalnych.

Wnętrza kina Lwów zachowują pamięć o różnych etapach miasta – od masońskich spotkań, przez powojenne seanse, po ostatnie dekady pustoszenia. Teraz stoi przed nimi szansa na drugie życie – jeśli decyzje i finansowanie pójdą w parze z szacunkiem dla wartości zabytkowych, gmach może znów stać się miejscem spotkań i kultury.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.