Wrocławski klub sięga po autobus, który otwierał nową epokę na podmiejskich trasach

Wrocławski klub sięga po autobus, który otwierał nową epokę na podmiejskich trasach

Na terenie zajezdni „Popowice” pojawił się autobus, który przez lata był zwykłym elementem krajobrazu podwrocławskich linii, a dziś staje się zabytkiem z prawdziwą historią. Do kolekcji Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego trafił Solaris Urbino 12 pierwszej generacji – pierwszy w zbiorach pojazd w stu procentach niskopodłogowy. To nie tylko zakup do muzealnej hali, ale też opowieść o czasie, gdy komunikacja aglomeracyjna dopiero zmieniała swoje oblicze.

  • Solaris, który domyka klubową kolekcję polskich marek
  • Od Łodzi po Radom i z powrotem do Wrocławia
  • KSTM pokaże autobus w trasie zanim zacznie się renowacja

Solaris, który domyka klubową kolekcję polskich marek

Nowy nabytek KSTM nie jest zwykłym autobusem zachowanym „na pamiątkę”. Klub zyskał pojazd, który pokazuje ważny etap przejścia od starszych konstrukcji do rozwiązań znanych dziś z codziennego ruchu miejskiego. Solaris Urbino 12 pierwszej generacji dołącza do Jelczy i Autosanów, dzięki czemu w kolekcji znalazł się już trzeci z wielkich polskich producentów autobusów.

„To pierwszy w zbiorach Klubu autobus w stu procentach niskopodłogowy, oparty o współcześnie stosowane komponenty” – podkreśla Krzysztof Kołodziejczyk, prezes KSTM.

Dla pasjonatów transportu to ważny znak czasu. Ten model nie tylko woził pasażerów, ale też zapowiadał kierunek, w którym miały pójść miejskie i podmiejskie przewozy: wygodniejsze wejście, nowocześniejsze wnętrze i rozwiązania, które dziś wydają się oczywiste, a wtedy dopiero zdobywały rynek.

Od Łodzi po Radom i z powrotem do Wrocławia

Historia tego autobusu prowadzi przez kilka miast i kilka etapów polskiej komunikacji. Wcześniej Solarisy pojawiały się we Wrocławiu już w styczniu 2006 roku, gdy na linie strefowe „9xx” do gminy Siechnice trafiły nowe i używane egzemplarze kupione przez Polbus–PKS. Wśród nich znalazł się nawet pierwszy prototyp marki, z numerem 1407. Później, pod koniec 2006 roku, po podobne autobusy sięgnęły Dolnośląskie Linie Autobusowe.

Właśnie z tej partii pochodzi egzemplarz przejęty przez KSTM. Jego biografia zaczęła się jednak wcześniej, we wrześniu 2000 roku, gdy pokazano go na V Wystawie Komunikacji Miejskiej w Łodzi , jeszcze na stoisku Neoplan Polska. W tym samym miesiącu autobus trafił do MPK Łódź i został skierowany do zajezdni Nowe Sady. Był wtedy jednym z pierwszych niskopodłogowych pojazdów w tamtej flocie.

Z czasem autobus kursował we Wrocławiu na linii 115, obsługiwał też inne połączenia strefowe, a nawet kursy uruchamiane na zakupy do wielkopowierzchniowych sklepów. Gdy MPK Wrocław zmagało się z brakami taboru podczas wakacyjnych remontów w 2011 roku, pojazd wspierał przewozy także tam. Później trafił jeszcze poza Dolny Śląsk – jeździł w Świebodzicach, a następnie stanowił rezerwę kontraktu w Rybniku . W latach 2014–2015 wrócił do Wrocławia już w biało-niebieskim malowaniu, obsługując m.in. linię 101 i połączenia „za tramwaj”.

Ostatni rozdział liniowej służby napisał w Radomiu. To tam, w ramach dziesięcioletniego kontraktu obsługi części linii, konsorcjum DLA i Irex potrzebowało także autobusów rezerwowych. W ten sposób Solarisy o numerach 2011 i 2012 spędziły tam ostatnie lata pracy. Z zamówienia zeszły 4 marca 2026 roku, choć prawdopodobnie na regularną trasę wyjechały po raz ostatni jeszcze w 2021 roku.

KSTM pokaże autobus w trasie zanim zacznie się renowacja

Klub nie zamierza zamknąć tego pojazdu od razu w garażu. Najpierw chce pokazać go w ruchu, w stanie odpowiadającym jeszcze eksploatacji w Radomiu, a dopiero potem przeprowadzić remont możliwie wierny oryginałowi. Pomóc ma w tym również drugi zakupiony egzemplarz, przeznaczony na części, dzięki czemu odrestaurowany autobus ma zachować sprawność przez lata.

Zaplanowany przejazd specjalny ma być dla miłośników komunikacji czymś więcej niż zwykłą wycieczką. To okazja, by zobaczyć autobus z okresu przejściowego, kiedy na ulicach zaczynała wygrywać niska podłoga, a podmiejskie trasy zmieniały się szybciej niż cały miejski rozkład.

Wydarzenie odbędzie się 11 kwietnia.

  • start – godz. 10:00
  • miejsce zbiórki – zajezdnia „Popowice”, ul. Legnicka 65A
  • zakończenie – około godz. 16–17
  • trasa – m.in. Żerniki Wrocławskie, Siechnice i kilka punktów we Wrocławiu

„To autobus autentyczny, taki, jaki faktycznie jeździł we Wrocławiu i jego okolicach” – mówi Michał Kwietniak z KSTM.

Organizatorzy zapowiadają też sporo okazji do zdjęć i przejazd po miejscach, które dobrze pokazują, jak rozciągała się dawniej komunikacyjna codzienność wokół Wrocławia. To właśnie w takich kursach najłatwiej zobaczyć, że historia transportu nie składa się wyłącznie z modeli i roczników, ale z konkretnych tras, przesiadek i ludzi, którzy przez lata jechali tym samym autobusem do pracy, szkoły czy na zakupy.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.