[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III) – Carina Gubin – Ślęza Wrocław 1:1. Błysk gości i błyskawiczna odpowiedź gospodarzy

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III) – Carina Gubin – Ślęza Wrocław 1:1. Błysk gości i błyskawiczna odpowiedź gospodarzy

Ślęza Wrocław wraca z Gubina z remisem 1:1, a więc z jednym punktem po meczu, który długo nie chciał się otworzyć. Do przerwy było 0:0, po zmianie stron goście pierwsi znaleźli drogę do siatki, ale odpowiedź Cariny przyszła niemal natychmiast. To był mecz 26. kolejki Betclic 3. Ligi Grupa 3 (Grupa III), rozegrany w piątkowe popołudnie na Stadionie Miejskim Gubin.

To spotkanie miało też swój ciężar historyczny, bo był to już dziesiąty ligowy pojedynek Cariny ze Ślęzą. I choć rywalizacja w tabeli zawsze dorzuca coś ekstra, tym razem najwięcej działo się w krótkim, ale bardzo intensywnym fragmencie drugiej połowy.

Długo bez przełamania, a potem dwa ciosy w minutę

Pierwsza połowa nie przyniosła rozstrzygnięcia. Obie drużyny pilnowały swoich szyków, gra była dość twarda i momentami szarpana, ale bez konkretu pod bramkami. Ślęza miała świadomość, że na wyjeździe nie może pozwolić sobie na przypadkowość, zaś Carina cierpliwie czekała na swój moment.

Po przerwie tempo wzrosło, a mecz zyskał wyraźnie ostrzejszy rytm. W 69. minucie goście dopięli swego – wynik otworzył Kamil Popowicz. Radość wrocławian nie trwała jednak długo, bo już minutę później odpowiedział Yuya Kamon i znów było po równo. Ten błyskawiczny cios gospodarzy wyraźnie zmienił obraz końcówki, bo zamiast spokojnego dowiezienia prowadzenia albo nerwowego gonienia wyniku, obie strony wróciły do punktu wyjścia.

W efekcie Ślęza wywozi z Gubina remis, który po takim przebiegu pozostawia pewien niedosyt, ale też pokazuje, że zespół potrafił znaleźć drogę do bramki na trudnym terenie. Z punktu widzenia walki o ligowe punkty każda zdobycz ma znaczenie, zwłaszcza w końcówce sezonu, gdy margines błędu robi się coraz mniejszy.

Punkt, który trzeba przyjąć, choć apetyt mógł być większy

Spotkanie rozegrano wyjątkowo w piątek, by Carina miała więcej czasu na regenerację przed kolejnymi obowiązkami ligowymi. Taki układ terminów nie zmienił jednak jednego: mecz w Gubinie miał swoje momenty i na pewno nie był wyłącznie grą na przeczekanie.

Dla Ślęzy to wynik z kategorii tych, które można odczytywać dwojako. Z jednej strony punkt na wyjeździe zawsze się liczy, z drugiej – skoro prowadzenie rywala zostało zneutralizowane niemal natychmiast, można było liczyć na odrobinę więcej. Tym bardziej że po takim fragmencie spotkania to właśnie goście mogli poczuć, że są bardzo blisko pełnej puli.

Teraz przed Ślęzą kolejny ligowy sprawdzian. Wrocławianie zagrają u siebie z Wartą Gorzów, a potem czekają ich jeszcze dwa trudne wyjazdy. Remis w Gubinie zostawia więc drużynę w biegu, ale też przypomina, że w tej grupie każdy punkt trzeba wywalczyć do samego końca.

Carina GubinStatystykaŚlęza Wrocław
1Gole1