[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III): KGHM Zagłębie Lubin II – Ślęza Wrocław 2:1

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 3 (Grupa III): KGHM Zagłębie Lubin II – Ślęza Wrocław 2:1

W 28. kolejce Betclic 3. Ligi Grupy 3 (Grupa III) KGHM Zagłębie Lubin II pokonało Ślęzę Wrocław 2:1, a o losach meczu przesądził dopiero gol w doliczonym czasie gry. Dla wrocławian to był bolesny finał spotkania, w którym przez długi czas naprawdę można było myśleć o wywiezieniu punktu z Lubina.

Szybki cios i odpowiedź jeszcze przed przerwą

Mecz na KGHM Zaglebie Arena w Lubinie zaczął się dla Ślęzy najlepiej, jak tylko można było sobie wyobrazić. Już w 4. minucie Gabriel Dornellas dał gościom prowadzenie i przez moment to właśnie wrocławianie wyglądali na drużynę pewniejszą, spokojniejszą, lepiej ustawioną do tego sobotniego grania.

Zagłębie II jednak nie zamierzało długo oglądać się na rywala. Rezerwy lubińskiego klubu, które przystępowały do meczu po bardzo bolesnym 0:5 z Górnikiem II Zabrze , szybko pokazały, że wciąż potrafią odpowiedzieć. W 31. minucie padł gol samobójczy K. Bieńkowskiego i zrobiło się 1:1. Od tego momentu spotkanie weszło w bardziej szarpany rytm, a wynik do przerwy dobrze oddawał to, co działo się na boisku.

Ślęza, prowadzona przez Grzegorza Kowalskiego, przyjechała do Lubina z niezłą serią i bez porażki w 2026 roku, więc dla kibiców z Wrocławia remis po pierwszej połowie wcale nie wyglądał źle. Goście trzymali się planu, nie pękali po wyrównaniu i długo mieli podstawy, by myśleć o cennym punkcie.

Końcówka, która zabolała wrocławian

Po przerwie obraz gry nie zmienił się radykalnie. Walka trwała, wynik wisiał na włosku, a oba zespoły wiedziały, że jeden błąd może zadecydować o wszystkim. I właśnie to stało się w końcówce, gdy wydawało się, że podział punktów jest już bardzo blisko.

W doliczonym czasie gry Dominik Gregorski trafił na 2:1 dla KGHM Zagłębia Lubin II i tym samym rozstrzygnął mecz na korzyść gospodarzy. Dla Ślęzy to był cios wyjątkowo przykry, bo przyjezdni przez długi czas skutecznie bronili się przed porażką, a ostatecznie zostali ukarani tuż przed ostatnim gwizdkiem.

Lubińska drużyna mogła więc potraktować to zwycięstwo jako odpowiedź po wcześniejszym falstarcie, a wrocławianie wracają do domu z poczuciem, że punkt był naprawdę blisko. W tabeli to spotkanie może jeszcze długo siedzieć w głowach obu stron, bo tak właśnie smakują końcówki, które rozstrzygają się w ostatniej chwili. Ślęza miała swój moment, ale ostatecznie to gospodarze dopisali trzy punkty.

KGHM Zagłębie Lubin IIStatystykaŚlęza Wrocław
2Gole1