[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Śląsk Wrocław II – Sandecja Nowy Sącz 0:4. Goście rozstrzygnęli po przerwie
![[PIŁKA NOŻNA] Betclic 2. liga: Śląsk Wrocław II – Sandecja Nowy Sącz 0:4. Goście rozstrzygnęli po przerwie](/images/mecz/slask-wroclaw-ii-sandecja-nowy-sacz-25042026-04.webp)
W sobotnie przedpołudnie na Stadionie Oporowska długo pachniało wyrównanym meczem, ale po zmianie stron obraz gry zmienił się brutalnie dla wrocławian. Śląsk Wrocław II przegrał z Sandecją Nowy Sącz 0:4, a wszystkie gole padły dopiero po przerwie.
Dla obu ekip to było spotkanie z ważnym ciężarem gatunkowym. Przed pierwszym gwizdkiem dzieliły je zaledwie cztery punkty i trzy miejsca w tabeli, więc stawka była całkiem konkretna. Do przerwy jeszcze nic nie wskazywało na taki rozjazd, bo obie drużyny schodziły do szatni przy bezbramkowym remisie.
Pierwsza połowa na styku, potem wszystko się posypało
Początek nie należał do najspokojniejszych. Już w 8. minucie żółtą kartkę zobaczył H. Muszyński, a mecz zyskał bardziej twardy, nieco szarpany rytm. Śląsk II próbował utrzymać porządek w grze, Sandecja szukała swoich momentów, ale przez długi czas żadna ze stron nie potrafiła znaleźć właściwego klucza do bramki.
Bezbramkowy wynik do przerwy trzymał więc gospodarzy przy nadziei. Wrocławski zespół wciąż był w grze, a kibice mogli liczyć, że po zmianie stron uda się pójść za ciosem i wykorzystać atut własnego boiska. Nic z tego.
Sandecja przyspieszyła i zadała cztery ciosy
Po przerwie goście z Nowego Sącza weszli na wyższe obroty i szybko to udokumentowali. W 52. minucie wynik otworzył A. Wolczek, a osiem minut później ten sam zawodnik podwyższył na 2:0. Śląsk II próbował jeszcze reagować zmianami, ale Sandecja nie zamierzała oddawać inicjatywy.
W 66. minucie trzeci cios dołożył S. Oure i w praktyce zamknął mecz. Wrocławianie nie zdołali już wrócić do gry, a w końcówce goście dołożyli jeszcze jedno trafienie. W 85. minucie wynik ustalił A. Brenkus, a na Oporowskiej było już po wszystkim.
To było zwycięstwo Sandecji wyraźne i bardzo przekonujące. Po przerwie goście pokazali skuteczność, jakiej zabrakło Śląskowi II, i wracają z Wrocławia z pełną pulą. Dla gospodarzy to bolesny sygnał ostrzegawczy, bo przez godzinę mecz był jeszcze do uratowania, a potem wszystko rozpadło się w krótkim czasie.
Dla Sandecji to z kolei ważny krok w górę, bo przy 47 punktach zespół z Nowego Sącza trzyma się w czołówce. Śląsk Wrocław II pozostaje na 43 punktach i po takim meczu będzie chciał jak najszybciej odbudować się w kolejnych ligowych spotkaniach.
| Śląsk Wrocław II | Statystyka | Sandecja Nowy Sącz |
|---|---|---|
| 0 | Gole | 4 |
Ostatnie Artykuły

Mroczne baśnie i ludowe wzory. Wrocławska ilustratorka zachwyca detalem

Drewniana doniczka w roli gwiazdy - biblioteka zaprasza na twórcze DIY

Europejska Noc Literatury wraca na Borek. Czytania w Parku Południowym

Śląsk wchodzi w play-offy. Pierwszy test czeka w Orbicie

Specjalna komunikacja na mecz Sparty. T3 i 143 dowiozą kibiców na Olimpijski

Sport do 2040 roku nabiera kształtu. We Wrocławiu padły konkretne liczby

Dzieci zagrają o finał we Wrocławiu. PZPN stawia na futbol 3x3

Na Lotniczej dzieci pobiegną po sportowy Dzień Dziecka

Race na trybunach i prawie 25 tys. kibiców. We Wrocławiu bez poważnych incydentów

Na Placu Solnym badają znamiona za darmo. Lekarze ostrzegają przed zmianami

Fałszywe prawo jazdy wykryto przy busie z koparką we Wrocławiu

Zderzenie trzech pojazdów na A4 pod Wrocławiem. Korek trzymał kierowców godzinami

Jack Świdziński we Wrocławiu opowie, jak komiks łamie historyczny porządek

