Świdnicka rozgrzewa rekord na Rynku. Gitarowe miasteczko tętni energią

Świdnicka rozgrzewa rekord na Rynku. Gitarowe miasteczko tętni energią

Zanim na Rynku wybrzmi wspólne „Hey Joe”, centrum Wrocławia już żyje gitarowym rytmem. Na Świdnickiej działa miasteczko pełne muzycznych atrakcji, a w kilku punktach wokół Rynku ustawiono sceny, które trzymają tempo całego wydarzenia. To właśnie tutaj narasta napięcie przed próbą pobicia rekordu świata. Wszystko wskazuje na to, że ten dzień zostanie zapamiętany nie tylko przez fanów Hendrixa.

  • Na Świdnickiej wyrósł muzyczny przystanek przed wielkim finałem
  • Wspólne „Hey Joe” ma wybrzmieć na całe miasto

Na Świdnickiej wyrósł muzyczny przystanek przed wielkim finałem

Na ul. Świdnickiej skoncentrowała się festiwalowa energia, która przyciąga zarówno gitarzystów, jak i tych, którzy po prostu przyszli poczuć klimat wydarzenia. To tam działa gitarowe miasteczko, gdzie ruch nie słabnie, a centrum miasta zmienia się w miejsce przedfinałowego oczekiwania.

W okolicy nie brakuje też najważniejszych scen. Na Placu Gołębim stoi scena główna z koncertami gwiazd, a przy Pręgierzu działa scena Antyradia. Razem tworzą układ, który prowadzi uczestników od jednego punktu do drugiego, bez wyraźnej granicy między koncertem, ulicznym spacerem i zbiorowym odliczaniem do kulminacji.

Wspólne „Hey Joe” ma wybrzmieć na całe miasto

Kulminacja wydarzenia zaplanowana jest na 16.00. Wtedy gitarzyści mają spróbować wspólnie zagrać „Hey Joe” Jimiego Hendrixa i pobić rekord świata. To właśnie ten moment ma zdecydować o tym, czy wrocławski Rynek zapisze się w historii kolejnym głośnym akordem.

Do tego czasu festiwal żyje własnym rytmem. Widać, że organizatorzy zadbali o to, by oczekiwanie nie było pustym czekaniem, tylko częścią widowiska. W efekcie Świdnicka, Rynek i okolice tworzą jedną, pulsującą przestrzeń, w której muzyka prowadzi wydarzenie od pierwszych dźwięków aż po finał.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.