Miejska Farma Wrocław rośnie. Dzieci poznają drogę warzyw od pola do talerza

Miejska Farma Wrocław rośnie. Dzieci poznają drogę warzyw od pola do talerza

Na wrocławskich Swojczycach zaczyna się sezon, w którym z jednego pola wychodzi znacznie więcej niż skrzynki warzyw. Miejska Farma Wrocław wchodzi w trzeci rok działalności z nową strefą edukacyjną i większą skalą dostaw dla miejskich placówek. Dla dzieci to szansa, by zobaczyć, skąd bierze się jedzenie, a dla miasta – kolejny dowód, że uprawa, nauka i pomoc społeczna mogą działać jednym, dobrze poukładanym rytmem.

  • Nowe pole i ekologiczne metody mają utrzymać jakość plonów
  • Strefa edukacyjna ma pokazać dzieciom, skąd bierze się jedzenie
  • Z farmy płyną nie tylko warzywa, ale też konkretne efekty społeczne

Nowe pole i ekologiczne metody mają utrzymać jakość plonów

W tym sezonie uprawy przeniesiono na docelową działkę o powierzchni około 3 hektarów. Zanim trafiły tam pierwsze sadzonki, naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu dokładnie zbadali glebę. To ważne nie tylko dla jakości warzyw, ale też dla zaufania do całego przedsięwzięcia – miejskie jedzenie ma tu być zdrowe, sprawdzone i uprawiane bez skrótów.

Na polu pojawi się 13 rodzajów warzyw:

  • ziemniaki
  • buraki
  • dynie
  • cukinie
  • marchew
  • fasolka szparagowa
  • pasternak
  • por
  • cebula
  • ogórek zielony
  • natka pietruszki
  • szczypiorek
  • koperek

Produkcja ma być prowadzona wyłącznie metodami ekologicznymi. Uniwersytet przyznaje, że projekt ma dla niego również wymiar badawczy, a stosowane rozwiązania nie są przypadkowe. Wśród nich są biodegradowalna ściółka skrobiowa, wełna z owiec olkuskich wykorzystywana jako nawóz i sposób zatrzymywania wody, a także pasy kwietne na obrzeżach pól, które wspierają bioróżnorodność.

„Wyniki jednoznacznie potwierdzają jej bezpieczeństwo i najwyższą jakość” – mówi prof. dr hab. inż. Andrzej Zachwieja, prorektor ds. nauki Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Wrocławska farma nie ogranicza się więc do samej produkcji. To miejsce, w którym nauka sprawdza rozwiązania użyteczne na co dzień, a nie tylko na papierze.

Strefa edukacyjna ma pokazać dzieciom, skąd bierze się jedzenie

Najmocniejszą nowością sezonu jest Strefa Edukacyjna Miejskiej Farmy Wrocław. To właśnie tam najmłodsi mają przejść cały proces – od sadzenia roślin, przez obserwację wzrostu, po przygotowanie prostego posiłku z tego, co sami wcześniej zebrali. Taka droga jest dla dzieci najczytelniejsza. Zamiast abstrakcyjnej lekcji dostają doświadczenie, które zostaje w pamięci na dłużej.

Przestrzeń podzielono na kilka części:

  • strefę upraw z różnymi rodzajami grządek
  • miejsce do przygotowywania i jedzenia posiłków
  • zagrodę dla kóz i owiec
  • otwartą klasę pośród zieleni
  • strefę kompostowania

Wszystkie elementy wykonano z naturalnych materiałów, a tablice edukacyjne wpisano w identyfikację wizualną farmy. Dzięki temu całość nie przypomina szkolnej sali przeniesionej na zewnątrz. To raczej dobrze zaprojektowane pole do nauki przez działanie.

„To żywa klasa pod gołym niebem, w której dzieci uczą się przez doświadczenie” – mówi Katarzyna Szymczak-Pomianowska, dyrektor Departamentu Strategii i Zrównoważonego Rozwoju Urzędu Miejskiego Wrocławia.

W programie warsztatów są m.in. sadzenie roślin, poznawanie sposobów uprawy, kompostowanie, obserwacja zwierząt gospodarskich i gotowanie. Dodatkowe zajęcia mają odbywać się także w miejskich żłobkach, a łącznie w działaniach edukacyjnych weźmie udział co najmniej 600 dzieci.

Z farmy płyną nie tylko warzywa, ale też konkretne efekty społeczne

Miejska Farma Wrocław działa od marca 2024 roku i już widać, że projekt mocno urósł. W pracach uczestniczą osoby trwale bezrobotne włączone do programu aktywizacji zawodowej i społecznej prowadzonego przez Wrocławskie Centrum Integracji. Dla części z nich to realny powrót do pracy, a nie tylko chwilowe zajęcie przy sezonowych zbiorach.

„Każda osoba, która dzięki takiemu wsparciu odzyskuje aktywność zawodową i wraca do normalnego życia, jest wielkim sukcesem” – mówi Ewa Żmuda, zastępca dyrektora WCI.

Liczby pokazują skalę przedsięwzięcia:

  • w pierwszym sezonie uprawy zajmowały 2,5 hektara, a zbiory wyniosły 52 tony warzyw
  • rok później powierzchnia wzrosła do 3,5 hektara, a plony osiągnęły 72 tony
  • przez dwa sezony farma wyprodukowała łącznie 124 tony warzyw
  • z nadwyżek przygotowano ponad 15,5 tysiąca posiłków dla osób potrzebujących
  • na rynek pracy wróciło już 19 osób

W tym sezonie warzywa nadal trafią do 16 miejskich żłobków, 10 przedszkoli oraz placówek Miejskiego Centrum Usług Socjalnych. Do grona odbiorców dołączą też większe przedszkola, więc liczba osób korzystających z plonów wzrośnie do ponad 5 tysięcy.

„Miejska Farma pokazuje, że samorząd może wyjść poza swoje tradycyjne role i tworzyć rozwiązania, które jednocześnie uczą, pomagają i budują lokalną wspólnotę” – podkreśla Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

Strefę edukacyjną sfinansowała firma INPOST. Jej przedstawicielka przypomina, że współpraca z miastem trwa już piąty rok i przynosi projekty, które łączą biznes z działaniami publicznymi. W przypadku farmy to połączenie jest wyjątkowo czytelne: z jednego pola wychodzi jedzenie, nauka i wsparcie, a każdy z tych elementów wzmacnia pozostałe.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.