We Wrocławiu zegarki opowiedzą historię Patka i dawnych mistrzów

We Wrocławiu zegarki opowiedzą historię Patka i dawnych mistrzów

W Centrum Historii Zajezdnia czas dostaje rzadką szansę, by zwolnić. Pod jednym dachem spotkają się zabytkowe mechanizmy, kolekcje z Dolnego Śląska i współczesne pomysły na mierzenie sekundy. Podczas Passion for Watches we Wrocławiu nie chodzi wyłącznie o oglądanie zegarków, ale o wejście w świat ludzi, którzy przez lata dopracowywali każdy ruch wskazówki. A co ważne dla odwiedzających – wstęp pozostaje wolny.

  • Dwa dni rozmów i pokazów w rytmie sekund
  • Antoni Patek i historia, która wyszła daleko poza Szwajcarię
  • Dolnośląskie nazwiska, wojskowe chronografy i mechanizmy z charakterem
  • Po wykładach przyjdzie czas na symulator i sportową rywalizację

Dwa dni rozmów i pokazów w rytmie sekund

W piątek i sobotę, 19–20.06.2026, w godzinach 9.00–17.00, Centrum Historii Zajezdnia przy ul. Grabiszyńskiej 184 stanie się miejscem spotkania kolekcjonerów, pasjonatów i ciekawskich odwiedzających. Organizatorzy zapowiadają 14 wykładów, 8 kolekcji zegarów i zegarków, 6 debat oraz 6 warsztatów. Jak na dwa dni to program gęsty, ale właśnie o taką intensywność chodzi w wydarzeniu, które chce pokazać zegarmistrzostwo nie jako hobby dla wtajemniczonych, lecz jako żywą opowieść o precyzji i cierpliwości.

Przedsięwzięcie przygotowali Klub Miłośników Zegarów i Zegarków z Warszawy oraz Centrum Historii Zajezdnia we Wrocławiu. Festiwal odbywa się w ramach Święta Wrocławia, więc jego program naturalnie wpisuje się w miejski kalendarz i dorzuca do niego temat rzadziej widywany na pierwszym planie – historię czasu, mechaniki i rzemiosła.

Antoni Patek i historia, która wyszła daleko poza Szwajcarię

Tegoroczną osią festiwalu jest postać Antoniego Norberta Patka. To biografia, w której mieści się powstanie listopadowe, emigracja i droga zaczynająca się bez zawodowego fachu w ręku. Patek najpierw handlował winem, później uczył się malarstwa, a dopiero potem dostrzegł potencjał genewskiego zegarmistrzostwa. Wspólnie z Franciszkiem Czapkiem, a następnie z Adrienem Philippe’em, zbudował markę, która z czasem urosła do rangi symbolu luksusu.

Skala tej legendy robi wrażenie nawet dziś. Model Grandmaster Chime został wylicytowany za 31 mln CHF, czyli około 120 mln zł. We Wrocławiu można jednak zobaczyć także bardziej historyczny wymiar tej opowieści – dzieła Patka znajdują się w salach Muzeum Narodowego i Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego. To rzadkie zegarki kieszonkowe, często zdobione emalią i motywami patriotycznymi, a więc nie tylko kosztowne przedmioty, ale też małe nośniki pamięci.

Dolnośląskie nazwiska, wojskowe chronografy i mechanizmy z charakterem

Silnie wybrzmią również dolnośląskie wątki. Kolekcja Wojciecha Magierskiego obejmuje zegary Gustava Beckera i Edwarda Eppnera. Becker tworzył w Świebodzicach zegary ścienne, podłogowe i kominkowe, a jego projekty zdobyły złoty medal już podczas Śląskiej Wystawy Przemysłowej we Wrocławiu w 1852 roku. Eppner, związany najpierw z Wleniem, potem ze Srebrną Górą, zasłynął z zegarów wieżowych, podróżnych i kieszonkowych.

Wrocław ma zresztą z tymi nazwiskami własny, materialny ślad. Na Dworcu Głównym PKP zachowały się oryginalne tarcza i wskazówki zegara Eppnera, a jego wieżowy mechanizm nadal działa w kościele św. Karola Boromeusza przy ul. Kruczej. Tego typu eksponaty przypominają, że zegar bywa częścią miasta równie ważną jak kamień, cegła czy bruk.

Na wystawie pojawią się także obiekty, które mają szansę przyciągnąć nawet tych, którzy zwykle nie zaglądają do gablot:

  • złoty zegarek Ulysse Nardin z funkcją repetiera, odtwarzający godzinę melodyjnym biciem
  • chronograf wojskowy J. Jeznacki, zamawiany dla wyższej kadry oficerskiej i elitarnych jednostek
  • zegarek kolejowy amerykańskiej firmy Ball, projektowany z myślą o szybkim i bezbłędnym odczycie czasu
  • zegarki w technologii 3D, pokazujące współczesne możliwości projektowania kopert i mechanizmów edukacyjnych
  • błoniaki, czyli czasomierze z jedynej w Polsce powojennej fabryki w Błoniu

„To bezpośredni łącznik między pokoleniami” – podkreśla Piotr Orzechowski, wiceprezes Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków.

Po wykładach przyjdzie czas na symulator i sportową rywalizację

Festiwal nie kończy się na szklanych gablotach i prelekcjach. Organizatorzy dorzucają atrakcje, które mają otworzyć wydarzenie także na osoby szukające bardziej interaktywnego doświadczenia. W programie są symulator kolejowy, strzelnica laserowa kadry olimpijskiej oraz trenażery wioślarskie. Dla najlepszych przewidziano nagrody, więc obok ciekawości pojawi się też zwykła sportowa rywalizacja.

Na miejscu mają działać również food trucki, co pozwoli zostać dłużej między kolejnymi punktami programu. W planie jest także pokaz filmu „Antoni Patek – patriota i zegarmistrz” w reżyserii Krzysztofa Paluszyńskiego. Całość pozostaje dostępna bezpłatnie, a to sprawia, że festiwal może być po prostu dobrym pretekstem do kilku godzin spędzonych nad historią, której nie mierzy się tylko wskazówkami.

na podstawie: Urząd Miasta we Wrocławiu.