Wroclavia zmienia szyld. Dołącza do marki znanej z Paryża i Nowego Jorku

Wroclavia zmienia szyld. Dołącza do marki znanej z Paryża i Nowego Jorku

Na elewacji Wroclavii szykuje się zmiana, której nie da się przeoczyć. Po wakacjach zielone „W” ma ustąpić czerwonej nazwie Westfield, a wrocławskie centrum handlowe wejdzie do międzynarodowej sieci rozpoznawalnej od Londynu po Nowy Jork. Dla zarządców to nie tylko nowy znak nad wejściem, ale też mocniejsza pozycja na rynku i szansa na ściągnięcie kolejnych marek. W tle zostaje jeszcze ważniejszy cel – żeby obiekt przy ul. Suchej nadal był miejscem zakupów, spotkań i wydarzeń, a nie tylko galerią sklepów.

  • Z elewacji zniknie zielone „W”
  • Międzynarodowa marka stawia wysokie wymagania
  • Zakupy, wydarzenia i większy zasięg dla najemców

Z elewacji zniknie zielone „W”

Po wakacjach Wroclavia ma zacząć funkcjonować pod nazwą Westfield Wroclavia. Zmiana nie ograniczy się do tablicy z nazwą. W planie jest także nowy logotyp i odświeżony wystrój budynku, więc rebranding będzie widoczny już z zewnątrz.

Na fasadzie centrum zniknie obecny zielony znak z literą „W”. W jego miejsce pojawi się czerwone logo Westfield z dopiskiem Wroclavia. To wyraźny sygnał, że obiekt z Wrocławia ma wejść do innej ligi, w której liczy się nie tylko handel, ale też rozpoznawalność marki i standard całego miejsca.

Międzynarodowa marka stawia wysokie wymagania

Westfield to sieć 42 galerii handlowych działających w Europie i Stanach Zjednoczonych. Pod tym szyldem funkcjonują centra m.in. w Paryżu, Londynie, Madrycie, Pradze i Nowym Jorku. W Polsce wrocławski obiekt będzie trzecim takim przypadkiem i pierwszym poza Warszawą .

Choć Wroclavia od początku należy do francuskiego koncernu Unibail-Rodamco-Westfield, zgoda na używanie nazwy Westfield nie była formalnością. Jak wyjaśnia zarząd centrum, do takiej marki trafiają tylko obiekty spełniające ostre kryteria. Liczą się m.in. liczba klientów, wygląd budynku, dobór oferty i rozwiązania proekologiczne.

„To potwierdzenie najwyższych standardów. Udowodniliśmy, że spełniamy rygorystyczne wymogi Westfield”

Tak mówi Małgorzata Woźniak, dyrektorka Wroclavii. W praktyce oznacza to, że centrum zostało ocenione nie tylko jako duży obiekt handlowy, ale też jako miejsce, które ma utrzymać określony poziom obsługi i jakości przestrzeni.

Zakupy, wydarzenia i większy zasięg dla najemców

Zmiana marki ma pomóc także w przyciąganiu nowych sklepów. Zarządca liczy, że wejście do międzynarodowej sieci ułatwi rozmowy z kolejnymi światowymi firmami. Jak przekazuje Filip Kryłowicz, firma prowadzi już rozmowy z rozpoznawalnymi koncernami zainteresowanymi otwarciem sklepów we Wrocławiu, choć na tym etapie nie ujawnia nazw.

„Chcielibyśmy ściągać kolejne globalne marki do Wroclavii”

To jeden z efektów, który ma być odczuwalny nie tylko po stronie właściciela, ale też najemców. Dołączenie do sieci daje im dostęp do cyklicznych wydarzeń organizowanych pod marką Westfield oraz do zaplecza marketingowego z międzynarodowym doświadczeniem.

Właściciel centrum podkreśla jednak, że handlowa funkcja nie ma przesłonić innych działań. W budynku mają nadal odbywać się wydarzenia społeczne i artystyczne, takie jak koncerty organizowane przez klub Vertigo czy akcje charytatywne. To ważne, bo Wroclavia już teraz działa jak jeden z najruchliwszych punktów na mapie miasta.

Według danych przekazanych przez zarządcę w ubiegłym roku centrum odwiedziło około 18 mln klientów. Obiekt i najemcy mieli też wypracować 12-procentowy wzrost obrotów. Rebranding ma się domknąć do 17 września 2026 roku. Od tego momentu Wrocław zyska kolejny adres wpisany w globalną sieć, ale z lokalnym charakterem, który centrum chce zachować mimo zmiany szyldu.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.