Fontanna daje chłód. Kąpiel może skończyć się mandatem i kłopotami

Fontanna daje chłód. Kąpiel może skończyć się mandatem i kłopotami

Wrocławskie fontanny w upał zbierają spojrzenia szybciej niż lodziarnia przy głównym deptaku. Tyle że to nie są miejskie brodziki, lecz instalacje techniczne z wodą w obiegu zamkniętym, chemicznym zabezpieczeniem i tabliczkami ostrzegającymi przed kąpielą. Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta przypomina o tym szczególnie wtedy, gdy temperatura rośnie, a dzieci i dorośli szukają ulgi najbliżej tryskającej wody. Za tą letnią sceną stoi jednak konkretny powód, dla którego do niecki lepiej nie wchodzić.

  • Wrocławskie fontanny chłodzą powietrze, ale nie zastępują basenu
  • Zamknięty obieg wody niesie bakterie i chemię
  • Zabytki i technika źle znoszą letnią ciekawość

Wrocławskie fontanny chłodzą powietrze, ale nie zastępują basenu

W mieście działa 20 miejskich fontann rozstawionych na placach, skwerach i w parkach. To nie są przypadkowe dekoracje, lecz osobne projekty, różniące się skalą, kształtem i charakterem. Właśnie dlatego jedne z nich są rozpoznawalnym punktem spotkań, a inne po prostu dają odrobinę wytchnienia wśród zabudowy.

Latem ich rola jest bardzo odczuwalna. Woda krążąca w obiegu zamkniętym obniża temperaturę w najbliższym otoczeniu nawet o 5–8 stopni, więc przy fontannie bywa wyraźnie lżej niż kilka metrów dalej. W sumie wrocławskie fontanny mieszczą około 310 m³ wody, czyli ponad 300 tysięcy litrów, a roczny koszt ich utrzymania przekracza 1 mln zł. To duża, stale pracująca infrastruktura, a nie wodny plac zabaw.

Wśród nich są obiekty z bardzo różnej epoki. Najstarszy to Szermierz, zaprojektowany przez Hugo Lederera i ustawiony w 1904 roku. Największe wrażenie robi fontanna multimedialna na Pergoli przy Hali Stulecia, która zajmuje cały hektar. Z kolei najnowsza jest klasyczna w formie fontanna na Bastionie Sakwowym. Najwięcej wody mieści trójczłonowa fontanna przy Wybrzeżu Wyspiańskiego – 35 m³, najmniej Smoki na placu Solnym – 1,5 m³.

Zamknięty obieg wody niesie bakterie i chemię

Wbrew pozorom to właśnie technologia sprawia, że fontanna nie nadaje się do kąpieli. Woda nie jest wymieniana jak w basenie, tylko krąży w zamkniętym układzie. Z jednej strony pozwala to oszczędzać zasoby, z drugiej – sprzyja gromadzeniu zanieczyszczeń i namnażaniu mikroorganizmów. Do tego dochodzą ptaki i dzikie zwierzęta, które też korzystają z takich miejsc, zostawiając po sobie biologiczny ślad.

„Woda w fontannie krąży w obiegu zamkniętym (…) może być w niej w zasadzie wszystko: grzyby, bakterie, pleśnie, śmieci” – mówi Damian Kret z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu.

Miasto stosuje środki chemiczne, które mają dezynfekować wodę i utrzymywać ją w przejrzystości oraz bez zapachu. Nie są one obojętne dla skóry, a u małych dzieci mogą wywołać reakcje alergiczne. W czasie największych upałów dawki środka dezynfekującego – podchlorynu sodu – oraz preparatów stabilizujących pH są zwiększane, ale nawet wtedy nie ma gwarancji całkowitej czystości mikrobiologicznej. Woda może zawierać między innymi bakterie coli czy gronkowca.

Dlatego tabliczki z zakazem kąpieli nie są miejską formalnością. Pojawiły się na wszystkich fontannach pod opieką ZDiUM w 2023 roku i mają przypominać, że pozornie niewinna zabawa kończy się ryzykiem zdrowotnym. W lecie, gdy upał podpowiada szybkie rozwiązania, to ważny znak ostrzegawczy.

Zabytki i technika źle znoszą letnią ciekawość

Problem nie kończy się na zdrowiu. Brodzenie w fontannie może uszkodzić dysze, sterowanie i elementy zasilające wodne tryski. W przypadku fontanny „Zdrój” na placu Gołębim to szczególnie ważne, bo ma ona aż 222 dysze. Przy takim układzie łatwo o zranienie, zwłaszcza gdy w wodę wchodzą małe dzieci, a ciśnienie wyrzutu jest duże.

Część wrocławskich fontann to również obiekty zabytkowe, objęte ochroną. Ich detale i rzeźbiarskie elementy są podatne na uszkodzenia, a każda ingerencja może zostawić ślad na konstrukcji liczącej ponad sto lat. Dotyczy to między innymi Alegorii Walki i Zwycięstwa z 1905 roku oraz Szermierza z placu Uniwersyteckiego, który powstał w 1904 roku. Za wchodzenie do fontanny grozi mandat w wysokości 500 zł.

Pod opieką ZDiUM znajdują się dziś między innymi:

  • fontanna na pl. Gołębim w Rynku, znana jako „Zdrój” – podczas festiwalu Nowe Horyzonty i projekcji filmowych na płycie Rynku bywa wygaszana,
  • fontanna na pl. Solnym – „Smoki”,
  • fontanna na pl. Uniwersyteckim – „Szermierz”,
  • fontanna na pl. Jana Pawła II – „Alegoria Walki i Zwycięstwa”,
  • fontanna na pl. Orląt Lwowskich,
  • fontanna na ul. Szewskiej przy kościele pw. Marii Magdaleny,
  • fontanny przy Wybrzeżu Wyspiańskiego,
  • fontanna na ul. Oławskiej,
  • fontanna na odrestaurowanym Ryneczku starego Psiego Pola.

Sezon fontannowy trwa od 1 kwietnia do 31 października. Potem wszystkie obiekty są wygaszane na zimę. Latem zostaje więc to, do czego zostały stworzone od początku – chłód w zasięgu kilku kroków, bez wchodzenia do wody.

na podstawie: Zarząd Dróg i Utrzymanie Miasta Wrocław.