Odra na wakacje nie zwalnia - Europa, Schulz i Teatr Telewizji w jednym numerze

Odra na wakacje nie zwalnia - Europa, Schulz i Teatr Telewizji w jednym numerze

FOT. OKiS Wrocław

Letni numer „Odry” 7-8/2026 wygląda jak czytelniczy spacer przez tematy duże, gorące i bardzo współczesne. W środku spotykają się polityka, literatura, historia idei i sztuka, a obok nazwisk dobrze znanych pojawiają się teksty, które potrafią zaskoczyć nawet stałych czytelników. 📚

  • „Czy istnieje alternatywa dla Niemiec” ustawia numer w politycznym napięciu
  • Od Habermasa po Wałbrzych wchodzi tu historia, która nie chce się zestarzeć
  • Wiersze, proza i Teatr Telewizji składają się na najbardziej żywy fragment „Odry”

„Czy istnieje alternatywa dla Niemiec” ustawia numer w politycznym napięciu

Pierwszy mocny akord to rozmowa Piotra Gajdzińskiego z Patrycją Tepper zatytułowana „Czy istnieje alternatywa dla Niemiec”. Ten otwierający numer trop od razu ustawia całą lekturę na europejskich torach. Dalej Karina Obara zagląda do tekstu „Na łączach ze stwórcą”, a Marek Orzechowski bierze na warsztat „Kokainę dla Europy” - i już widać, że „Odra” nie wybiera wakacyjnej bezpiecznej przystani, tylko wchodzi w sprawy, które naprawdę grzeją debatę 🌍

To ważne, bo w takim układzie numer czyta się nie jak zbiór luźnych tekstów, ale jak dobrze skomponowany przegląd pytań o kondycję kontynentu. Zamiast lekkiej publicystyki dostajemy materiał, który próbuje nazwać niepokoje współczesności i nie ucieka od ostrych tematów.

Od Habermasa po Wałbrzych wchodzi tu historia, która nie chce się zestarzeć

Drugi mocny pas treści prowadzi przez teksty o pamięci, filozofii i literaturze. Adam Chmielewski pisze o „Porażce Habermasa”, Beata Maciejewska wraca do „Zaginionego miasta”, a Anna Wojciechowska-Ruppert przygląda się „Austromelancholii”. Do tego Edward Białek i Katarzyna Nowakowska opowiadają o Karolu Dedeciusie, a Jagoda Budzik proponuje „Na końcu zdania”.

W tym samym obszarze pojawia się też literatura hebrajska wobec wojny, więc numer mocno trzyma się tematów, które nie starzeją się wraz z sezonem. To nie jest lektura do odhaczania przy kawie na tarasie - raczej taka, po której chce się na chwilę przystanąć i poukładać sobie w głowie to, co właśnie przeczytane 🧠

Wiersze, proza i Teatr Telewizji składają się na najbardziej żywy fragment „Odry”

W dalszej części magazynu robi się jeszcze gęściej i bardziej literacko. Są wiersze Marty Podgórnik, Grzegorza Olszańskiego, Macieja Meleckiego i Wojciecha Bonowicza, a obok nich proza Krzysztofa Siwczyka, Barbary Woźniak i Pawła Orła. Pojawia się też „Wielki powrót” Kamila Bujnego, tekst Moniki Pasiecznik o muzyce współczesnej oraz „Dystans i ekstaza, rozkwit i gnicie” Agnieszki Sabor.

W numerze nie brakuje też kultury sceny i obrazu: jest „Sceny z życia przedmałżeńskiego” Marcina Adamczaka, „Teatr Telewizji: reaktywacja”, „Muzea” Krystyny Kuczyńskiej, „W oficynie”, „Pocztówki literackie” Karola Maliszewskiego, „Sygnały” i „Wernisaże”. Do tego dochodzi „8 Arkusz: Polifonie”, więc całość składa się na naprawdę szeroki portret współczesnej kultury 🎭✨

Numer „Odry” 7-8/2026 można też czytać online w e-kiosku i Nexto.

na podstawie: Ośrodek Kultury i Sztuki Wrocław.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (OKiS Wrocław). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.