Wieża ciśnień Na Grobli - przemysłowa perła Wrocławia skrywa maszynerię z XIX wieku

Czerwona bryła nad Odrą przyciąga wzrok, ale wejść do środka nie można — wnętrza wieży ciśnień Na Grobli chowają pozostałości wielkiej epoki inżynierii. Wrocław ma tu zabytek przemysłowej estetyki: masywne koło zamachowe, rzeźbione kolumny i dawne urządzenia, które niegdyś dostarczały wodę setkom tysięcy mieszkańców. Obiekt stoi zamknięty, a jego przyszłość wisi na finansowych decyzjach i pomysłach na nowe wykorzystanie.
- Wieża ciśnień Na Grobli jako mechaniczna panorama epoki
- Maszyny i imponujące detale wnętrza
- Wrocław patrzy na swój czerwony akcent nad Odrą
Wieża ciśnień Na Grobli jako mechaniczna panorama epoki
Budowa tej konstrukcji ruszyła w połowie XIX wieku, a prace zakończono w 1871 roku. Projekt techniczny przypisuje się Johnowi Monroe, a wyglądowi — Johannowi Christianowi Zimmermanowi, architektowi i urbaniście działającemu we Wrocławiu i Berlinie. Fasada wieży, pomalowana na charakterystyczną czerwień, wyrasta na 40 metrów nad brzegiem Odry i od dawna jest rozpoznawalnym akcentem miejskiego krajobrazu. Koszt realizacji w tamtych czasach wyniósł 2 929 000 marek.
Maszyny i imponujące detale wnętrza
Pierwotna instalacja obejmowała jeden zbiornik wieżowy i maszynownię napędzaną agregatami pompowo-parowymi systemu Woolfa (Ruffery). Wnętrze skrywało największe w Europie koło zamachowe o średnicy 7,5 metra. Maszyny pracowały z mocą około 150 KM — później, w 1924 roku, zastąpiono je turbiną parową Zoelly. W 1902 roku dobudowano drugi zbiornik, co zwiększyło pojemność konstrukcji do 4150 metrów sześciennych i pozwoliło obsłużyć około 165 tysięcy mieszkańców. Wieża działała do lat 60. XX wieku, po czym została wyłączona z eksploatacji.
Wrocław patrzy na swój czerwony akcent nad Odrą
Po latach funkcji praktycznych pojawiły się plany kulturalne i muzealne — w latach 90. rozważano utworzenie w wieży części Otwartego Muzeum Techniki, pomysł nie doszedł jednak do skutku. Dziś działalność fundacji przeniosła się na barkę i znajduje się przy Wybrzeżu Wyspiańskiego 27. Na początku XXI wieku przez pięć lat działał tu teatr Ad Spectatores, który opuścił obiekt w 2005 roku. Właścicielem budowli jest MPWiK i to ta instytucja decyduje o losie obiektu.
“Na ten moment wieża nie stanowi obiektu użytkowego, na który MPWiK mogłoby przeznaczyć środki finansowe. Te idą na bieżące potrzeby mieszkańców”
- Martyna Bańcerek, rzeczniczka MPWiK
“Do wieży wchodzić nie wolno, gdyż jest to niebezpieczne.”
- Martyna Bańcerek, rzeczniczka MPWiK
Wieża pozostaje więc zamknięta dla zwiedzających — przeprowadziono remont elewacji, ale stan techniczny wnętrza wciąż wymaga znaczących nakładów. MPWiK deklaruje poszukiwanie zewnętrznych źródeł finansowania na rewitalizację.
Mieszkańcowi łatwiej wyobrazić sobie potencjał tego miejsca, kiedy zobaczy detale: monumentalne koło, przestrzeń maszynowni, surową ornamentykę konstrukcji. To obiekt z mocnym potencjałem edukacyjnym i kulturalnym — możliwe do wyobrażenia są ekspozycje techniki, wydarzenia performatywne czy punkt widokowy na Odrę — pod warunkiem zabezpieczenia i remontu. Na razie jednak wieża pozostaje zamkniętym świadkiem przemysłowej przeszłości Wrocławia, czekającym na inwestycję, która pozwoli przywrócić jej funkcję i udostępnić mieszkańcom.
na podstawie: UM Wrocław.
Autor: krystian

