„Odra” w kwietniu bierze świat za bary - od chciwości po poezję

„Odra” w kwietniu bierze świat za bary - od chciwości po poezję

FOT. Ośrodek Kultury i Sztuki Wrocław

Kwietniowy numer „Odry” 4/2026 wygląda jak numer do czytania bez pośpiechu, najlepiej z zaznaczonymi zakładkami i ołówkiem pod ręką. W środku jest trochę polityki, sporo literatury, kilka mocnych głosów o świecie i całkiem pokaźna dawka tekstów, które lubią zostawać w głowie na dłużej.

  • „Odra” składa ten numer z rozmów, sporów i literackich ostrzy
  • W środku nie brakuje też głosów, które trzymają temperaturę literatury
  • Ten numer można czytać spokojnie przy ekranie albo wrzucić na później do kolejki

„Odra” składa ten numer z rozmów, sporów i literackich ostrzy

Na pierwszym planie wyłania się rozmowa Piotra Gajdzińskiego z Jerzym Hausnerem pod tytułem „Świat napędzany chciwością”. To jeden z tych tekstów, które od razu ustawiają ton całego numeru - zamiast lekkiej lektury do kawy mamy tutaj próbę uchwycenia mechanizmów, które rządzą współczesnością. Obok pojawia się też temat „Trumpiści made in Poland”, więc pismo od razu wchodzi w obszar politycznych napięć, ale bez publicystycznego hałasu dla samego hałasu.

W tym samym numerze są też teksty o tożsamości Polaków, Ameryce na haju i Europie, która może być następna. To zestaw, który układa się w szerszą opowieść o świecie rozhuśtanym, niepewnym i szukającym nowych punktów oparcia. Dla czytelnika z Wrocławia to szczególnie ciekawe, bo „Odra” znów pokazuje, że potrafi łączyć lokalną wrażliwość z bardzo szerokim, europejskim i transatlantyckim spojrzeniem 🌍

W środku nie brakuje też głosów, które trzymają temperaturę literatury

Ten numer mocno opiera się na literackim kręgosłupie. Jest Piotr Matywiecki w cyklu „Mój wiersz”, jest Zbigniew Machej z tekstem „Jerzy Pilch i Czesław Miłosz albo nieobjęta powieść”, a do tego wiersze Wojciecha Brzoski, Philipa Halla i Jorge Gimeno. W części prozatorskiej pojawiają się też opowiadania Tomasza Dalasińskiego, więc całość nie ogranicza się do rozmów i eseistyki - numer żyje rytmem różnych form.

Warto zwrócić uwagę także na teksty o sztuce i opowiadaniu o sztuce. Artur Bielecki, Lesław Czapliński i Rozalia Słodczyk prowadzą czytelnika przez tematy, które zwykle wymykają się prostym opisom. Jest też spojrzenie na fotografię rodziny Szacińskich, co dodaje numerowi bardziej intymnego, osobistego wymiaru. 📚

Ten numer można czytać spokojnie przy ekranie albo wrzucić na później do kolejki

Kwietniową „Odrę” 4/2026 można czytać także online na e-kiosk.pl oraz nexto.pl. To wygodna opcja, jeśli ktoś woli mieć cały numer pod ręką w telefonie albo na komputerze, bez szukania papierowego egzemplarza.

W praktyce ten numer działa jak dobrze ułożony kulturalny przegląd tygodnia, tylko w znacznie bardziej pogłębionej formie. Dla tych, którzy lubią, kiedy jedno pismo potrafi jednocześnie mówić o polityce, poezji, krytyce i świecie po literacku rozbitym na kawałki, to naprawdę solidna propozycja.

na podstawie: OKiS Wrocław.