Wrocławskie rejsy do Monachium znikają z rozkładu po decyzji Lufthansy

Wrocławskie rejsy do Monachium znikają z rozkładu po decyzji Lufthansy

FOT. Urząd Miasta Wrocław

W terminalu we Wrocławiu pasażerowie trafili na serię odwołań, która w kilka chwil poprzestawiała plany podróży do Monachium. Z rozkładu zaczęły znikać kolejne rejsy, a Lufthansa tłumaczy ruch rosnącymi kosztami paliwa i napięciami w firmie. Port Lotniczy Wrocław jest w kontakcie z przewoźnikiem, ale na razie nie ma gwarancji, że sytuacja szybko się uspokoi. Dla osób korzystających z tego kierunku to wyraźny sygnał, by uważnie śledzić status kolejnych połączeń.

  • Decyzja Lufthansy wywołała lawinę odwołań na trasie do Monachium
  • Port Lotniczy Wrocław czeka na zastępstwo dla CityLine

Decyzja Lufthansy wywołała lawinę odwołań na trasie do Monachium

Zmiany nie wzięły się znikąd. Lufthansa 16 kwietnia zapowiedziała ograniczenie skutków wysokich cen paliwa lotniczego i kosztów związanych ze sporami pracowniczymi. W komunikacie grupa podkreśliła, że działa szybciej, niż planowała wcześniej, bo presja na wyniki stała się zbyt duża.

„Obecny kryzys zmusza nas do wcześniejszego wdrożenia tego środka”

– mówił Till Streichert, dyrektor finansowy Grupy Lufthansa, cytowany w firmowym komunikacie.

W tle jest też wycofanie z programu 27 samolotów Lufthansa CityLine, które zaczęto wycofywać od 18 kwietnia. Przewoźnik tłumaczy, że maszyny Canadair CRJ zbliżają się do kresu technicznej sprawności operacyjnej i generują wysokie koszty. To właśnie one obsługiwały połączenia między Wrocławiem a Monachium, więc każda zmiana w tej flocie od razu odbija się na wrocławskim lotnisku.

Odwołane zostały rejsy:

– w poniedziałek 20 kwietnia z Wrocławia o 6:15, 13:10 i 17:00
– tego samego dnia z Monachium o 12:30, 16:25 i 23:20
– we wtorek 21 kwietnia do Monachium o 6:10 i 13:10
– we wtorek 21 kwietnia przylot z Monachium o 12:30

Przylot o 23:20 we wtorek pozostawał jeszcze w systemie jako planowy.

Port Lotniczy Wrocław czeka na zastępstwo dla CityLine

Wrocławski port lotniczy nie dostał informacji, że połączenie Monachium – Wrocław zostałoby skasowane na stałe. Z punktu widzenia pasażerów ważne jest jednak coś innego: dopóki Lufthansa nie znajdzie samolotów zastępczych, kolejne odwołania mogą wracać.

„Jesteśmy cały czas w dialogu z przewoźnikiem”

– powiedział Bartosz Wiśniewski, rzecznik Portu Lotniczego Wrocław.

To oznacza, że obecny problem nie musi zakończyć się na dwóch dniach zamieszania. Monachium to dla wielu podróżnych nie tylko cel sam w sobie, ale też ważny punkt przesiadkowy, więc każde skreślenie rejsu może wywrócić dalej idące plany podróży. Na razie najrozsądniej jest zakładać, że rozkład może się jeszcze zmieniać i sprawdzać status lotu przed wyjazdem na lotnisko.

na podstawie: Urząd Miasta Wrocław.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Wrocław). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.