Sparta wygrała żużlowe święto na Olimpijskim. Łaguta był nie do zatrzymania

Sparta wygrała żużlowe święto na Olimpijskim. Łaguta był nie do zatrzymania

Na Stadionie Olimpijskim w niedzielny wieczór było wszystko, czego kibice żużla oczekują od majowego święta: szybkie starty, nerwowe odrabianie strat i wynik trzymany do ostatniego wyścigu. Sparta Wrocław zbudowała przewagę już na początku, choć Unia Leszno długo nie pozwalała gospodarzom odetchnąć. Najmocniej błysnął Artiom Łaguta, a cały mecz domknął się wynikiem 50:40. Dla wrocławian to był udany finał świątecznego dnia i ważny sygnał przed kolejną ligową próbą.

  • Mocny start ustawił ton wieczoru
  • Leszno odrobiło część strat, ale finisz należał do Sparty
  • W tabeli Sparta zostaje tuż za Motorem

Mocny start ustawił ton wieczoru

Wrocławianie weszli w spotkanie bez wahania. Już pierwszy cios należał do Brady’ego Kurtza i Bartłomieja Kowalskiego, którzy dali Sparcie podwójne zwycięstwo i od razu narzucili rywalom pościg. Po czterech biegach gospodarze prowadzili 15:9, a na trybunach dało się wyczuć, że mecz układa się po myśli miejscowych.

Unia nie zamierzała jednak oddać tego widowiska bez walki. Druga seria też przyniosła Sparcie punktowy zysk, tym razem wyraźniejszy, bo przewaga urosła do 25:17. To był moment, w którym wrocławscy kibice mogli mieć nadzieję na spokojniejszy wieczór, choć żużel rzadko daje taki luksus na długo.

Leszno odrobiło część strat, ale finisz należał do Sparty

Goście z Leszna odpowiedzieli w kolejnej fazie zawodów i zaczęli przycinać dystans. W pewnym momencie mecz znów zrobił się ciasny, a wynik 33:27 po następnej serii przypomniał, że na tym poziomie jeden lepszy bieg potrafi zmienić układ sił niemal natychmiast.

Końcówka należała jednak do Sparty. Gospodarze utrzymali nerwy na wodzy i nie pozwolili rywalom wyrwać zwycięstwa w ostatniej części spotkania. Ostatecznie tablica wyników zatrzymała się na 50:40, a wrocławska drużyna mogła dopisać do tabeli ważne ligowe punkty.

Największe wrażenie zostawił po sobie Artiom Łaguta. Zdobył 15 punktów i wygrał wszystkie pięć swoich biegów. Takie występy bywają bezcenne, bo nie tylko wzmacniają drużynę, ale też odbierają przeciwnikom nadzieję na skuteczny pościg.

W tabeli Sparta zostaje tuż za Motorem

Po tym meczu Sparta Wrocław utrzymała drugą pozycję w PGE Ekstralidze. Przed nią wciąż jest Motor Lublin , a właśnie z tym zespołem wrocławianie zmierzą się w następnej kolejce. Tym razem już poza domem, na trudnym terenie w Lublinie.

Dla kibiców to jasny sygnał, że sobotnio-niedzielne emocje nie kończą się wraz z zejściem z toru na Olimpijskim. Drużyna z Wrocławia jedzie dalej z wynikiem, który dodaje pewności przed jednym z najpoważniejszych sprawdzianów w pierwszej części sezonu.

na podstawie: UM Wrocław.