44 fałszywe telefony pod 112 - 17-latek z Oławy trafi do sądu

44 fałszywe telefony pod 112 - 17-latek z Oławy trafi do sądu

Przez dwa dni dyspozytorzy odbierali serię zgłoszeń o pożarach, awanturach i innych zagrożeniach, które w rzeczywistości nie istniały. Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Oławie szybko ustalili, skąd wychodziły połączenia. Sprawcą okazał się 17-letni mieszkaniec powiatu oławskiego, a sprawa trafi do sądu.

Funkcjonariusze z Oławy prowadzili czynności po serii fałszywych alarmów kierowanych pod numer 112. W dniach 12-13 czerwca nieznana wtedy osoba wielokrotnie informowała o rzekomych pożarach i awanturach, które wymagałyby natychmiastowej reakcji służb ratunkowych. Każde zgłoszenie było sprawdzane, choć nie miało żadnego potwierdzenia w rzeczywistości.

Jak ustalili policjanci, sprawca dzwonił z telefonu bez karty SIM i za każdym razem podawał inne, zmyślone dane. Analiza zgłoszeń wykazała, że wykonał łącznie 44 połączenia pod numer alarmowy 112. Wśród fałszywych informacji znalazły się m.in. doniesienia o pożarach budynków mieszkalnych, lasu, kaplicy oraz płonących pojazdach. To oznaczało niepotrzebne dysponowanie policjantów, strażaków i ratowników medycznych.

Policjanci kryminalni z Komendy Powiatowej Policji w Oławie, po analizie materiałów i ustaleń telekomunikacyjnych, wytypowali i ustalili 17-latka już 13 czerwca. Nastolatek został przesłuchany, a zebrany materiał dowodowy trafi do sądu, który zdecyduje o konsekwencjach jego zachowania.

To nie wygląda na zwykły młodzieńczy wybryk, tylko na serię działań, które mogły odciągnąć służby od prawdziwego zagrożenia.

Zgodnie z Kodeksem wykroczeń za umyślne wywołanie niepotrzebnej czynności instytucji użyteczności publicznej albo organu ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna. W tym przypadku o wymiarze odpowiedzialności przesądzi sąd.

na podstawie: KMP Wrocław.