We Wrocławiu brakuje krwi. Najmocniej widać to w kilku grupach

We Wrocławiu brakuje krwi. Najmocniej widać to w kilku grupach

FOT. Urząd Wojewódzk

Przed wakacjami w punktach krwiodawstwa robi się ciszej, a dla szpitali to zły znak. We Wrocławiu Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa już teraz sygnalizuje niedobory, zwłaszcza tam, gdzie każda jednostka bywa na wagę złota. W tle są wyjazdy stałych dawców, przerwa w rytmie uczniów i studentów oraz lato, które zwykle przynosi więcej wypadków i więcej nagłych wezwań.

  • Gdy wakacje zabierają stałych dawców, magazyny krwi szybko się kurczą
  • Najbardziej brakuje grup 0 Rh–, A Rh– i B Rh–
  • Jubileusze przypominają, jak wiele znaczy zwykły, bezinteresowny gest

Gdy wakacje zabierają stałych dawców, magazyny krwi szybko się kurczą

To coroczny scenariusz, dobrze znany służbom krwiodawstwa. Gdy część regularnych dawców wyjeżdża, a szkoły i uczelnie zamykają rok, liczba donacji spada niemal z dnia na dzień. Tymczasem oddziały szpitalne nie wchodzą w wakacyjny tryb.

Krew jest potrzebna w chirurgii, ratownictwie medycznym, onkologii i podczas zabiegów planowych, ale także wtedy, gdy liczą się minuty po wypadku. Latem ta potrzeba zwykle rośnie, bo na drogach jest więcej ruchu, a służby częściej mierzą się z ciężkimi zdarzeniami. Właśnie dlatego apel Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu nie brzmi jak formalność, tylko jak zwykłe ostrzeżenie przed realnym niedoborem.

„Jeśli możesz, podziel się tym, co najcenniejsze” – przypomina Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu.

Jedna donacja może uratować nawet kilka osób. To nie hasło z plakatu, ale codzienna matematyka oddziałów, które z krwią pracują każdego dnia.

Najbardziej brakuje grup 0 Rh–, A Rh– i B Rh–

W komunikacie centrum szczególnie wyraźnie wybrzmiewa jeden sygnał – stan kilku grup krwi jest niski. Najtrudniej o:

  • 0 Rh–
  • A Rh–
  • B Rh–

To właśnie te zasoby są dziś najbardziej napięte. Dla pacjentów nie ma jednak znaczenia, czy problem dotyczy zapasu na jutro, czy na za kilka dni. Transfuzje są potrzebne zarówno w trybie nagłym, jak i planowym, a opóźnienie bywa po prostu niemożliwe.

Dlatego instytucja kieruje apel do osób zdrowych, które mogą oddać krew i mieszkają na Dolnym Śląsku. Chodzi nie o jednorazowy gest pod wpływem emocji, lecz o spokojną, regularną pomoc. W krwiodawstwie najbardziej liczy się właśnie powtarzalność.

Warto pamiętać, że oddanie krwi nie jest skomplikowanym zabiegiem, ale wymaga przygotowania i spełnienia warunków zdrowotnych. Zanim ktoś pojawi się w punkcie poboru, powinien sprawdzić aktualne wymagania i upewnić się, że może zostać dawcą.

Jubileusze przypominają, jak wiele znaczy zwykły, bezinteresowny gest

W ostatnim czasie przypomniano też o symbolicznej stronie krwiodawstwa. Podczas uroczystości związanych z 75-leciem wałbrzyskiego krwiodawstwa oraz przy wręczeniu odznaczeń „Zasłużony dla Zdrowia Narodu” wybrzmiała wdzięczność wobec osób, które od lat oddają krew bez oczekiwania na rewanż. To wyróżnienia ważne nie tylko dla samych nagrodzonych, lecz także dla całego systemu, który opiera się na zaufaniu i stałej gotowości do pomocy.

Dla osób, które chcą dołączyć do dawców lub wrócić do oddawania krwi po przerwie, najprostsza droga prowadzi przez komunikaty RCKiK we Wrocławiu. Centrum zachęca do sprawdzania najbliższych punktów poboru oraz akcji wyjazdowych, bo właśnie tam najłatwiej odnaleźć aktualne możliwości oddania krwi.

Przed wyjściem warto mieć przy sobie:

  • dokument tożsamości,
  • podstawową wiedzę o wymaganiach zdrowotnych,
  • chwilę spokoju po oddaniu krwi, bez pośpiechu i dodatkowych planów.

Władze województwa dziękują obecnym dawcom i zachęcają nowych oraz powracających do udziału w zbiórkach. W sezonie, który zwykle wytrąca krwiodawstwo z równowagi, taki ruch ma wyjątkowo konkretne znaczenie.

na podstawie: Urząd Wojewódzk.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Wojewódzk). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.